Kliwia mi się spieszy :)

11.03.11, 12:22
Kwitnie niezawodnie na Boże Narodzenie i Wielkanoc i mi się pospieszyła, gdzie jeszcze do Wielkiejnocy :)

Wypuściła ten kwiat tym razem w samym środku, w tym sercu, z którego wyrastają liście - i mam nadzieję, że wypuści jeszcze temu kwiatu jaką nogę, bo na razie on jest strasznie stłamszony... :)
    • se_nka0 Re: Kliwia mi się spieszy :) 11.03.11, 14:31
      Nie wytłumaczyłaś jej, że Wielkanoc w tym roku póżno ;)
      • yoma Re: Kliwia mi się spieszy :) 11.03.11, 14:34
        Fakt - wycelowała w ostatnią niedzielę PRZED ostatnią pełnią PRZED równonocą :)

        Równonocą, la lalla la :)
        • doratos Re: Kliwia mi się spieszy :) 11.03.11, 15:14
          A moja mi nie zakwitła zeszłego roku,co robisz,że Tobie kwitnie?
          • yoma Re: Kliwia mi się spieszy :) 11.03.11, 15:22
            NIC, i chyba o to chodzi.

            Nie ruszam, nie obracam, rzadko podlewam... liście czasem odkurzam... chłodno ma, w sypialni stoi, na północnym oknie. I może o to chodzić, bo drugą miałam w ciepłym miejscu i nie kwitnie.
            • yoma Re: Kliwia mi się spieszy :) 11.03.11, 18:15
              Aha, a widziałam ostatnio nowy wynalazek, żółte kliwie. Żółte i takie ze dwa razy większe od normalnych...
              • doratos Re: Kliwia mi się spieszy :) 12.03.11, 10:27
                Czytałam gdzieś(zabij nie pamiętam gdzie)że kliwię trzeba co roku przesadzać wtedy kwitnie,to samo czytałam o grudniku,czy któraś z Was to ma sprawdzone?
                • asta6265 Re: Kliwia mi się spieszy :) 12.03.11, 19:10
                  Yoma dobrze prawi. Moja kliwia co prawda kwitnie raz w roku, ale co roku. Kliwia lubi miejsce jasne nawet do półcienistego. Idealne wschodnie, albo zachodnie(moja stoi na wschodnim). Ważne jest, żeby kliwi nie przestawiać, musi stać zawsze zwrócona tę samą stroną do światła, bo inaczej nie zakwitnie. Nie lubi zbyt ciepło. Od listopada do stycznia powinna mieć okres spoczynku. Powinna wtedy przebywać w stałej temp. 10stopni - to podstawowy warunek żeby zakwitła.
                  Jeśli kliwia nie chce zakwitnąć, to oznacza, że ten okres spoczynku nie został zachowany. Można zwiększyć wilgotność poprzez spryskiwanie jej, dodatkowo nawadniać ją ciepła wodą o temp. około 40stopni i dostarczyć jej odrobinę etylenu.
                  Najprościej żeby to uczynić to wziąć dojrzałe jabłko, położyć między liśćmi i rozłożyć nad tym cienką przejrzystą folię. Ten zabieg stworzy odpowiedni ekosystem i pobudzi kwitnienie.
                  Można powiedzieć, że oj trele morele, ale ja stosuję się do tych rad i naprawdę pięknie mi kwitnie. W tym roku zakwitła mi na moje urodzinki 16 stycznia i praktycznie do końca lutego cieszyłam się jej pięknymi kwiatami.
                  • se_nka0 Re: Kliwia mi się spieszy :) 12.03.11, 20:03
                    Nowy nick widzę - witaj asta! Widać, że ,,kwiaciarka,, z duszą ;)
                    • asta6265 Re: Kliwia mi się spieszy :) 13.03.11, 16:03
                      Witam, witam. Eee tam kwiaciarka. Kocham kwiaty i wszystko co z nimi związane, ale jestem dopiero początkującym ogrodnikiem.
                      Pozdrawiam
                  • asta6265 Re: Kliwia mi się spieszy :) 13.03.11, 16:23
                    Wczoraj nie mogłam coś wkleić zdjęcia. Dziś mi się udało:
                    Moja kliwia

                    http://images41.fotosik.pl/706/7eca05005c828d3dmed.jpg


                    http://images43.fotosik.pl/713/7c12eedb9bcaf001med.jpg
                    • se_nka0 Re: Kliwia mi się spieszy :) 13.03.11, 17:16
                      Piękna kliwia !
                    • yoma Re: Kliwia mi się spieszy :) 14.03.11, 12:40
                      No ładna, nie powiem :)

                      Powiem tak: z tymi 10 stopniami to bardziej legenda, mieszkam razem z kliwią, a chociaż lubię zimny wychów cieląt, to w 10 bym nie wytrzymała :) ale poniżej 20 na pewno. Ile może być w zimie na rozszczelnionym oknie w pokoju grzanym tylko tyle, żeby nie zapleśniał? 15-17? No to tak.
                  • yoma Re: Kliwia mi się spieszy :) 14.03.11, 12:44
                    A to moja z pąkiem w sercu, gupia, nie? :)

                    img859.imageshack.us/i/p1060318.jpg/

                    Dzięki za poradę z jabłkiem, wypróbuję na tej drugiej.
                    • se_nka0 Re: Kliwia mi się spieszy :) 14.03.11, 16:48
                      Nie gupia, uparta :) I ładnie wygląda w tych liściach.
                      • yoma Re: Kliwia mi się spieszy :) 14.03.11, 17:22
                        Gupota polega na tym, żeby wyrosnąć sobie kwiat akurat tam, gdzie najciaśniej... Wsadziłam jej patyk między liście, żeby miał luźniej.
                        • asta6265 Re: Kliwia mi się spieszy :) 14.03.11, 17:33
                          Da sobie radę.
                          • yoma Re: Kliwia mi się spieszy :) 14.03.11, 17:48
                            Nie wątpię, ale serce mi się kraje :)
                • yoma Re: Kliwia mi się spieszy :) 14.03.11, 18:47
                  Aha, a z tym przesadzaniem: nie wydaje mi się, mnie wychodzi, że ona raczej woli ciasno. Tę swoją przesadziłam dopiero, jak się doniczka wypuczyła i nie chciała stać pionowo...
                  • asta6265 Re: Kliwia mi się spieszy :) 06.04.11, 18:06
                    Kliwia przekwitła, co teraz z tym badylkiem? Zostawić do zaschnięcia i niech sam odpadnie, czy odciąć go?
                    • yoma Re: Kliwia mi się spieszy :) 06.04.11, 18:23
                      Możesz, ale możesz też zostawić, póki nie zżółknie, niech sobie pofotosyntetyzuje. Ale jeśli zostawisz, to urwij te kuleczki na końcach, ona chce w nich robić nasiona, niech się nie wysila.
                      • asta6265 Re: Kliwia mi się spieszy :) 07.12.11, 15:41
                        No to dziewczęta odświeżam temat, bo MOJA KLIWIA... znowu zakwitnie. Już ze środka wychodzi zielony badylek, jak wylezie trochę mocniej to zdobię fotkę. Na same święta mi zakwitnie:) Cieszę się bardzo, bo widać, że dobrze jej u mnie:)
                        • leloop Re: Kliwia mi się spieszy :) 07.12.11, 15:48
                          moja już kwitnie od dawna tyle, ze nie w domu a w garażu ;) nie mam gdzie trzymać w domu
                        • yoma Re: Kliwia mi się spieszy :) 07.12.11, 16:59
                          No, brawo :) Moja chyba w tym roku nie zakwitnie, bo poszła w rozmnażanie wegetatywne, bukiet już mi się zrobił i chaszcz...
                          • dorkasz1 Re: Kliwia mi się spieszy :) 08.12.11, 08:23
                            Moja jest w trakcie rekonwalescencji. Mieszkała na górze, razem z Młodymi. Jak zobaczyłam Wasze śliczności na wiosnę, to najpierw zabrałam ją na letnisko i przesadziłam. Teraz wygląda już nieco lepiej, więc mieszka w pokoju. Czy zakwitnie? Zobaczymy.
                            • yoma Re: Kliwia mi się spieszy :) 08.12.11, 11:30
                              Kwiat wyrośnie wtedy, kiedy dopełni się jego czas i prawo, jak by powiedział Czapek :)
                              • dorkasz1 Re: Kliwia mi się spieszy :) 08.12.11, 12:18
                                Biorąc pod uwagę haniebne zaniedbanie jakiego się wobec niej dopuściłam, zdziwiłabym się gdyby w tym roku zakwitła. Najpierw musi trochę liści naprodukować, bo po usunięciu zniszczonych, nie miała ich za wiele. Teraz już wygląda lepiej, ale daleko jej do świetności.
                                • yoma Re: Kliwia mi się spieszy :) 08.12.11, 12:46
                                  A właśnie żebyś się nie zdziwiła. Taki kwiot często gęsto sobie myśli "wyglądam jak dziad, to niech przynajmniej zakwitnę".
                                  • yoma Re: Kliwia mi się spieszy :) 02.01.12, 13:43
                                    Donoszę, że moja, ta co kwitnie na święta religijne i ostatnio poszła w wegetatywne i zrobiła z siebie bukiet i myślałam, że na tym się skupi, ma dwie łodygi kwiatowe. Trochę się spóźniła, jeśli chodzi o Boże Narodzenie :) Niesamowita jest, naprawdę.

                                    Nic z nią nie robię. Żadnego poniewierania po chłodnych piwnicach, nic z tych rzeczy. Stoi sobie.
                                    • horpyna4 Re: Kliwia mi się spieszy :) 02.01.12, 16:16
                                      Może zakwitnie na prawosławne Boże Narodzenie?
                                      • yoma Re: Kliwia mi się spieszy :) 02.01.12, 16:21
                                        To jeszcze tydzień, tak? No to może nie zakwitnie, ale podrośnie jej to. Co ona, wiarę zmieniła? :)
                                        • yoma Re: Kliwia mi się spieszy :) 02.01.12, 18:21
                                          Nie zmieniła, na Trzech Króli robi :D
                                          • asta6265 Re: Kliwia mi się spieszy :) 03.01.12, 13:24
                                            U mnie właśnie w pełni kwitnienia:)

                                            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/4/gf/fj/bbtg/LtjPDZjBJGKest2KHB.jpg
                                            • yoma Re: Kliwia mi się spieszy :) 03.01.12, 17:19
                                              Fajnie mieć co kwitnacego w styczniu, co? :)

                                              Moja chińska róża kwitnie nieprzerwanie, acz mało obficie.
                                              • asta6265 Re: Kliwia mi się spieszy :) 04.01.12, 08:58
                                                Fajnie, fajnie tym bardziej, że zawsze około urodzin zakwita.
                                                • yoma Re: Kliwia mi się spieszy :) 04.01.12, 10:30
                                                  :) Jest szansa, że zapamiętam, bo to tak jak Maksio. O rany, muszę prezent zamówić...
                                                  • asta6265 Re: Kliwia mi się spieszy :) 06.06.12, 09:33
                                                    Ta moja wariatka szaleje:) Kwitła w połowie stycznia, kwitła w połowie kwietnia i teraz znowu. Mało tego obok jeszcze wytworzyła sadzonkę. Nie zdążę dobrze oberwać przekwitłego kwiatostanu, a ona znowu zaczyna:) Kocham ją nad życie:):):)

                                                    fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/3133393,2,6,20120606-063846.html
                                                    fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/3133394,2,7,20120606-063907.html


                                                    https://www.suwaczek.pl/cache/d567ab5914.png
                                                  • yoma Re: Kliwia mi się spieszy :) 06.06.12, 09:46
                                                    No pieknie :) Zwłaszcza fajnie wyglądają te pąki obok tego przekwitłego.

                                                    A moja eucharis (tu się chwalę, bo krewniaczka kliwii) ma pączek la lalla la. Podobno strasznie trudno jest doprowadzić eucharis w domu do kwitnienia...
                                                  • asta6265 Re: Kliwia mi się spieszy :) 06.06.12, 11:46
                                                    Wyguglowałam sobie ten Twój okaz - no pięknie się zapowiada. Zapodaj focię jak zakwitnie:)
                                                  • yoma Re: Kliwia mi się spieszy :) 06.06.12, 17:04
                                                    No ba.
                                                  • se_nka0 Re: Kliwia mi się spieszy :) 06.06.12, 19:38
                                                    Asta - dobrze jej u Ciebie, to szaleje :)
Pełna wersja