w kwestii porzeczkowej

19.06.12, 22:16
pytanie mam.
porzeczków będzie w tym roku co niemiara, cale 5, nawet na jeden słoik dżemu nie starczy :(
na dodatek liście dostały pęcherzy i tak powinna moim zdaniem wyglądać roślina pt. pęcherznica. pytam się wiec grzecznie, bo nie wogle na tym nie znam "ociec, ciąć ???" krzaki porzeczkowe niemłode, z dychę już na karku majo. zrobić im taka echt wycinkę, do ziemi ? odrosną ? będą miały w przyszłym roku owoce ?
    • lellapolella Re: w kwestii porzeczkowej 19.06.12, 23:00
      a te pęcherze na wszystkich liściach czy tylko górne partie? Porzeczka w ogóle jaka? Czarna czy czerwona? Czarne zaczynają owocować na dwuletnich pędach, czerwone rok później.
      • leloop Re: w kwestii porzeczkowej 19.06.12, 23:36
        i czarna i czerwona. pęcherze raczej na górnych partiach ale jakoś tak więcej tego niż zazwyczaj.
        już się dowiedziałam, ze to
        Mszyca porzeczkowo- czyściecowa - Cryptomyzus ribis L.
    • wadera3 Re: w kwestii porzeczkowej 20.06.12, 08:53
      A czy masz zdjęcia, przypadkiem rzecz jasna?, moje porzeczki też w tym roku jakieś dziwne, część pogubiła liście, część ma pozasychane owoce, najlepiej wygląda krzak zarośnięty świerkiem sąsiada;)
      W tym roku mszyce są wyjątkowo żarłoczne i mimo pryskania decisem dobrze się trzymają na czereśni, jabłoni i mirabelce, pojawiły się też na młodej rzodkiewce - świnie, znaczy mszyce świnie nie świnie świnie.
      I też nie wiem czy toto poobcinać, czy niech sterczy do sierpnia np.
      Zastanawia mnie również orzech laskowy - nagle pojawiły się mszyce i po spryskani decisem szlag trafił właściwie wszystkie liście, wiszą takie zbrązowiałe jak po pierwszym przymrozku.
      Też nie wiem do czego to przypiąć.
      • lellapolella Re: w kwestii porzeczkowej 20.06.12, 11:02
        Wadera, może być, że leszczyna ma alergię na Decis. Oni tam chyba nawet piszą w instrukcji, żeby zrobić próbę na małej partii i odczekać siedem dni. Wszystko to pięknie i ładnie ale tylko w wypadku, gdy ktoś pryska regularnie i profilaktycznie a nie w wypadku totalnego zagrożenia. Ja tam lecę uparcie na mydle potasowym i czasem sodzie do tego, muszę się nalatać, opryskiwacz czerwony ale przynajmniej nie zagrażam;)
        Wyschłe gałęzie porzeczek wycinamy i palimy- to przeziernik porzeczkowiec, czy jakoś tak- ma larwy w pędach. Co z tymi pryszczami- nie wiem. Miałam to kiedyś, nie pamiętam, żebym cięła, ot, skleroza. W księdze napisano tylko, żeby zwalczać i zasilić.
        • asta6265 Re: w kwestii porzeczkowej 20.06.12, 13:08
          Leloop oj kurna. U nas tyle porzeczek i nie ma komu zrywać, bo my nie lubimy. Wczoraj zawołałam sąsiadkę i nazrywała sobie 2 wiadra czerwonej i białej.
          • newill6 Re: w kwestii porzeczkowej 20.06.12, 13:18
            wybacz......zboczenie jakieś,czyste witaminy oddajesz,zamrozić możesz,soki zrobić,kisiel..ach na mje teraz przeziębienie.....rozumiem małą dziewczynkę,ale dużą????..popraw się:)
            • leloop Re: w kwestii porzeczkowej 20.06.12, 14:05
              ze się przyłączę do Newilla, grzeszysz kobito ;) galaretka z surowych porzeczek to czysta poezja, nie wspominając o banalnym dżemie czy zwykłym kompocie na upalne (he, he) dni. roboty z tym do usrania, przyznaje bez bicia ale warto :)
              a sok do herbaty zima przy przeziębieniu, nie ma lepszego :)
              • horpyna4 Re: w kwestii porzeczkowej 20.06.12, 15:18
                U mnie w rodzinie nikt nie lubił galaretek ani dżemów z czerwonej porzeczki (wszyscy przepadali za przetworami z czarnej), a czasem moją mamę jacyś krewni obdarowywali. Więc wpadła na pomysł robienia z czerwonych porzeczek oszukanej żurawiny do mięsa. Warunek jeden - owoce nie mogą być do końca dojrzałe, żeby nie miały za dużych pesteczek. W zależności od stopnia dojrzenia wyrób ten przypominał żurawinę, albo borówkę. Polecam.
                • asta6265 Re: w kwestii porzeczkowej 20.06.12, 17:34
                  Widzicie jaka ze mnie wariatka:) Rozdaję na prawo i lewo:)
        • wadera3 Re: w kwestii porzeczkowej 20.06.12, 17:47
          lellapolella napisała:

          > Wadera, może być, że leszczyna ma alergię na Decis.

          W zeszłym roku tę samą leszczynę psiknęłam raz(też Decisem) i nie było ani mszyc, ani alergii, w tym roku jakoś dziwniej na tej działce się porobiło.
          Zaraz machnę wątek fotograficzny i będę prosiła o pomysły rady i porady, bo ja głupia już jestem.
    • leloop Re: w kwestii porzeczkowej 20.06.12, 23:36
      w kwestii formalnej, wygląda to tak
      https://lh3.googleusercontent.com/-HhHd6mD0a8Q/T-JBAdSLKnI/AAAAAAAAOFc/SpctM9WWuP4/s512/P6200005.JPG
      • wadera3 Re: w kwestii porzeczkowej 21.06.12, 08:25
        No to u moich porzeczek wygląda gdzieniegdzie tak samo.
        Dziwne jest to, że roznące wśród malin czerwone porzeczki nie mają mszyc, plami owocują bardzo bardzo, a wychwaszczone, gnojówką podlewane, niezarośnięte krzaczki czarnej - chorują.
        • lellapolella Re: w kwestii porzeczkowej 21.06.12, 10:36
          no i wpis Wadery mi coś przypomniał... Te bąble miałam chyba w czasach, gdy wiosną okładałam porzeczki obornikiem. Chyba tego nie cięłam, dopiero wczesną wiosną ale zabij, nie pamiętam.
          • wadera3 Re: w kwestii porzeczkowej 21.06.12, 12:42
            Kuśwa, uczulenie na gówno?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja