A taką różę ktoś zna?

27.06.11, 15:03
Miniaturka (albo okrywowa, ale raczej miniaturka) i zaczyna kwitnąć jako żółta w różowe ciapy, potem różowieje, a potem bieleje i kończy jako biała w różowe ciapy. W związku z czym na krzaku występują jednocześnie różne kolorki od żółtego (w ciapy) przez różowy do białego (w ciapy).
    • lellapolella Re: A taką różę ktoś zna? 27.06.11, 15:36
      a foto jakieś będzie? Czy to pierwszy rok tej róży? Bo wtedy rozmiar może być mylący... Tak na pierwszy rzut to przyszedł mi 'Wonderland" ale wiesz, bez foty to ciężko:P
      www.helpmefind.com/rose/l.php?l=2.43211
      • yoma Re: A taką różę ktoś zna? 27.06.11, 15:54
        Foto jakby się dało, toby było :) Pierwszy rok, owszem, ale pokrój ma taki miniaturkowaty i kupiłam ją jako miniaturkę, co oczywiście o niczym nie świadczy. I jest pełniejsza. Ale dzięki, będę szukać w tym kierunku, może istnieje jakiś "Miniwonderland" cy cóś :)
        • lellapolella Re: A taką różę ktoś zna? 27.06.11, 16:58
          www.roses.webhost.pl/2009/09/baby-masquarade/
          pod uwagę:)
          • yoma Re: A taką różę ktoś zna? 27.06.11, 17:21
            To może być ona. Cmok :))

            Poprzysięgłam sobie nie kupować róż nieznanego pochodzenia, ale jak zobaczyłam te różne kolorki na krzaczku...
            • lellapolella Re: A taką różę ktoś zna? 27.06.11, 22:15
              Poprzysięgłam sobie nie kupować róż nieznanego pochodzenia
              he,he:)))
              • dorkasz1 Re: A taką różę ktoś zna? 28.06.11, 08:07
                A ja kupiłam od kogoś jesienią fajną różę. Posadziłam ją i byłam PEWNA, że będę pamiętała co ona za jedna. A teraz nie dosyć, że nie wiem od kogo, to jeszcze nie wiem kto ona jest. Ale ładna jest i to jedyne, co o niej wiem :)))
                • leloop Re: A taką różę ktoś zna? 28.06.11, 08:50
                  no wiec ja mam taka sympatyczna (dla siebie) przypadłość, ze absolutnie zwisa mi co jak się nazywa, ma być ładne (w moim pojęciu) i mile w dotyku jak mawiał mąż mojej kuzynki oglądając się za ładnymi laskami w miniówach ;) to tyczy się nie tylko ogrodu. negatywna strona jest to, ze za cholerę nie wiem co mi rośnie w ogrodzie ;) ale najważniejsze, ze mi się podoba :) dlatego będę kupować rośliny "bez tytułu" jeżeli będą ładne :)
                  • lellapolella Re: A taką różę ktoś zna? 28.06.11, 21:56
                    Leloop, jakbym miała taką zimę jak ty, pewnie byłabym mniej rygorystyczna ale po prostu muszę znać nazwę, żeby dojść do mrozoodporności.
                    Rzecz druga, jak kupuję różę, która ma być pnąca a ona jest cudo ale najwyraźniej krzak i to duży a posadziłam ją przy ścianie obok której jeżdżą kilka razy do roku traktory z drewnem opałowym, to też muszę gada zidentyfikować zanim komuś się stanie krzywda;)
                    • leloop Re: A taką różę ktoś zna? 28.06.11, 22:12
                      no fakt ja mrozoodpornością w ogóle sobie nie zawracam gitary. pewnie gdybym miała zimniej w ogóle róż bym nie miała ;)
                      • yoma Re: A taką różę ktoś zna? 29.06.11, 11:28
                        No więc ja przeszłam chyba na wyższy szczebel rozwoju, bo zaczynam lubić wiedzieć, co mam. Pamiętam, jak w zimie wyciskałam z pana info, co ja za kalateę właściwie kupuję, pan szukał rozpaczliwie po fakturach dostaw, co im ostatnio przyszło.... :)
                      • yoma Re: A taką różę ktoś zna? 29.06.11, 11:30
                        Aha, a co do róż, to nieznanego pochodzenia dobrze, hehe. Ale już na pewno nie będę podejmować akcji "uwolnić nieszczęśnicę z kapersa w supermarkecie"...
                        • lellapolella Re: A taką różę ktoś zna? 29.06.11, 14:05
                          uwalniać nieszczęśnice z kapersów mogę ale jak będą je rozdawać za przysłowiową złotówkę. Nawet filantrop musi mieć poczucie rzeczywistości;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja