newill6
12.05.11, 11:43
Tknęło mnie cos aby w poblizu siedzisk na działce wykombinować placyk na ognisko,,,,i własnie wczoraj zabrałem się do tego,mała wysepka roslin która wkomponowana została w placyk z cegły musiała być połowicznie zlikwidowana ,,,problem bo własnie w tym miejscu rosła sobie świetnie róża krzaczasta,dorastająca w porywach prawie do 2m,,,,,,na tę chwilę ciut ponad metr.......zlałem pierwej wodą,odkopałem w promieniu ok40cm ,niestety niektóre korzenie dość grube oszkodziłem,,podłozyłem z jednej strony-pod bryłę korzeniową dość długą podwójną folię,przechyliłem krzak i przy pomocy drugiej osoby przeniosłem różę w inne wcześniej przygotowane miejsce.......niestety częśc ziemi w trakcie akcji się oddzieliła od korzeni,,,,,,,,bład-powinienem jutą obwiązać,,,,,ale trudno........0.5 godziny krzak wyglądał jeszcze jakby nie był przesadzany,,,,,,,,,póżniej wszystko zaczęło się chylić do ziemi,,,smutny widok.......ale dzisiaj miska mi sie usmiechnęła,,,ok 90% końcek już chociaz jeszcze niemrawo patrzy do słońca,,,,ryzykowne to było ale chyba się powiodło,,,