yoma 02.09.10, 21:54 w lasach mazowieckich zaczęły się borowiki, koźlaki, podgrzybki, a za płotem kanie. Kurki były już wcześniej. No jak to forum wygląda, no! Grrr Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
newill6 Re: Donoszę, że 03.09.10, 05:47 Lasy mazowieckie a szczególnie te z okolic Skrwilna pamiętam i wieś mazowiecką z okresu wakacji,,,,,,ciepełko,suchy wiaterek,sielanka wiejska, jaskólki,mnóstwo ich,,,,,,z domu na boso prosto na trawkę tam śniadanko,wypady do lasu ,zawsze przyniosłem jakies grzybki-piękne sosnowe lasy,porośnięte jałowcem-lecz o innym zapachu niż te w Zachodniopomorskim......ach i oczywiście obowiązkowe wypady do Skansenu w Sierpcu na chlebek ze smalcem :) Odpowiedz Link
yoma Re: Donoszę, że 03.09.10, 09:28 :) A lada chwila zaczną się snuć po polach dymy z palonych łęcin i kartofle z ogniska będzie się jeść... Odpowiedz Link
se_nka0 Re: Donoszę, że 03.09.10, 10:49 NIKT nie sadził ziemniaków w znajomych wioskach. Moje 7 krzaków już wykopane ;) Badylków nawet na mały ogienek by zabrakło :):) Odpowiedz Link
yoma Re: Donoszę, że 03.09.10, 10:57 Ogienek się robi z opadłych liści, połamanych wichurami gałęzi, spokojnie, opału starczy :) A ziemniaki, cóż, kupi się w sklepie.... Chociaż wczoraj idę se bez las, patrzę, a tu pyry rosną jak hamany. Musi kto z okolicznego sioła wiosną skiełkowane wyrzucił :) Odpowiedz Link
yoma Re: Donoszę, że 03.09.10, 11:03 A przywlokłam wczoraj 1,4 kg i to wcale bez specjalnego szukania, naprawdę! yfrog.com/7dp9020008j Odpowiedz Link
se_nka0 Re: Donoszę, że 03.09.10, 13:38 Usiłowałam mojemu chuopu wmówić, że jeszcze, skąd, jeszcze nie ma grzybów!. Chyba po deszczu nie uwierzy ;) :D Ładny okaz! Odpowiedz Link
yoma Re: Donoszę, że 03.09.10, 13:57 Szkoda kroić, nie? Miałam z niego i z kurek zrobić pieróg, ale chyba zrobię quiche, szkoda ładne grzyby w pieróg chować. A z reszty prawdziwków/podgrzybków/kozaków/i jednej kani były wczoraj grzyby po rosyjsku (podobno). Grzyby dusimy tak, jak lubimy, w sosie własnym (bez śmietany!). Przekładamy do kokilek, obkładamy ozdobnie dookoła śmietaną, śmietanę gałkomuszkatołujemy i pieprzymy kolorowo, w środek wianuszka śmietany wbijamy jajko, wstawiamy do pieca, jak się jajko zsiądzie, można jeść. BTW moja mama mówiła "kochilki" i baaardzo długo byłam przeświadczona, że tak się mówi... :) Odpowiedz Link
yoma Re: Donoszę, że 03.09.10, 13:58 PS Bo nie było wczoraj było tak: idę, już wracając, i wlokę te 1,4 kg. Naprzeciwko jedzie facet na rowerze, z wiadrem na kierownicy. - Grzybiarz - pomyślałam. - Grzybiara - pomyślał grzybiarz. - Jak zbiory? - zawołał grzybiarz. - A, jest to i owo! - Zaczęły się! - Zaczęły się! I spojrzeliśmy sobie w oczy jak zawodowiec zawodowcowi, żadnej zawiści, tylko radość z udanych łowów :) Odpowiedz Link
lellapolella Re: Donoszę, że 03.09.10, 14:41 donoszę, ze jeśli będzie tak cholernie zimno, to sezon grzybowy skończy się w try miga:( Wczoraj półtora kg prawdziwków, kilo kurek , dziś zostałam w domu- trzeba zebrać z ogrodu wszystko, zanim przymrozki zbiorą łup... dziś o mały włos, rano już było siwawo:( Odpowiedz Link
yoma Re: Donoszę, że 03.09.10, 15:36 U mnie było BIAŁO ale się okazało, że to tylko straż pożarna pożar gasiła. Ufff. Ale pierwsze wrażenie bezcenne, kważeż jego mać. Odpowiedz Link
leloop Re: Donoszę, że 06.09.10, 12:15 u nas trzymiesięczna susza zrobiła swoje, jeżeli jakiemuś grzybowi uda się urosnąć to jest natychmiast suszony :} a miałam nadzieje, ze z racji codziennego galopu przez las (córka poszła do szkol w mieście i autobus staje z przeciwpaloznej) cos uda mi sie uzbierac tej jesieni :} sąsiedzi po trzydniowym kapuśniaczku poszli w las z nadzieja, ze znajda parę kurek, znaleźli kociaka, który został ochrzczony "Girole" z chrancuska "kurka" w sensie grzyb :) Odpowiedz Link
lellapolella Re: Donoszę, że 06.09.10, 12:33 mam nadzieję, że nie usmażą go na masełku; z Chrancuzami nigdy nic nie wiadomo;-) Odpowiedz Link
leloop Re: Donoszę, że 06.09.10, 21:46 nie zjedzą :) już jest wydopieszczony, wyszczepiony i leczony bo ma chore uszy :/ Odpowiedz Link
yoma Re: Donoszę, że 07.09.10, 10:54 Żeby nie było jak z moim dziadkiem, który co i rusz wracał z lasu z jakimś porzuconym psem :) Odpowiedz Link