niebieska.kokardka
04.07.12, 14:45
Mam takie dość nietypowe pytanie ale może ktoś będzie wiedział co nieco;)
Jestem niespełnioną ogrodniczką i pozostaje mi na chwilę obecną balkon na II piętrze w bloku;) hoduję sobie więc kwiatki, zioła, paprykę, pomidorki i kukurydzę. 5 dni temu odkryłam na kukurydzy mnóstwo mszyc. Wiem też, że mszyce są przysmakiem biedronek a chciałam uniknąć chemii. Zrobiłam więc eksperyment, ze wsi lubelskiej do podwarszawskiego Radzymina przywiozłam 3 biedronki. 2 dni potem biedronek było już pięć a mszyc prawie wcale. Tylko jak mszyce się skończą, to czy biedronki nie zeżrą mi reszty ogródka? Przypuszczam też, że nie rozmnożyły się w tak zawrotnym tempie, tylko biedronka wyczuła biedronkę, czy coś w tym stylu;)
Ciekawe to doświadczenie, ciekawe czy za kilkadziesiąt lat ludzie zaczną na szerszą skalę stosować naturalne środki ochrony roślin, bo w sumie genetycznie modyfikowana żywność też kiedyś była jedynie w laboratorium.
Tak zainteresowałam się tymi biedronkami ale nigdzie nie mogę znaleźć informacji nt domków dla nich właśnie, a wiem, że można takie ustawić np w sadzie, coby zjadały to i owo.
Może zatem ktoś wie, jak taki domek powinien wyglądać? Co zawierać, czy te biedronki trzeba specjalnie zwabiać i czy są na tyle mądre (jak np pszczoły), żeby tam wracać?
Dziękuję:)