z pamiętnika sklerotycznej gospodyni

10.09.10, 14:39
no więc tak... teściowa zazwyczaj przywozi mi spirytus. Dwa dni przed jej przyjazdem zasypałam czarne porzeczki cukrem z myślą o naleweczce, potem przyjechała teściowa i wyjątkowo postawiła Becherovkę, która została entuzjastycznie skonsumowana. Dwa dni temu robiłam porządki w spiżarni, bo już przetwory nijak się nie chcą mieścić, patrzę i własnym oczom nie wierzę: sfermentowane na amen porzeczki!
Czy mogę jeszcze coś z tym zrobić, czy pozostało tylko upicie mrówek na kompoście?
PS. Aaa, teściowa była miesiąc temu:(
    • hesperia1 Re: z pamiętnika sklerotycznej gospodyni 10.09.10, 15:06
      Wino?
    • yoma Re: z pamiętnika sklerotycznej gospodyni 10.09.10, 15:15
      Spytam fachowca
    • leloop Re: z pamiętnika sklerotycznej gospodyni 10.09.10, 15:18
      idąc tropem Hesperii znalazłam to:
      wino.org.pl/forum/viewthread.php?tid=19448
      bo tego chyba nie należy traktować poważnie ;)
      www.mniamusnie.com/przepis-5785-sfermentowany_sok_z_czarnej_porzeczki.html
      • bakali Re: z pamiętnika sklerotycznej gospodyni 10.09.10, 15:46
        Oczywiście, że wino.
        A ten drugi przepis pachnie mi studencką wyobraźnią....
        • lellapolella Re: z pamiętnika sklerotycznej gospodyni 10.09.10, 18:38
          na wino tego jest stanowczo za mało, niestety:( Ale tak sobie pomyślałam, może dodać do tego soku z jabłek, wyciśniętego w sokowirówce, ewentualnie jakichś rodzynek i zakombinować większą ilość... Dzięki za pomysł:)
Pełna wersja