wczoraj

09.10.10, 15:25
nas poniosło tu i tam, między innymi w Krainę Barszczu Olbrzymiego. Wleźliśmy w dzikie chaszcze, ja, żeby zrobić fotkę jaru barszczowego, pies, żeby pohasać, a M. w celu obejrzenia z bliska starego folwarku. I masz... Przy budynku wielki betonowy basen na gnojówkę a w tym basenie dwa małe dziczki, które zsunęły się przez otwory ściekowe i są uwięzione na amen. Stały na maleńkiej wysepce nawozu, wokół woda, chyba deszczówka z obornikiem, dość głębokie toto, bo maluchy musiały pływać, gdy tam wskoczyły przeraziwszy się na nasz widok.Żadnej szansy zrobienia czegokolwiek samemu, w dodatku one spanikowane. Kiedy spojrzałam w ich wystraszone, dziecinne oczy poryczałam się i tyle... No bo co? Z głodu tam umrą albo się utopią albo zamarzną albo wszystko naraz. Zgłosiliśmy to do Wielkiego Łowczego, który akurat mieszka w tamtej okolicy, jego żona obiecała, że malcy zostaną uratowani. Nie znoszę myśliwych i nie wierzę ale z drugiej strony, może pora, aby objawił się wśród nich ktoś normalny? Ech, dziewczyny, wyślijcie smykom trochę dobrej energii, pliiss.
    • lellapolella Re: wczoraj 09.10.10, 15:26
      Newill, ty też, proszę
      • se_nka0 Re: wczoraj 09.10.10, 17:14
        Lella... będą uratowane, skoro zgłosiłaś, to wiedzą co maja robić. Energię ślę !!!
        • newill6 Re: wczoraj 09.10.10, 18:39
          w takich przypadkach myśliwi nie polują,żadna to atrakcja dla nich a jeszcze maleństwa,wierzę że je wyciągną.najważniejsze że zgłosiłaś we właściwe miejsce,gorzej gdyby dowiedzieli sie jakieś bambaryły wówczas po małych....
        • lellapolella Re: wczoraj 09.10.10, 18:53
          dzięki, naprawdę się tym gryzę. Pocieszam się, że rozgadałam, komu się dało w okolicy, żeby ktoś monitował...i jeszcze sobie myślę, że takie małe, śmierdzące nie nadają się do jedzenia, to może nie zastrzelą...
          img339.imageshack.us/img339/7053/img4390q.jpg
          • hesperia1 Re: wczoraj 09.10.10, 19:47
            Uratują,na pewno!ja tak kaczki ratowałam.Jakiś głąb wrzucił oponę do rzeki.Kaczki tam wlazły,ale wyleźć już nie mogły.
            Nie martw się,wyciągną te maleństwa.A energię wysyłamy!
    • leloop Re: wczoraj 09.10.10, 21:06
      Lello,
      wierze, ze je uratują, biedne maluchy :/ ja tez bym się poryczała i oczywiscie bym kombinowała jakby samemu je uratować ...
    • yoma Re: wczoraj 10.10.10, 10:11
      Robi się
      • lellapolella zakończenie 13.10.10, 14:46
        M. pojechał dziś sprawdzić, co z dziczkami. Nie ma ich w basenie, nie ma też krwi, sierści ani innych śladów mordu, są za to oznaki wzmożonej działalności człowieka. Chyba skończyło się happy endem:)
        Dziękuję wszystkim za wysyłkę energii:)
        ufffffff
        • se_nka0 Re: zakończenie 13.10.10, 15:45
          To ok :):)
        • leloop Re: zakończenie 13.10.10, 16:18
          bałam się otworzyć wątek :/
          ale teraz cieszę się bardzo :) warto by może jednak zabezpieczyć to miejsce, zeby znowu jakiś zwierzak się tam nie wpakował
    • hesperia1 Re: wczoraj 13.10.10, 16:58
      :)
Pełna wersja