będzie o różach i nie tylko

19.07.10, 11:20
mam trochę róż choć specjalnie nie przywiązuję wagi do tego jak się nazywają
(a pewnie powinnam ;)) ważne, ze mi się podobają :)
te na zdjęciach kupiłam onegdaj w sklepie discountowym (końcówki serii,
jedzenie przed końcem użyteczności, likwidacja sklepów etc. jednym słowem:
mydło, szydło i powidło), nie muszę dodawać, ze moim ulubionym ;)
i teraz pytanie czy to, ze im nie opadają płatki a w zamian za to czasem
nierozwinięte do końca kwiaty zasychają i potem z odpadają z ~8 cm łodygi, to
jest normalne czy powinnam się martwic. Na PO ktoś napisał, ze opadające
płatki to różany feler ale przecież taki suchy kikut jeszcze gorzej wygląda :/

http://img833.imageshack.us/img833/6931/p6250018.th.jpg

http://img842.imageshack.us/img842/4315/p7180008.th.jpg

na zdjęciach róże nie z tego samego krzaka ale z tego samego miotu, ze się tak
wyrażę ;)
    • krista57 Re: będzie o różach i nie tylko 19.07.10, 21:45
      Daleko mi do znawcy ale z moich obserwacji wynika,że róże
      zachowują się różnie.Tegoroczne lato jest ekstremalne,
      nikt i nic w naszej strefie klimatycznej nie jest w stanie normalnie żyć.I tak
      jedne róże /wszystkie kwiaty/ uschły mi na krzaku,inne migiem przekwitły lub
      zblakły.
      Nie wspomnę już o tawułce,wszystkie 3 sterczą uschnięte.
      Tylko,że u mnie patelnia,brak drzew,które dawałby umęczonym roślinom odrobinę
      cienia.
      • leloop Re: będzie o różach i nie tylko 19.07.10, 23:57
        tyle, ze moje tak co roku niezależnie od aury. tez mam parę roślin, które ledwo
        odrosły od ziemi i poschły, podlewam to wiem, ze nie dokumentnie ale na kwiaty
        nie ma co liczyć w tym roku :/
        • lellapolella Re: będzie o różach i nie tylko 21.07.10, 15:39
          Na pierwszym zdjęciu to nawet ciekawie wygląda, na drugim prezentuje się
          podejrzanie, bo i liście jakieś nie teges. Jakby szara pleśń?
          Tak czy siak niektóre odmiany tak mają- poleca się wtedy delikatnie pomagać
          palcami przy rozwinięciu:)Gdyby to była moja róża, obcinałabym takie kwiaty przy
          suchej pogodzie(hehe) z częścią pędu- pół centymetra nad ostatnim liściem
          składającym się z przepisowych pięciu listków i obserwowałabym, co się urodzi...
          Czy następny kwiat, który się pojawi też będzie felerny.
          • leloop Re: będzie o różach i nie tylko 21.07.10, 21:22
            te z pierwszego zdjęcia dochodzą wlasnie do tego momentu a potem z czasem
            zmieniają kolor, tak jak zasuszone róże w wazonie a potem odpadają, trwa to
            całkiem długi czas wiec chyba taka ich uroda.
            te z drugiego zdjęcia tez mi są podejrzane, chyba będę musiała totalnie im
            zmienić miejsce, już je przesadziłam raz ale trochę prawie w tym samym miejscu :}
Pełna wersja