lunaria rediviva

15.06.12, 21:21
jako zwierz terenów pagórkowatych rzadko bywam w górach i dlatego roślinność tamtejsza jest mi obca;) No i mam tę lunarię, która wręcz przeciwnie niż ja. Gdy tak czytam, to raz piszą, że w lesie, raz, że nad brzegami rzek ale zawsze podkreślają, że roślina zboczy i tak sobie wykoncypowałam, że nie lubi jak jej woda w nogach stoi, no bo czemu byłaby taka zboczona? I kropnęłam na zboczu, choć teoretycznie (bo psy) mogłam nad rzeką ale tam jest naprawdę mokro. Dobrze kombinuję?
    • horpyna4 Re: lunaria rediviva 15.06.12, 21:41
      Ja ją widuję głównie w lasach bukowych. Nie jest to z pewnością roślina bagienna, ale lubi wilgoć i próchniczną ziemię. Być może nie gardzi też podłożem wapiennym, bo rośnie m.in. w Jurze Krakowsko-Częstochowskiej; tamtejsze buczyny są właśnie na takim podłożu.
      • lellapolella Re: lunaria rediviva 15.06.12, 21:52
        o wapiennym podłożu niech lepiej u mnie zapomni;)
        Horpyno, naoczny świadku, czy toto w ogóle widoczne jest, tak kwiatowo i łuszczynowo?
        • horpyna4 Re: lunaria rediviva 16.06.12, 08:20
          Jest widoczne jak najbardziej, skoro widywałam. Od miesiącznicy rocznej różni się głównie kształtem owocników, czyli później łuszczyn - są węższe i bardziej zaostrzone na końcu. Sama roślina jest też mniej okazała, wygląda dość skromnie w porównaniu z roczną.
    • leloop Re: lunaria rediviva 15.06.12, 21:58
      zbieraj nasiona, rozumiem z opisu, ze wieloletnia w odróżnieniu od nieletniej ;) na zdjęciach wygląda na dekoracyjna :)
      ma racje Horpyna
      Roślina wapieniolubna, posiada optimum synekologiczne w jaworzynie z miesięcznicą trwałą cokolwiek to znaczy ;)
      • lellapolella Re: lunaria rediviva 15.06.12, 22:36
        dobra, będę go podlewać tym śmierdzielem na skorupkach jajecznych. Nasiona zbiorę, nie wygląda mi na taką, co by jej wytwarzanie nasion miało zaszkodzić;)
        • horpyna4 Re: lunaria rediviva 16.06.12, 08:24
          Oczywiście, że trzeba jej pozwolić na wydanie nasion, bo ma przecież ozdobne łuszczyny pozostałe po samosiewie. Wprawdzie nieco mniej okazałe, niż "judaszowe srebrniki", jak mawia się o łuszczynach miesiącznicy rocznej, ale też ładne i może bardziej oryginalne.
Pełna wersja