Maupi, kurczę, gaj

29.09.10, 10:55
zaczęłam upychać w kuchni wilgociolubne, no bo najwilgotniej, górą te, co nie lubią ostrego słońca, roletkę im się spuści, dołem te, co lubią, diabła całkiem na spodzie, gdzie słońce nie dochodzi, fajnie. Tylko jak tak, to praktycznie likwiduję sobie możliwość otwarcia okna na oścież, co nie przeszkadza, tylko muszę pozabierać rzeczy ze skrzynki zewnętrznej. Zabieram. W doniczkach były. Porozrastało się to w dziesiątą stronę, kłęby korzeni poza doniczkami większe od doniczek, trzeba poprzesadzać i poupychać w pokoju z resztą sucholubnych. Ratunku. Robota zarobkowa oczywiście w lesie, a raczej w maupim gaju.

Piszę maupi, bo mi to czemuś lepiej oddaje stan rzeczy niż małpi :)
    • se_nka0 Re: Maupi, kurczę, gaj 29.09.10, 11:11
      Yoma - wszystko prawidłowo. W maupim gaju mają być prawo i liany ( korzenie poprzerastane) i gąszcz i trudny dostęp ;) Myśl pozytywnie - inni muszą się natrudzić, żeby taki małpi gaj mieć, a Tobie ,,samo,, rośnie :)
      • yoma Re: Maupi, kurczę, gaj 29.09.10, 11:26
        Bez przesady, aż tak dobrze to nie ma, ale dzięki :) Liany owszem są, marki wanilia.

        Jeszcze na Wsi w ogrodzie są dwa storczyki, w tym jeden megagiga, ojeżu! I jeszcze jest balkon do zabrania...
        • bakali Re: Maupi, kurczę, gaj 29.09.10, 11:30
          Własnie, w przyszłym tygodniu muszę upakować w domu cały balkon, od samej wiosny wolę o tym nie mysleć :/
          • yoma Re: Maupi, kurczę, gaj 29.09.10, 11:37
            Tak jak ja, dlatego trzymam balkon do oporu :) Ale te storczyki trzeba będzie przywieźć...
            • leloop Re: Maupi, kurczę, gaj 29.09.10, 14:01
              Yoma,
              a czy Ty nie moglabys zamieszkać w końcu na tej wsi ? ja rozumiem, ze gdzies zarabiać trzeba ale może da się i na wsi ? wtedy wszystko tam przeniesiesz, i balkon i kuchnie i jeszcze "wybudujesz sobie szklaaarnieee" :)
              • yoma Re: Maupi, kurczę, gaj 29.09.10, 15:23
                Leloop kochana, zamieszkanie na Wsi to jest moje marzenie od lat. Trwają negocjacje w sprawie wykupu Wsi od współwłaścicieli Wsi i tfu tfu odpukać na psa urok napluć przez lewe ramię zawiązać czerwoną tasiemkę idzie ku dobremu :)

                Szklarnię planuję na strychu, oranżerię znaczy.
                • leloop Re: Maupi, kurczę, gaj 29.09.10, 16:33
                  Yoma, no to ściskam palce za Wieś :)
                  • yoma Re: Maupi, kurczę, gaj 29.09.10, 17:20
                    Z serca dziękuję, zwierzałam się ostatnio na Ryciu :)
                    • leloop Re: Maupi, kurczę, gaj 29.09.10, 19:49
                      fakt, rzadko tam zaglądam ;)
          • leloop Re: Maupi, kurczę, gaj 29.09.10, 14:05
            Bakali,
            cudownego rozmnożenia pomieszczeń życzę w takim razie ;)
            ja wbrew pozorom tez letko nie mam, bo dom w stałym remoncie plus koty w ogóle się nie nadaje do mania roślin w domu. jedyne w miare bezpieczne miejsce to schody ale stamtąd regularnie coś ląduje w parterze. parapetów adekwatnych nie zaposiadywam, uprzedzając podpowiedz ;) dlatego co roku mam taki cyrk z siewkami pomidorów.
            • yoma Re: Maupi, kurczę, gaj 29.09.10, 15:25
              Powiem, że mnie doświadczenie uczy, że to jak z kasą: jak jest niezbędna, to się znajduje i miejsce na kwaitki tak samo. Co nie zmienia faktu, że co roku mi się wydaje, że już się ani kwiatka nie upchnie i z drżeniem myślę o balkonie...
              • lellapolella Re: Maupi, kurczę, gaj 29.09.10, 16:17
                Ja się rozbestwiłam, gdy Młody był za granicą, zajęłam jego pokój i było gitara. Wrócił latem i ostatnio nawet mi zarzucił, że go chyba nie chcę w chałupie, bo wciąż pytam, kiedy wyjedzie... Głupio mi się zrobiło, no bo szajbę można mieć ale bez przesady! Przeprowadziliśmy Poważną Rozmowę, mam prawo do parapetu ale to pryszcz w obliczu potrzeb...:(
                Nie jest, kurde, łatwo.
                Ostatnio widziałam fajną skrzynię styropianową w lumpeksie, chyba zainwestuję i spróbuję przezimować rośliny w szopce.
                • yoma Re: Maupi, kurczę, gaj 29.09.10, 16:28
                  Mirt czy inny oleander da radę, ale ja mam jeszcze wielki asparagus, fikus i stado sukulentów...
                  • lellapolella Re: Maupi, kurczę, gaj 29.09.10, 16:45
                    ja mam właśnie kłopot z tymi, co w zimnym i jasnym- u Młodego cichcem zakręcałam kaloryfer i było ekstra.
                    • yoma Re: Maupi, kurczę, gaj 29.09.10, 17:22
                      Zimne jasne i ciemne poupycham na Wsi, mam kłopot z ciepłym :)
        • ls48 Re: Maupi, kurczę, gaj 30.09.10, 16:33
          Dzieki że przypomniałaś mi o wanilii ktora rosnie i nie wie co ze soba zrobić. Podłozylam jej podwojny sznureczek i teraz pnie sie w poprzek okien. że tez ja na to nie wpadlam?.pozdrawiam
          • yoma Re: Maupi, kurczę, gaj 30.09.10, 16:54
            Bym raczej tasiemkę, żeby jej sznureczek nie pokaleczył.
            • ls48 Re: Maupi, kurczę, gaj 30.09.10, 16:58
              Sznureczek jest włochaty i bardzo delikatny, ale dziekuje za uwagę. pozdrawiam
              • yoma Re: Maupi, kurczę, gaj 30.09.10, 17:04
                Moja lezie po ażurowej firance, którą to firankę trzymam wyłącznie w tym celu i dla uwilgotnienia powietrza wokół kwiatków, bo kwiatki i tak okno zasłaniają :) Znaczy, moczę firankę...
                • se_nka0 Re: Maupi, kurczę, gaj 30.09.10, 17:43
                  Jak to firanka wytrzymuje :) Po raz pierwszy czytam o innym przeznaczeniu firanki, zazwyczaj ma być elegancka i nie daj panie dotknąć, żeby się nie pobrudziła ;) :)
                  • yoma Re: Maupi, kurczę, gaj 01.10.10, 10:14
                    U normalnego człowieka dykta służy do czyszczenia styków, u alkoholika do picia; u normalnego człowieka firanka służy do bycia elegancką, u agroholika do nawilżania kwiatków :) Foto zrobię, to pokażę.
                    • yoma Re: Maupi, kurczę, gaj 01.10.10, 12:08
                      Oto foto. Maupi gaj wersja kuchenna

                      a to takie długie w poprzek okna to hippeastrum, zwane amarylisem, które ni huhu nie chce się dać zasuszyć.

                      yfrog.com/g4kuchniamapigajj
    • yoma Re: Maupi, kurczę, gaj 30.09.10, 10:51
      Mam w salonie Teneryfę

      ustawiły mi się w kupie drzewko smocze, cykas i strelicja.

      Świąt nie będzie.
    • yoma Re: Maupi, kurczę, gaj 30.09.10, 14:56
      Upchnęłam większość towarzystwa (trochę jeszcze zostało, ale wiem, co z nimi zrobię, a przynajmniej mi się wydaje, że wiem), ale jak ja to będę podlewać, to nie mam pojęcia. Chwalić Boga, że to w większości sukulenty...
      • bakali Re: Maupi, kurczę, gaj 30.09.10, 15:02
        o kurde wiadomosci.onet.pl/raporty/pogoda-w-polsce/ostra-zima-juz-za-dwa-tygodnie,1,3706979,wiadomosc.html
        trzeba się spieszyc z tym chowaniem roślinności. Właśnie sobie przypomniałam, ze musze jeszcze znaleźc gdzies miejsce na 1,5-metrową oliwkę.... buuuuuuu
        • yoma Re: Maupi, kurczę, gaj 30.09.10, 15:30
          Onet kłamie!

          > Jeśli jednak modrzew nie gubi igieł lub traci ich niewiele, zimy się nie obawia.

          O, proszę. Mój nie gubi, żółknie tylko.

          Współczuję. Mnie się tylko bulbina nie mieści (na razie), w ostateczności ją powieszę.
          • bakali Re: Maupi, kurczę, gaj 01.10.10, 09:14
            Synoptycy uradowali mnie wieścią o nocnych przymrozkach, wzięłam więc do domu obie cytryny (i już w domu zostaną) plus ostatnie z sukulentów i kaktusów: zapomniany wilczomlecz i dwie szlumbergery. Na razie parapetów wystarczyło.
            Tymczasowo na noc wjechały do domu granatowce. Na balkonie zostały jeszcze oleandry i gigantyczna oliwka. Te gdzies się zmieszcza, ale brakuje mi miejsca dla granatowców :(
            Rano na termometrze były 2 st. :/
            • leloop Re: Maupi, kurczę, gaj 01.10.10, 09:42
              oliwka może poczekać, ona nie jest taki zmarzlak, wytrzymuje i -10, nie lubi tylko nadmiaru wody w nogach
              • bakali Re: Maupi, kurczę, gaj 01.10.10, 10:10
                Tak, tak, oliwka jest twarda. Ale za tydzień jadę na urlop i wolę ją schować do domu, nie wiadomo czy w połowie miesiąca nie zacznie się już zima, skoro teraz są już przymrozki...
                W ogóle musze całe towarzystwo upchac w domu przed wyjazdem. Mistrzem ceremonii na czas wyjazdu mianowałam siostre, musze ja poinstruowac jak ten cały bajzel podlewac.
                • yoma Re: Maupi, kurczę, gaj 01.10.10, 10:17
                  Taaak :)

                  Na pociechę powiem, że Onet jest brukowiec i tworzy sensacje; ktoś tam musiał sobie przypomnieć o tym ataku zimy w zeszłym roku w połowie października i teraz straszy.
                  • bakali Re: Maupi, kurczę, gaj 01.10.10, 10:27
                    Toteż obserwuję zwierzaki, na razie żadne myszki nie wchodzą mi do biura jak w zeszłym roku. Po jaskółkach nie ma juz nawet sladu, zurawi tez nie ma, a w niektórych bocianich gniazdach zdązyły już wyrosnąć dośc spore zielska.
                • leloop Re: Maupi, kurczę, gaj 01.10.10, 10:36
                  bakali napisała:
                  nie wiadomo czy w połowie miesiąca nie zacznie się już zima, skoro teraz są już przymrozki...


                  ma być cieplej od niedzieli :)

                  Ale za tydzień jadę na urlop


                  Italia ?
                  • bakali Re: Maupi, kurczę, gaj 01.10.10, 10:42
                    Italia :)
                    mam nadzieję na skubnięcie jakiegoś oleandra.... :)
                    • yoma Re: Maupi, kurczę, gaj 01.10.10, 11:17
                      Że tak spytam złośliwie, a gdzie go wstawisz? :P
                      • bakali Re: Maupi, kurczę, gaj 01.10.10, 11:37
                        Ha, ha, yoma, złośliwa bestio :D
                        Przyganiał kocioł garnkowi, że tak powiem nawiązując do Twojej egzotyki przywiezionej z wojaży :P
                        My wszyscy mamy tutaj nierówno pod sufitem :P
                        • yoma Re: Maupi, kurczę, gaj 01.10.10, 12:10
                          No mamy, toteż z góry uprzedziłam, że będę złośliwa :) Przepraszam :)
                    • leloop Re: Maupi, kurczę, gaj 01.10.10, 13:19
                      bakali napisała:
                      mam nadzieję na skubnięcie jakiegoś oleandra.... :)


                      tylko nie paszczą bo nie przeżyjesz ;)
                      • yoma Re: Maupi, kurczę, gaj 01.10.10, 13:30
                        Jeszcze nie słyszałam, żeby jakiś agroholik wylądował w szpitalu... :)
    • yoma Re: Maupi, kurczę, gaj 01.10.10, 13:31
      Wszystko jest cacy

      tylko przed zrobieniem maupiego gaju trzeba było umyć okna

      :P

      Cóż, będzie ciało cierpiało, jak mu się nie chciało. Kuchenne to chyba się zeźlę i zaraz umyję :)
    • ls48 Re: Maupi, kurczę, gaj 01.10.10, 14:18
      A ja po wczorajszym anturium kupilam se piękny krzak róży miniaturki do pokoju. Nie wiem gdzie go upchnę bo muszę jeszcze zrobic miejsce do innego kwiatka ktory sie do mnie w kwiaciarni usmiechal i obiecalam mu że jutro wezme go w adopcje. Nie pamietam jak sie nazywa. Ma łodygi kolczaste, a na końcu każdej z nich malutki kwiatuszek koloru malinowego. Są tez takie same roslinki o bialym kolorze kwiatow.Czy drzewko szczęścia czyli grubosz musiałby juz zamieszkac w pokoju czy może jeszcze leżakowac na balkonie???
      • yoma Re: Maupi, kurczę, gaj 01.10.10, 15:24
        Osobiście gruboszowate właśnie zabrałam i stąd m.in. maupi gaj

        różę na jakieś bardzo jasne miejsce i uważaj na przędziorki

        kolczaste z maliną nie wiem co zacz. Gdzie ta kwiaciarnia? :)
        • leloop Re: Maupi, kurczę, gaj 01.10.10, 15:45
          a nie przypadkiem wilczomlecz (lśniący jak podpowiada net)

          https://t1.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcQPVUKQKIqJJjzeUS3tiKpw_p18VaP5rTJ_kDje5RN5EXeqmFA&t=1&usg=__6RqdQwOaEBiozo8DLgW87tDoU5o=
          • yoma Re: Maupi, kurczę, gaj 01.10.10, 16:04
            O jakie ładne

            to ja muszę zrobić foto mojemu palczastemu (?), zanim zmieni kolory.
    • yoma Re: Maupi, kurczę, gaj 01.10.10, 15:21
      Ja wam powiem, że to całkiem fajnie wygląda

      tyle że stanowi salon/bibliotekę/oranżerię w jednym, a wolałabym osobno :)
      • bakali Re: Maupi, kurczę, gaj 01.10.10, 15:49
        Ja też bym zabrała już sukulenty.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja