dorkasz1
21.02.12, 17:11
Jest tak:
- przebiśniegi do połowy wynurzone z białymi prawie kwiatami,
- oczar kwitnie,
- śnieg prawie stopniał.
A ja dzisiaj przycięłam prawie wszystkie wrzosy i wrzośce, niestety. A niestety dlatego, bo pospieszyły się w styczniu i zrobiły pąki, które teraz zmieniły kolor na pomarańczowo - zmarznięty. Przycięłam też prawie wszystkie tawuły japońskie oraz prawie wszystkie trawy i suche byliny, których nie wycięłam wcześniej. A także po jednej sztuce: pięciornika, pęcherznicę kalinolistną, hortensję 'Anabell', niektóre berberysy.
I wiecie co? Gęba mi się cieszyła prawie dookoła głowy. Zuzanna była razem ze mną, spała w wózku aż furczało. Jak się raz obudziła postawiłam ją pod drzewem i oglądając gałązki, które są dla niej absolutną nowością, zasnęła. A ja - zmęczyłam się. Plecy mnie bolą i nogi. No to co to jest jak nie wiosna???