yoma 28.02.11, 13:26 Mam trzy kalatee, crocatę, rufibarbę i musaicę (czyli kwiatek w kratkę). Dwie mają się świetnie, a crocata wyraźnie postanowiła popełnić samobójstwo. Nie wiem, jak jej pomóc :( Nawet nie chcę rady, musiałam się użalić. Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
lellapolella Re: Mam kwiatek w depresji 28.02.11, 13:57 wyrazy, Yoma, nie pomogę, bo wiesz, moje domowe żyją tylko dlatego, że nieśmiertelne są... Odpowiedz Link
yoma Re: Mam kwiatek w depresji 28.02.11, 14:43 Ewidentnie deprecha. Podleję ją prozakiem... Odpowiedz Link
yoma Re: Mam kwiatek w depresji 25.03.11, 10:23 Będzie żyła trzy nowe liście jej idą :) Odpowiedz Link
bei Re: Mam kwiatek w depresji 25.03.11, 10:32 :):) Pod Twoją opieką to i kamienie ozyją, co dopiero roslinka:)! Odpowiedz Link
yoma Re: Mam kwiatek w depresji 25.03.11, 11:02 Dzięki za dobre słowo, ale jednak niekoniecznie. Ale cieszę się, że odżywa :) Odpowiedz Link
dorkasz1 Re: Mam kwiatek w depresji 25.03.11, 17:58 Ja tylko sobie czytam i oglądam ile Ty masz tego przychówku. Nie byłabym w stanie ogarnąć takiego inwentarza. Zapominam o tych, które mam. Żyją, bo raz na jakiś czas mam dla nich dobre serce. Daję im wtedy kompostu, teraz powtykałam pałeczki nawozowe. Ale należą raczej do mało zadbanych, choć ludzie mówią, że ładne są. Może chcą być mili po prostu? Ale takich egzotyków jakie masz Ty Yomo, to nie byłabym w stanie pielęgnować... Odpowiedz Link
yoma Re: Mam kwiatek w depresji 25.03.11, 18:22 A one są niekłopotliwe generalnie, pić dużo, z paroma wyjątkami, nie wołają, nawilżałkę im włączam... No pryskam je. Fakt. Inna rzecz, że jak zdarzy się dzień podlewania WSZYSTKIEGO, to trzy godziny z głowy. Ale rzadko się zdarza. To przez mojego chłopa, śmy się dobrali :) Odpowiedz Link
yoma Re: Mam kwiatek w depresji 28.03.11, 14:43 Dzisiaj był jeden z tych dni. Cztery godziny... Odpowiedz Link