yoma
02.11.11, 09:34
co wczoraj lądował na brzuchu, to ja widziałam, wyrwawszy się do lasu. Dziwnie leciał, bo bardzo nisko i zupełnie nie tam, gdzie powinien być, i nawet sobie pomyślałam, że jak ma spadać, to byle nie mnie na łeb. W ogóle myślałam, że to chodzi o jakąś cudem unikniętą kolizję z samolotem wojskowym, bo te dwa myśliwce tam szalały.
Co do lasu - trzy kurki i podgrzybek. Wzruszyłam się :)