lellapolella
10.09.10, 14:39
no więc tak... teściowa zazwyczaj przywozi mi spirytus. Dwa dni przed jej przyjazdem zasypałam czarne porzeczki cukrem z myślą o naleweczce, potem przyjechała teściowa i wyjątkowo postawiła Becherovkę, która została entuzjastycznie skonsumowana. Dwa dni temu robiłam porządki w spiżarni, bo już przetwory nijak się nie chcą mieścić, patrzę i własnym oczom nie wierzę: sfermentowane na amen porzeczki!
Czy mogę jeszcze coś z tym zrobić, czy pozostało tylko upicie mrówek na kompoście?
PS. Aaa, teściowa była miesiąc temu:(