asta6265
15.10.12, 12:52
Posprzątałam dziś w ogrodzie, bo ponosiło mnie już przez tą chorobę. Canny wykopane, podzielone(strasznie dużo ich się zrobiło):) Dalie wykopane i opisane(teraz muszą trochę przeschnąć - tak?), z mieczykami jak co roku dałam sobie spokój, bo traktuję je jak jednoroczne. Wszystko co szpeciło już na kompostowniku. Gaura kwitnie jeszcze jak szalona, kwiecia na niej pełno i o dziwo uszczep się zachował po przymrozku i jeszcze też pełno gwiazdek.
Najbardziej mnie Aubercik zaskoczył, bo nie kwitł w ogóle, a dziś patrzę, a on pięknie zakwitł.
Jakiś kosmita czy co o tej porze?