No to się przyznam

05.07.12, 09:07
byłam wczoraj w pięknym mieście Sosnowcu, ale nie tym, tylko pod równie pięknym miastem Strykowem pod Łodzią i kupiłam sobie to i owo. Trzeba będzie nową iglakarnię założyć i nawet wiem gdzie :D

A nie przyznawałam się, bo nie jechałam Sławkiem, lecz ojcem, czyli zwykłym samochodem osobowym i powiem, że po ostrej selekcji wyliczyłam co do milimetra, żeby wszystko wlazło :)

I jeszcze powiem, że jak kto będzie malkontencił (nie mówię o was, wiedźmy drogie), że autostrady po Euro niedokończone i że klęska, skandal i ogólna ruja, to mu w oczy powiem, że kłamca i tchórz. Autostrada jak laleczka, z Warszawy do Łodzi pięćdziesiąt minut, na drugi koniec miasta dwa razy dłużej jadę albo i na Wieś (która, przypominam, też miasto). Że od Warszawy do Strykowa stacji benzynowych nie ma, aj waj, wielkie rzeczy, sto kilometrów. W Australii na przestrzeni 2000 km nie ma i żyją. Stacji nie ma, ale siusialnie już są (u nas, nie w Australii, znaczy nie wiem, jak w Australii).
    • leloop Re: No to się przyznam 05.07.12, 09:11
      przyznaj się lepiej, ze autobaniczką chciałaś się przejechać a drapaki to tylko pretekst ;P
      • yoma Re: No to się przyznam 05.07.12, 09:21
        Przyznam, że ojcu pomóc, a w ramach rewanżu zażądałam zboczenia do Sosnowca, a autobaniczki zwłaszcza po wypowiedziach niektórych polityków istotnie byliśmy ciekawi...

        Te Goldenmachery czy jak im tam też były, ale duże. Powiedziałam sobie surowo, żebym nawet się nie ważyła patrzeć w stronę dużych. A teraz trzeba poguglać, co ja właściwie kupiłam, bo w katalogu nimo :)
        • yoma Re: No to się przyznam 05.07.12, 09:24
          Aha, zapowiadają tamże na weekend 21/22 szał hiszpański w restauracji i w centrum ogrodniczym. O ile jestem w stanie wyobrazić sobie w restauracji, to nie bardzo wiem, jak w ogrodniku miałoby to wyglądać, same oliwki? Nie ma która ochoty się wybrać na wycieczkę pod Uć?

          App śródziemnomorskich, to na moim figowcu figi jak bycze jaja :)
          • lellapolella Re: No to się przyznam 05.07.12, 11:55
            cokolwiek to znaczy, będzie mało mrozoodpornie;) Ja się nawet cieszę, że się nie przyznałaś, bo bym kombinowała jak koń pod górkę a spłukana jestem dokumentnie, właśnie resztę chłopowego spadku przepergoliłam na epimedia, przez Horpynę zresztą, bo mnie zaraziła swoim zeszłorocznym darem:P
            A pracować nie mogę, mam tysiąc zaczętych rzeczy i gdzieś w połowie dopada mnie straszna i obezwładniająca myśl, że to, co piszę, jest zupełnie pozbawione sensu i wiszę na stołku niczym kupa nieszczęścia. Porażka.
            • yoma Re: No to się przyznam 05.07.12, 12:15
              Lella, jak mi kiedyś powiedział pewien znany reporter: Nigdy nie jesteś tak dobry, jak myślisz i nigdy nie jesteś aż tak zły, jak myślisz. I to się sprawdza. Odpuść na trochę, w ogrodzie popracuj albo idź na grzyby, a tyłomózgowie będzie w tym czasie pracować nad tymi rzeczami, naprawdę.

              No malo mrozoodporne, ale może by się trafiła colletia? :)

              Biedronka po mnie łazi. Czy co znaczy, że mam mszyce, DR? :)
              • yoma Re: No to się przyznam 05.07.12, 12:18
                To już wiem, że kupiłam lilię Syberię. Orientalka ci ona, biała i pachnie :)

                www.rainyside.com/plant_gallery/bulbs/LiliumSiberia.html
                • yoma Re: No to się przyznam 05.07.12, 12:22
                  yhyhyhy i coś, co było zatytułowane Salamon Pride. Węsząc błąd, obstawiałam Salomon's Bride (oblubienica Salomona), ale jest to niewątpliwie Salmon Pride (Łososiowa Duma).

                  www.learn2grow.com/plants/lilium-salmon-pride-l-a-hybrid/
                  To nawet mam podobną, ale niech sobie będzie.
                  • lellapolella Re: No to się przyznam 05.07.12, 15:18
                    dzieki, Yoma:)
                    biorę rowerek i jadę do lasu bez jezioro;)
                    • yoma Re: No to się przyznam 05.07.12, 16:09
                      Słuszna decyzja :)
                      • kizuk Re: No to się przyznam 05.07.12, 18:05
                        A za sprawozdanie z jazdy autostradą dzięki.Bo to niektórzy mówią,że pic i fotomontaż ,klęska i że tylko media tak szklą.A tu proszę,naoczne stwierdzenia.Dobrze mieć swoich ludzi we świecie.:)
                        • yoma Re: No to się przyznam 05.07.12, 18:21
                          A proszę uprzejmie. Autobaniczka jak laleczka i wiem, co mówię, bo ojciec sprawdzał, ile mu nowy samochód wyciągnie. 250 na liczniku i równo jak po stole. Jedynym ograniczeniem jest prędkość tego barana przed tobą, co czołga się lewym pasem :)
                          • lellapolella Re: No to się przyznam 05.07.12, 21:37
                            no i się napływałam, najpierw sama i to od razu w dwóch jeziorach, potem z psami a na końcu z chłopem:) Od wiosny mnie kolano bolało i puchło, teraz, i to najlepsze: jest jak nowe. Drugie mnie boli;)
                            chłopaki w jeziorze w siódmym niebie, Zosiek, jak nie lubi wody, tak się wpakował, popływał a potem stał zanurzony po szyję. Harold jak to dzieciak- głównie się darł i skakał na banię;)
                            • yoma Re: No to się przyznam 06.07.12, 08:46
                              > Drugie mnie boli;)

                              Spytaj w lokalnym geesie o końską maść, na wszelkie dolegliwości stawowe z puchnięciem włącznie jest niezastąpiona. Widzę tego Zośka z nozdrzami wystającymi z wody :)

                              Głaszczę koty mokrą ręką. Są wdzięczne.
                              • lellapolella Re: No to się przyznam 06.07.12, 19:14
                                ty, no przecież ja mam końską maść!
                                Zosiek zabójczo wygląda, bo w wodzie robi się cały czarny, wilk, panie, jak z obrazka o Kapturku:) a poważny... upilnować nasze stado w wodzie to problem logistyczny:)
                                • yoma Re: No to się przyznam 06.07.12, 19:23
                                  To smaruj! Fotki Zośka pewnie nikomu nie przyszło do glowy, żeby zrobić?
Pełna wersja