Firletka kwiecista

17.08.12, 09:40
Czy macie doświadczenie z tym kwiatuszkiem? Ponoć wymarza zimą, ale się rozsiewa i jest wciąż?
Wczoraj koleżanka przyniosła mi ładną kępkę, nawet nie wiedziała co to jest. I teraz nie wiem czy wsadzać do gruntu i okryć na zimę, czy lepiej przechować w piwnicy i w przyszłym sezonie dopiero. To ładny kwiatuszek i szkoda byłoby go zmarnować.
    • horpyna4 Re: Firletka kwiecista 17.08.12, 10:19
      Ona nie wymarza, tylko jest po prostu niezbyt trwała i po kilku latach zdycha. Na szczęście produkuje nieco samosiewu i można potem przesadzać siewki w pożądane miejsce.

      Kiedyś ją miałam, dawno szlag ją trafił, ale... co jakiś czas się pojawia. W żadnym razie nie wstawiałabym jej do piwnicy, bo może właśnie tego nie przeżyć. A jej rozetki liściowe zimują pięknie bez przykrywania.

      Niestety, niektóre gatunki bylin po kilku latach marnieją. Czasem pomaga dzielenie i rozsadzanie, czasem warto dopuścić do samosiewu. Na szczęście (dla leniwych ogrodników) istnieją również byliny długowieczne, których nie trzeba ruszać przez kilkadziesiąt lat...
      • lellapolella Re: Firletka kwiecista 17.08.12, 11:53
        Też bym ją po protu wsadziła i już. Nie jestem pewna, czy wymarza czy szkodzi jej zimą nadmiar wody, liście okrutnie szmacieją, trzeba ją przegrabić palcami, co odpadnie, to odpadnie, reszta żyje albo nie, tak pół na pół, przynajmniej u mnie. Nasiewa się wystarczająco, siewki są łatwe do rozpoznania. Ja bym ją do ziemi i odkarmiła, żeby zakwitła i się nasiała:)
        • asta6265 Re: Firletka kwiecista 17.08.12, 12:28
          Dzięki dziewczęta. To wsadzę ją i zobaczymy. Mam nadzieję, że za rok będę się cieszyć jej kwiatuszkami, bo są urocze:)
        • horpyna4 Re: Firletka kwiecista 17.08.12, 12:57
          No właśnie, jej siewek nie da się pomylić z przypadkowymi chwastami.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja