komosa rózgowa

31.07.10, 23:58
to, niestety, niewypał. Straszne byle co: listki za małe, żeby bawić się w
szpinakowanie, a sławetne smaczne mini-poziomki mają smak zapiaszczony i
nieczytelny
http://img820.imageshack.us/img820/378/img3579.th.jpg

owoce z bliska
http://img805.imageshack.us/img805/9899/img3578i.th.jpg

Zaczekam jeszcze i powtórzę degustację za jakiś czas, choć mi się nie wydaje,
żeby miały jeszcze bardziej dojrzeć:(
    • leloop Re: komosa rózgowa 01.08.10, 00:11
      dlatego rzadko kiedy kupuje tzw. nowości, na ogol jestem rozczarowana. wracając
      do komosowatych ze wszystkich wysianych nasion wyrósł mi tylko jeden
      Gartenmelde, trzymam go/ja jako dekoracje i na ew. nasiona
      • yoma Re: komosa rózgowa 01.08.10, 14:49
        A u mnie się Gartenmeldowi nie podoba, drugi rok próbowałam. Wschodzi i staje.
        To niech się wypcha.
        • lellapolella Re: komosa rózgowa 01.08.10, 21:29
          kważ, może u mnie jest zagłębie gartenmeldowe? unikalny teren pod uprawę? Mam sporo w zamrażarce a z siewek jeszcze podskubuję:) Yoma, to chyba susza- u mnie w tym roku też nie wyrosły mega badyle jak w zeszłym:)
          Jasne, Leloop, tak najłatwiej powiedzieć- a kto mnie podpuścił?
          forum.gazeta.pl/forum/w,51422,107638255,,komose_rozgowa.html?v=2:P
          • leloop Re: komosa rózgowa 01.08.10, 21:50
            to na pewno nie byłam ja, ktoś się podszył ;)
          • yoma Re: komosa rózgowa 02.08.10, 11:16
            I ziemi dostało, i podlewane było, i nie chce. Nie podoba mu się i już.

            Może na odczyn wrażliwe, u mnie kwaśno.
            • lellapolella Re: komosa rózgowa 02.08.10, 14:37
              to faktycznie, niech się wypcha...
              Chociaż tu musi o coś innego chodzić- u mnie też kwaśno.
Pełna wersja