leloop 20.07.10, 09:10 pytam się bo problem rzadko mnie dotyczy ;), w którym momencie obcinać liście, czy jak już pierwsze "piętro" pomidorów dojrzewa czy poczekać aż zaczną dojrzewać pozostałe "pietra" ? Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
yoma Re: pomidory 20.07.10, 14:32 Nie odpowiem, bo zostawiam na żywioł i same się świetnie regulują. Tylko te odrosty boczne im załatwiam. Odpowiedz Link
bakali Re: pomidory 20.07.10, 14:38 Ja hoduję koktajlowe, więc zalezy mi żeby rozgałęziały się jak najobficiej. A co większe liście obrywam od razu kiedy zaczyna ich byc za duzo, nie czekam na dojrzewanie owoców. Być może robię to niezgodnie ze sztuką ogrodniczą, a pomidory nie wyglądają przepięknie, ale działa, energia idzie w kwiaty i owoce. Odpowiedz Link
lellapolella Re: pomidory 21.07.10, 15:22 obrywam liście pod gronami, które jeszcze nie dojrzały ale już mają pożądany rozmiar owoców, oprócz tego różne brzydactwa, tudzież te, które chcą leżakować na ziemi. W tym roku mam m.in.odmianę 'Opalka', ma niebywale długie i wiotkie liście, robią się sztywne dopiero w trakcie starzenia się, te, po prostu skracałam w najwęższym miejscu:) Odpowiedz Link
leloop Re: pomidory 21.07.10, 21:14 dzięki, ja jestem naprawdę w głębokim szoku patrząc na swoje pomidorowe krzaki, jeszcze chyba tyle i o tej porze nie miałam pomidorów :D i to wszystko zaczyna wlasnie dojrzewać, nie ma mowy, żebym teraz się gdziekolwiek stad ruszyła ;) Odpowiedz Link
lellapolella Re: pomidory 21.07.10, 21:22 zżarłam dziś pierwszego pomidora ze swojego foliaka- mniammm. Urwałam trzy zapalone i powiedziałam pozostałym pomidorom, że to jedyny sposób, żeby się wydostać z tego piekła:) Zjadłam oczywiście już w domu, żeby nie widziały:) Odpowiedz Link
amore-pomidore Re: pomidory 02.08.10, 12:35 Mniammm... Też zerwałem ostatnio pierwszego pomidora, lecz nie zjadłem go. Byłem ze znajomym na działce, wpadł w zachwyt i zdumienie zarazem. Wołał, ale ten pomidor pachnie z daleka czuć jego zapach, więc oddałem mu go aby zobaczył jak smakuje naturalnie wyhodowany pomidorek :) Odpowiedz Link
bakali Re: pomidory 02.08.10, 13:00 lella, dobre :D Moje jeszcze zielone. To koktajlowe, więc sa wielkości dużego groszku. Wczoraj ogłowiłam jeden krzak, bo zaczął mnie już przerastać, ale pamiętając że Shelton zabił ogławianiem swoje pomidory, uwaznie obserwuję tego mojego :) Odpowiedz Link
yoma Re: pomidory 02.08.10, 16:44 A ja mam przerwę w dostawie. Pierwsza partia zjedzona, druga jeszcze zielona, a baba nie czuje, jak jej się rymuje :) Odpowiedz Link
yoma Re: pomidory 02.08.10, 16:46 > aby zobaczył jak > smakuje naturalnie wyhodowany pomidorek :) No ba. Pisałam chyba, że w ten sposób stado pomidorofobów zamieniło mi się w stado pomidorofilów? Odpowiedz Link
leloop Re: pomidory 02.08.10, 22:51 no wlasnie a ja mam niesmak :/ wysiałam swoje pomidory wtedy kiedy trzeba i jak już wyszły i podrosły to kot uznał za stosowne sprawdzić czy nadają się na materacyk. pomidory szlag trafił jako i mnie a kota trafiła karząca ręka sprawiedliwości. nie mając czasu na nowy siew nabyłam sadzonki pomidorów w ogrodniczym, nie kupiłam jak leci tylko powybierałam sobie stare odmiany (podobne do tych co wysiałam). no i "otóż dupa" jak mawiał mój znajomy, pomidory owszem i kolor i konsystencje maja prawidłową tylko smak nie ten, smakują tak jak marokański pomidor w styczniu :( jestem zdegustowana :} Odpowiedz Link
amore-pomidore Re: pomidory 03.08.10, 12:22 Ja poza tym jednym pachnącym pomidorkiem nie zerwałem żadnego więcej bo reszta nie dojrzała. A jak ostatnio kupiłem w sklepie, to myślałem ze mnie coś trafi, gdyż to sama woda była. Gdzie te pomidory :) ?? Odpowiedz Link
leloop Re: pomidory 03.08.10, 14:36 gdzie w PLu to Ci dziewczyny podpowiedzą a we Francji to w ogrodzie wuja mego męża ;) Odpowiedz Link
bakali Re: pomidory 03.08.10, 14:57 Prawdziwe pomidory, z zapachem i smakiem, sa na bazarach u pań w chustkach na głowie. I w szklarni/foliaku działkowicza, które hoduje je od lat. Tylko z takich trzeba brać nasiona, żeby mieć pomidory smakujące pomidorami. Odpowiedz Link
leloop Re: pomidory 03.08.10, 15:13 tak jak myslalam, kupić sadzonki trzeba u baby z rynku (takiej co siedzi na poboczu) bron Boże od takiej ze stoiskiem ;) albo zakumplować się z działkowiczem z dziada pradziada Odpowiedz Link