Co z makiem wschodnim?

03.10.12, 09:32
Doświadczona koleżanka nakazała mi usunać w trybie natychmiastowym paskudztwo z ogródka z podwodu jadowitej ekspansywności tegoż, zabójczej dla sąsiednich roślin. Z sieciowych wypowiedzi wynika tymczasem, ze komuś tam nie przetrwał zimy, innemu gryzonie zżarły, a młode rośliny trzeba siać w doniczkach, bo wrażliwe na przesadzanie. Jak to pogodzić, z opinią, ze trudne do wytępienia?
Trudno mi uwierzyć, że coś mi w ogóle cokolwiek urośnie, więc mam opory przed wyrzuceniem, zwłaszcza że ladny, łososiowy:-)
    • lellapolella Re: Co z makiem wschodnim? 03.10.12, 09:47
      nie mam pojęcia, o co chodzi, chyba się coś koleżance pokręciło. Maki bywają uciążliwe z powodu samosiewu, no ale wschodni to akurat wcale ku temu nie dąży specjalnie. Zostaw, Imbirova, jeszcze łososiowy!

      Chyba, że koleżanka mówiąc o szkodliwości myślała o czymś takim...

      wyborcza.pl/duzyformat/1,128605,12512225,Siala_baba_mak.html
    • horpyna4 Re: Co z makiem wschodnim? 03.10.12, 09:55
      Mak wszchodni jest bardzo piękny. Wprawdzie po przekwitnięciu robi się lekko nieestetyczny, ale wtedy trzeba po prostu krótko przyciąć mu pędy i wszystko, co zaczyna podsychać. Szybko pojawia się niewysoka kępa świeżych liści, dekoracyjnych do końca sezonu. Wcale nie jest ekspansywny, koleżance się coś pozajączkowało - przycięcie po przekwitnieniu wyklucza samosiew.
      • asta6265 Re: Co z makiem wschodnim? 03.10.12, 17:58
        Kurna bela nawiedzona ta koleżanka czy jak? Likwidować mak wschodni? Ja tu próbuję wychodować fajną dużą kępę a koleżanka wyrywać każe. Jeszcze łososiowy. Toć to rozbój w biały dzień. Faktycznie jest bardzo wrażliwy na przesadzanie ponieważ ma dluuuuugaśny korzeń. Dlatego lepiej siać w doniczkach i potem z całą byłą delikatnie przesadzić. Ja tak siałam i fajnie się przyjął. Mam porównanie bo część siałam do gruntu jednak nie na miejsce docelowe a część w doniczki i te z doniczek super dorodne a te gruntowe przesadzane lichutkie. Mam nadzieję że przezimuje bo to będzie pierwsza jego zima. Potem wkleję zdjęcie kępki którą udało mnie się wychodować. Mam czerwony a nasiona łososiowego już leżą i czekają do wiosny.
        • asta6265 Re: Co z makiem wschodnim? 03.10.12, 18:03
          Taką kępkę udało mi się wyhodować w tym sezonie:

          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/4/gf/fj/bbtg/cGz5Jb5PZMIWCSfBPB.jpg
        • horpyna4 Re: Co z makiem wschodnim? 03.10.12, 18:37
          Mak można od biedy przesadzać, chociaż ma korzeń palowy. Mam tu pewne doświadczenie, bo sama przenosiłam takowy baaardzo dawno temu z likwidowanej działki rodziców do ich przydomowego ogródka. Egzemplarz był stary, oddziabałam fragment, a po przesadzeniu krótko przycięłam liście i często podlewałam, aż zaczął wypuszczać nowe. Trochę to było na zasadzie sadzonki korzeniowej, podobnie zresztą przenosiłam do ogródka rosnący dziko w pobliżu mikołajek płaskolistny. Tak więc nawet te "nieprzesadzalne" rośliny dają się przesadzać, tylko trzeba im bardzo skrócić część nadziemną, żeby uszkodzony korzeń mógł spokojnie odżyć.
        • horpyna4 Re: Co z makiem wschodnim? 03.10.12, 18:42
          Asta, ta koleżanka to chyba zazdrosna jest. No bo jej (doświadczonej) nie bardzo wyszło, a tu ktoś ma, w dodatku łososiowy. Chrzanić koleżankę.
          • imbirova Re: Co z makiem wschodnim? 03.10.12, 19:30
            No właśnie wyszło Jej aż za bardzo i chciała mnie przed tym uchronić. Ale tak to już jest, że z dobrych rad przyjaciół wybieramy tylko te, które nam pasują, w zwiazku z tym mak zostaje. Najwyżej się przeprowadzę:-).
            Asta, mój wygląda podobnie.
          • asta6265 Re: Co z makiem wschodnim? 03.10.12, 20:44
            I o tóż to Hopryno.
          • leloop Re: Co z makiem wschodnim? 03.10.12, 21:08
            nie dam na koleżankę złego słowa powiedzieć, bo gdy usłyszała, ze moje życie bez tojeści orszelinowatej nic nie warte to natychmiast mi po cichutku "załatwiła" i mam już tojeść tylko, ze w Gdańsku ;)
            koleżanka tak z troski a na pewno pomyliło jej się z makiem lekarskim, który sieje się nieprzytomnie przecież. nie wynikło to z niewiedzy, bo koleżanka ma taki ogród, ze ja kucam :)
            co nie Imbirova ?
            • imbirova Re: Co z makiem wschodnim? 03.10.12, 22:10
              Toż pewnie! A mnie tojad obiecala...
              • newill6 Re: Co z makiem wschodnim? 03.10.12, 23:30
                Leloop...a.. ta kolezanka , także warzywka jak my uprawia?
                • leloop Re: Co z makiem wschodnim? 04.10.12, 08:20
                  > Leloop...a.. ta kolezanka , także warzywka jak my uprawia?
                  ma kawałek warzywny ale jakoś tak bez entuzjazmu, ma warzywna bazę do zupy ;)
                  zdecydowanie bardziej kwiaty :)
                  • newill6 Re: Co z makiem wschodnim? 04.10.12, 08:46
                    ..pytam dlatego ,że taki ogród kwiatowo trawiasty to bez porównania z naszymi..kapustno -kwiatowymi,,,,więc nasze sa jakie są ,,ale za to przepełnione nie tylko zapachem ale i witaminami.....i ol....ać ..te suplementy...
                    • leloop Re: Co z makiem wschodnim? 04.10.12, 09:11
                      wiesz, to już kwestia potrzeb i możliwości, warzywa są dość wymagające, bardziej niż kwiaty a koleżanka jest raczej ograniczona czasowo. zresztą tam nie ma ani kawałka trawy, to dżungla kwiatowa :)
                      • newill6 Re: Co z makiem wschodnim? 04.10.12, 09:28
                        też tak bym zrobił..gdyby nie warzywa..:)
                        szkoda miejsca na trawę..
Pełna wersja