yoma 19.07.10, 17:39 mijałam w miarę systematycznie, jak jeździliśmy po dzieci. Dzisiaj wlazłam pierwszy raz. Ogrodniczy oczywiście. Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
leloop Re: Sklep 19.07.10, 18:01 no zdziwilabym sie gdyby byl z ciuchami ;) no to co kupilas? Odpowiedz Link
yoma Re: Sklep 19.07.10, 18:35 Żółwika ukośnego, bo krzyczał, żeby go wziąć. Poniewczasie się dowiedziałam, że on błotny. Cóż, musiał usłyszeć, jak rozmawiamy z chłopem o skonstruowaniu strumienia :) Liliowce do kolekcji, darmo, w okolicach 5 zł sztuka. Czerwone rudbekie. Floksy ciemnoróżowe, prawie czerwone. Cantedeskię, rutę, kocimiętki. Wszystko za zabawne pieniądze. Aleale, młody mi się zaraził. Najpierw, jak usłyszał mój radosny okrzyk "rany, jaki fajny sklep!" buźka mu się roześmiała od ucha do ucha, a potem kupił sobie nasion i oznajmił, że będzie siał. A potem z własnej nieprzymuszonej woli pomógł mi wytargać kwiatki z samochodu. Ha! Odpowiedz Link
yoma Re: Sklep 19.07.10, 19:59 Jadąc z Warszawy do Radzymina, przed Radzyminem po prawej, zaraz za Markami. Słupno się chyba miejscowość nazywa albo jakoś tak. Ja tam jeszcze wrócę, kazałam się dzisiaj siłą odciągnąć :) Odpowiedz Link
se_nka0 Re: Sklep 19.07.10, 19:45 Brawo Młody :) Jak Yomy długo nie będzie na Forum, to już wiemy gdzie szukać ;) Odpowiedz Link
leloop Re: Sklep 19.07.10, 23:53 nie znam, nawet z widzenia :} miałam gdzies foty strumienia do składania, facet skonstruował i dostał nawet za to nagrodę, rozkłada się toto w trawie, włącza pompę i już :) acha wody trzeba nalać ;) to jak strumień to od razu walnijcie ekologiczny basen, dzieciaki będą miały radochę :) a Młody ile wiosen ma ? Odpowiedz Link
yoma Re: Sklep 20.07.10, 14:28 Wrzuć foty :) Nazwa mi się szalenie spodobała, nie dość, że żółwik, to jeszcze ukośny. Zrobiłam mu sztuczne bagienko w misie, niech ma. Strumień zrobimy, jak się stosunki własnościowe wyjaśnią, cyje co je :) Basen nie, raz komary, dwa za głośno się zrobi :) Psiukwa im musi wystarczyć. Młody 14. Zaraz wczoraj nasiał poziomek do skrzynki, reszta, jak skopie sobie grządkę. Aha, przyszedł wczoraj z pytaniem, co ma zrobić, żeby się nie bać pająków - idzie ku dobremu i bardzo mnie to cieszy, tylko czy ja tak mogę dziecku przyszłość zmieniać, informatykiem chciał zostać, nie ogrodnikiem :) Jeszcze co do sklepu, bo wczoraj nie zdążyłam: mają jakieś krzaczory, ale idą w byliny głównie, dużo gatunków, dużo odmian i nie uwierzycie, wszystko pięknie opisane. Mam liliowce Apacz Chicagowski w związku z tym. Odpowiedz Link
leloop Re: Sklep 20.07.10, 21:02 yoma napisała: informatykiem chciał zostać, nie ogrodnikiem :) a jedno drugiemu nie przeszkadza, po godzinach może dłubać w kompie ;) ogrodnik tez musi mieć jakieś hobby, nie ? Odpowiedz Link
horpyna4 Re: Sklep 20.07.10, 21:43 Bardzo dobrze jest mieć hobby odległe od pracy. Najgorzej, jak ktoś zajmuje się tylko jednym, wtedy albo świruje po odejściu na emeryturę, albo pracuje do oporu i umiera na posterunku. Znałam osoby zarówno "monotematyczne", jak i o bardzo zróżnicowanych zainteresowaniach. Życie tych drugich jest znacznie ciekawsze. Odpowiedz Link
yoma Re: Sklep 24.07.10, 11:11 Ja tylko mam nadzieję, że mu wzejdą te poziomki, bo będzie bieda... Odpowiedz Link
yoma Re: Sklep 25.07.10, 17:41 Już o tym myślałam :) Dzisiaj wykonał sobie dwie piękne grządki, nasiał szpinaku, fasolki i rukoli i dał mi po łapach za maciejkę, twierdząc, że już za późno. Odpowiedz Link