hesperia1
31.07.12, 19:05
Siedzieliśmy wczoraj na działce korzystając z pięknej pogody i doszłam do wniosku że mało mi tej działki.Chętnie przywłaszczyłabym sobie sąsiednią,zwłaszcza że z murowaną altanką,z kominkiem i szklarenką.Działka należy do pana z Poznania który przyjeżdża dwa razy w roku.W tym nie był ani razu.Po co mu działka,mi tak bardzo przydałby się ten skrawek ziemi,bo kwiatki się rozrosły(jak to możliwe?)i ciasno strasznie.
Teraz doszłam do wniosku że to nie ja jestem pazerna lecz sąsiad mój.Sam nie używa i komuś nie pozwoli.