To ja już wiem, dlaczego w lesie nie ma

10.07.12, 15:28
grzybiarzy

wszyscy leżą na OIOM-ach ze wstrząsem anafilaktycznym. A gupi Hitchcock jakieś pszczoły ludojady wymyślał. Ha. Ha.

Innymi słowy, kurki jak księżniczki, ale komary jak smoki. W życiu nie widziałam czegoś podobnego. Nie koloryzuję. Uratowało mnie tylko to, że palę, choć też w którymś momencie spieprzałam, ile fabryka rowerowi dała.

Ale łup przywiozłam i to spory, i teraz, Droga Redakcjo: ukopać ziemniaczków, kupne ziemniaczki czy pod biały chleb?
    • se_nka0 Re: To ja już wiem, dlaczego w lesie nie ma 10.07.12, 17:37
      Pytanieee - ukopać!
      Odpukać, ja jeszcze w tym roku komara nie widziałam. Jednak ta susza ma swoje dobre strony. Pamiętam, że w mokrym roku nie dało się usiedzieć na działce. Chyba jednak suszę wolę.
      • yoma Re: To ja już wiem, dlaczego w lesie nie ma 10.07.12, 17:45
        Kiej mi się nie chce kopać, zmęczyly mnie te komary, a i chciałam im jeszcze dać podrosnąć (ziemniaczkom, nie komarom).

        Las cały mokry, taka dziura w ziemi, co nie pamiętam, kiedy w niej ostatnio była woda - ze 20 lat temu? dawniej, bo 20 lat temu to mnie w Polsce nie bylo - znowu jest jeziorem. Oj, wezmę ci ja jutro miotacz ognia i pójdę jeszcze na grzyby...

        Ogrodnikowi nie dogodzisz. Za sucho, za mokro, za zimno, za ciepło... Ja mam o tyle dobrze, że na moim piachu nie ma niebezpieczeństwa przelania, choć pomidory mi pogniły na krzakach w zeszłym roku.
        • niebieska.kokardka Re: To ja już wiem, dlaczego w lesie nie ma 11.07.12, 14:10
          Ja to mieszkam na takim osiedlu, co to dookoła łąki i mokro i na razie tez komarów jak na lekarstwo. W tamtym roku to się wysiedzieć w domu nie dało, bo nie dość, że gorąco, to i na balkon wyjść nie można, i moskitiery w oknach nie pomagały.
          A teraz to normalnie kurcze słabo, oby tak zostało, bo komary to mnie lubią:D

          A gdzie kurek najwięcej można spotkać?
          • asta6265 Re: To ja już wiem, dlaczego w lesie nie ma 11.07.12, 14:25
            U nas też na razie nie narzekam ma komary za to te końskie muchy ich od groma. Sąsiad ma bydło i od niego do nas przylatują. Strasznie gryzą. Wczoraj Błażeja upierdzieliło to dziadostwo jak się kompał w basenie. Wyskoczył z niego jak poparzony. Cała łydka mu spuchła, bania jak cholera i okropny ból. Pojechaliśmy do lekarza. Dostał maść, zyrtek i wapno. Dzisiaj już trochę lepiej, ale i tak wygląda żle.
            • yoma Re: To ja już wiem, dlaczego w lesie nie ma 11.07.12, 15:29
              A mnie pczoła użarła pod pachę, przyłożyłam cebuli i dlatego mi nic (poza wonieniem cebulą spod pachy oczywiście).

              Kokardka, gdzie kurki - w sensie gdzie geograficznie, czy pod jakimi drzewami? czy co?
              • niebieska.kokardka Re: To ja już wiem, dlaczego w lesie nie ma 11.07.12, 15:58
                Yoma, i to i to;) zawsze mi się podobały i smakowały ale szczęście to mam do maślaków, opieńków, no i czasami podgrzybków, i nie wiem czy to nie kwestia geograficzna. Czytałam trochę w necie o tym, ale nic to nie dało, bo nigdy nie mogłam znaleźć, ale od pogody chyba tez dużo zależy?
                • yoma Re: To ja już wiem, dlaczego w lesie nie ma 11.07.12, 16:22
                  Na grzyba nie ma reguł. Tak jak mówiłam, w zeszłym roku jak mokro było, a grzybów na lekarstwo.

                  Na kurki nie ma reguł absolutnie, raz lubią słoneczne mszyste połacie, a raz zacienione miejsca pod dębem, gdzie nic nie porośnie. Albo udeptaną ścieżkę. Wczorajsze pochodzą ze wszystkich trzech habitatów :) a geograficznie jest to Mazowiecki Park Krajobrazowy.

                  Na pewno lubią te same miejsca. Znam takie miejsce w lesie, co jak w nim nie ma kurek, to w całym lesie nie ma kurek i zawsze pierwsze sprawdzam :) Może w twoim lesie po prostu nie ma kurek...

                  Aha, zapomniałam wczoraj napisać, że bóg grzybów znów zaczyna robić sobie jaja. Rzucił mi pod nogi, dosłownie, prawdziwka ogromnego i pięknego wielce i oczywiście to był szatan. Ale udatnie udawał.
                  • lellapolella Re: To ja już wiem, dlaczego w lesie nie ma 11.07.12, 21:11
                    Rzucił mi pod nogi, dosłownie, prawdziwka ogromnego i pięknego wielce i oczywi
                    > ście to był szatan. Ale udatnie udawał.

                    pewnie ceglastopory, u nas też się zaczynają, to znak, że czas być czujnym;) tubylcy je jedzą ale ponoć ciężkostrawne...
                    kurki u nas w trawie pod brzozami dla tych, co mają sokoli wzrok, w liściach pod bukami, dla tych co mają wzrok ciut gorszy i na mchu wśród świerków dla tych, co wolą skubać drobnicę niż wytrzeszczać oczy;)
                    • yoma Re: To ja już wiem, dlaczego w lesie nie ma 12.07.12, 10:06
                      No to w zeszłym roku bóg mi robił takie jaja, idę sobie lasem, borowik, borowik, borowik... same szatany, oczywiście. Coś ze 20 mi ich rzucił pod nogi, a 21. był prawusek jak malowanie. Myślał, że już sobie odpuszczę, haha :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja