lato..wieczór i poranek

05.09.12, 06:28
fotoforum.gazeta.pl/photo/3/nf/fi/tb1u/80o4Jltx1SenJ2PREB.jpg
fotoforum.gazeta.pl/photo/3/nf/fi/tb1u/dVmKKl9bCoUqgMMRMB.jpg
fotoforum.gazeta.pl/photo/3/nf/fi/tb1u/vEJBeaHaUacpiJfTBB.jpg
fotoforum.gazeta.pl/photo/3/nf/fi/tb1u/3pTWxmjE0SMnVlGeoB.jpg
fotoforum.gazeta.pl/photo/3/nf/fi/tb1u/Prz7Sjy4aWQ2S2kzGB.jpg
fotoforum.gazeta.pl/photo/3/nf/fi/tb1u/xdPu0BGE8aSMuRlVNB.jpg
    • niebieska.kokardka Re: lato..wieczór i poranek 05.09.12, 06:33
      Aż miło popatrzeć, serce się raduje wśród smrodu i tłumu, a raczej tumanów kurzu. Jak widzę dworzec Wileński otworzyli a na Starym Mieście jak zwykle zimno, brrr.
      • newill6 Re: lato..wieczór i poranek 05.09.12, 06:52
        Kokardko......pewnie budujo noclegownie dla bezrobotnych ,bezdomnych.......
    • leloop Re: lato..wieczór i poranek 05.09.12, 08:23
      ale się nostalgicznie porobiło, aż się ma wrażenie, ze za chwile wyjdzie ten jeleń ... ;)
      piękne mgły :)
      • lellapolella Re: lato..wieczór i poranek 05.09.12, 10:09
        kurde, Newill, dzięki, wreszcie wiem, jak ranek wygląda:))
        BTW jelenia, w ostatnim tygodniu wakacji zabraliśmy z Andrzejem psy na taki ogrodzony(acz nieszczelnie) teren, gdzie kiedyś było mini ZOO- fajnie tam jest, są stawki, zarośla, drzewa, trawy, wszystko to, co chłopaki lubią, no i ten płot, który lubię ja:)
        No i ogary poszły....Skręciły w trzciny nadrzeczne, jakieś chęchy i ... tyle ich widzieli. Trop musiał jakiś być i teraz za nim pójdą prosto do dziury w siatce i adios.
        Coś jednak się rusza, rusza, stoimy i gapimy się a tu wyłania się z owych chęchów jeleń. Ale jaki! Prosto z makatki:) Lampi się to na mnie, to na Andrzeja(bo kolumna się rozproszyła) i nagle olśnienie: Ty! (Czyli ja) I rusza na mnie głupi cyc z tymi rożyskami, coś mu się popergoliło dokumentnie w otumanionym rują(bo już ryczą) łbie. Nawet mi to pochlebiło, ale im był bliżej, tym mniej mnie pociągał, smrodek kozi, oczy nieprzytomne... No i przy dziecku ?!
        A potem się wręcz spietrałam, gdy dotarło do mnie, że on nie zamierza stanąć ani skręcić. A jeszcze potem się wkurzyłam, co to, do cholery, lasu im mało i jeszcze mi się muszą na teren spacerów wcinać? Zaczęłam wrzeszczeć, machać rękami, ten w końcu zwolnił, złapałam jakiś patyk i, wciąż krzycząc, ruszyłam na dziada. No i wreszcie się zatrzymał, trochę przytomniej ocenił moje walory i skręcił, oddalając sie tym razem bez pospiechu.
        A po kilku minutach z chęchów nad rzeką wyłonili się chłopcy, czegoś potulni i tacy już wybiegani, przybiegli do nas WCALE nie czując zapachu jelenia, zero zainteresowania. I mówią, że spoko, tam jest brama i w zasadzie to możemy wracać.

        • dorkasz1 Re: lato..wieczór i poranek 05.09.12, 10:44
          Newill, wypisz wymaluj moje mgły spod lasu, tylko to jezioro ktoś dostawił :)

          Lella, spłakałam się czytając Twoją opowieść. Ty to kobieto masz powodzenie, nawet rogacze widzą w Tobie to COŚ :)
          • dorkasz1 Re: lato..wieczór i poranek 05.09.12, 10:44
            Nie no, Lella, przepraszam. Miało być bez tego uśmiechu na końcu :)
            • yoma Re: lato..wieczór i poranek 05.09.12, 10:51
              I znowu Chmielewska i przejażdżka Lesia na byku :)
              • andziaos Re: lato..wieczór i poranek 05.09.12, 12:14
                Lella :D:D:D
                • andziaos Re: lato..wieczór i poranek 05.09.12, 12:16
                  A i foty piękne, szczególnie te mgły....
                  Ja od dzisiaj wstaję na własne życzenie godzinę wcześniej - wydłużam sobie skracający się dzień;)
                  • se_nka0 Re: lato..wieczór i poranek 05.09.12, 13:42
                    Newill - bossko i swietne fotki.
                    lella tez bosssko, no może tak się nie czułaś, ale dałaś radę :):)

                    Nostalgia mnie ogarnęła. Mam takie miejsca na tej ziemi, ale nie mam czasu pojechać.Echhh.
        • leloop Re: lato..wieczór i poranek 05.09.12, 22:06
          Ty! (Czyli ja) I rusza na mnie głup
          > i cyc z tymi rożyskami, coś mu się popergoliło dokumentnie w otumanionym rują(b
          > o już ryczą) łbie. Nawet mi to pochlebiło, ale im był bliżej, tym mniej mnie po
          > ciągał, smrodek kozi, oczy nieprzytomne... No i przy dziecku ?!
          :D bo we mnie (w Lelli) jest sex co pali i niszczy ..." :D
          • newill6 Re: lato..wieczór i poranek 06.09.12, 07:15
            łoj..!....no kurde , dobrze żem nie zajechał na to winko..to tylko przykrywka ..ale bym se w matnie wpadł...:)
            • se_nka0 Re: lato..wieczór i poranek 06.09.12, 07:52
              Newill - lepiej się zużywać, niż rdzewieć ;)

              Tu - tęsknota za porankiem.
              fotoforum.gazeta.pl/photo/1/kj/fc/t7nd/iSMwCroK5SUSgM2j0B.jpg
              • newill6 Re: lato..wieczór i poranek 06.09.12, 07:59
                ...dobrze radzisz,dobrze:)
                śliczna fotka..a tam.!.. za tym słońcem moja chatynka:)
                • newill6 Re: lato..wieczór i poranek 06.09.12, 08:03
                  ..a to se pomyliłem wschód z zachodem..:)..
          • lellapolella Re: lato..wieczór i poranek 06.09.12, 09:41
            bo we mnie (w Lelli) jest sex co pali i niszczy ...
            hmmm... gość miał pilną potrzebę i tylko mnie i Andrzeja do wyboru- nie demonizowałabym mojego s(ex)exapilu:P
Pełna wersja