lellapolella
27.09.12, 14:32
... Wciąż jeszcze kwitną i cieszą, serce i oko:)
najpierw miniaturki- moja ulubiona, biała. Ślicznie wygląda przy różach ale jak ją mam trzeci rok, wciąż wykopuję tyle samo- nic nie przyrasta:/
czerwona, która nie dość, że mnoży się niesłychanie, to juz dawno wybija się na całkiem sporą... Jeszcze ze dwa lata i będzie wysoka;)
i żółta, też mi się ogromnie podoba. Wciąż lekko zminiaturyzowana, zwarta, kwitnie jak wściekła, obojętnie gdzie ją posadzić. W tamtym roku rosła na iłach nadrzecznych i też dała radę:)
Chyba najlepszy prezent, jaki dostałam kiedykolwiek od teściowej- łososiowa.Cudna jest. W tamtym roku rosła przy Westerlandzie i wyglądały razem wspaniale
Czerwona, też od teściowej, wysoka, jak dla mnie nic specjalnego ale czerwony to nie jet mój ulubiony kolor
Nie wiem, skąd mam tę niżej... Może od Królika? Straszny pypeć był i wetknęłam z czystej ciekawości, czy coś wyrośnie... Moim skromnym zdaniem, bardzo obiecująca
Curry, Leloop chyba to ta od Ciebie
ta jest wysępiona od sąsiadki, prawdziwa pociecha jesienna, cudo
i Królikowe
Pokażcie swoje:)