leloop
07.10.10, 09:19
biegi terenowe :)
z racji, ze domowy transport na delegacji odprowadzam o 7.30 Młodą na autobus. nic w tym dziwnego poza z tym, ze droga wiedzie przez las a jasno się u nas robi ok. 8.00 :}
ja pergole, na co mnie przyszło na stare lata nie dość, ze ciemno to jeszcze las i górka, 10 lat temu, gdy byłam świeżo upieczona wieśniaczką, zesrałabym się ze strachu :}.
zbiegamy wiec jak te sarny w dół a potem ja z powrotem w górę po to, zeby 10 minut
później odprowadzić Młodego na drugi autobus z drugiej strony górki. po południu replay, co daje w sumie jakieś 1,5 godziny marszobiegu dziennie.
uruchomiły mi się jakieś nieużywane od stuleci pokłady mięśni, zasypiam kamiennym snem o 22, w sumie same pozytywy, ale ... ;)