dylemat

15.07.10, 18:15
Czy jest to możliwe,że pobliskie jezioro wzmaga hałas?
Muszę od początku.
Mam dużą działkę.Zakupiona była za granicami wsi ale teraz po zmianie warunków
zabudowy prawdopodobnie już
do niej należy.Z konieczności na czworo użytkowinków
wykopaliśmy studnię głębinową z której za pomocą pompy
spalinowej ciągniemy wodę.Do działki jest 28 km.
Podlewamy więc najwyżej raz w tygodniu.
Ostatnio jeden z tzw stałych sąsiadów zrobił piekielną awanturę,że mu hałasuje
ta pompa wieczorami gdy podlewamy.Fakt,wywołuje ca 90 decybeli.
Od "bagiennego"tak nazywamy sąsiada dzielą nas wysokie
drzewa i ca 1/2 km ale w pobliżu jest jezioro.
Chcielibyśmy jako "nowi" z nikim nie być skłóceni.
W pobliżu pracują traktory i inne maszyny rolnicze
również wywołujące hałas.Jak to jest?
    • leloop Re: dylemat 15.07.10, 21:02
      jak to ktoś mądry gdzies powiedział "głos po wodzie niesie", to czysta fizyka,
      nie podejmuje się tłumaczyć, bom noga z tej dziedziny ale tyle zapamiętałam.
      jeżeli oglądałaś kiedyś "Szatana z 7 klasy" ale w tej wersji z Pola Raksa to tam
      jest taka scena gdy harcerze wołają na pomoc swoich kolegów i krzyczą wlasnie
      nad powierzchnia wody, zeby głos niósł dalej.
      niewykluczone, ze sąsiad te pompę słyszy ale podejrzewam, ze więcej marudzi niż
      to mu przeszkadza.
      • lellapolella Re: dylemat 15.07.10, 22:18
        głos się niesie ale chopa i tak chyba boli... Dopóki hałasujesz do 22.00 musi
        się pogodzić z losem:)
Pełna wersja