alfika
28.06.11, 08:04
miłośc do stworzenia mi oklapła, bo z dziecięciem i szczenieciem chciałabym jeździć na działkę nadal... a te wyłażą z dziury w ziemi i postrach sieją
porady dostałam takie: zalać ropą i w nogi
zalac woda i w nogi
zatkać kijem
wezwać strażaków (nie przyjadą, bo tam nie jeżdżą, a poza tym osy tam mają naturalne środowisko i mają być)
wezwać pana do wypędzania (200 zł)
porzucić działkę?
co czynić?
ex małżonek się zdeklarował usuwać - w sumie nei żal...