Wreszcie można...

17.07.10, 22:10
oddychać,rano była burza z ulewnym deszczem:)
Jutro też ma padać.Nie wierzyłam już w żadne opady i wczoraj polewałam rabaty
przez 1,5 h.
Przy okazji zobaczyłam całkiem,całkiem ładne pomidory
na moich 4 krzaczkach...za tydzień powinny mi już
zacząć dojrzewać.
Zerwałam też pierwsze ogórki i fasolkę szparagową.
Hurrra!

http://img194.imageshack.us/img194/6827/16lipca2010005.th.jpg

Uploaded with ImageShack.us

    • se_nka0 Re: Wreszcie można... 17.07.10, 22:15
      Znam to uczucie - masz racje hurra :) Tylko na deszcz/burze ciągle czekam. Ponoć
      jutro coś ma być ;)
    • yoma Re: Wreszcie można... 18.07.10, 12:58
      Nic nie będzie, straciłam wszelką nadzieję. Wczoraj grzmiało, dzisiaj jeszcze
      bardziej i co?

      Aha, no tak, wczoraj padało. Pobiegaliśmy trochę między kroplami, choć wcale nie
      jesteśmy chudzi :)

      Hydrofor rzeczywiście nie wyrobił, ale udało się naprawić.

      Jeszcze nigdy nie sadziłam kwiatków o dziesiątej wieczorem :)

      A co do pomidorów, to okazało się, że mam w domu stado pomidorożerców. I to ci,
      co deklarowali żywiołową nienawiść do pomidorów :)
Pełna wersja