lellapolella 28.10.12, 14:33 specjalnie dla redakcji ryzykowała życiem, żeby pokazać, co też bobry wyprawiają nad jeziorem. Ta osika trzyma się na jednej nitce tu zapędy artystyczne, rzeźba w buku Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
hesperia1 Re: wasza wysłanniczka 28.10.12, 16:15 Ale obżarły,biedne drzewo-powiedział Kajetan. Odpowiedz Link
yoma Re: wasza wysłanniczka 28.10.12, 16:31 Co ty, śniegu nie masz? To ja wam potem pokażę moje. Odpowiedz Link
dorkasz1 Re: wasza wysłanniczka 28.10.12, 17:03 A kto mówi, że ona to ryzyko popełniła dzisiaj? Przecież po takiej traumie, to najpierw musiała zaliczyć sesję u psychoanalityka, a dopiero później zamieściła zdjęcia. Myślę, że jakieś dwa tygodnie jej to zajęło. A rzeźba piękna. Zdolne te Twoje bobery. Odpowiedz Link
lellapolella Re: wasza wysłanniczka 28.10.12, 17:10 Zdjęcie z dzisiaj, cholerne niedowiarki. Tak właśnie jest- zimno ale kolorowo, żadne białe świństwo nie leży. Ino piździ i stąd strach był podejść. Bobery zdolne, sporo już tam spuściły drzew, niektóre całkiem spore, a ogryzione na końcach gałązki, takie pyszne młode przyrosty trzymają w jeziornej spiżarce. Prawdę mówiąc, że nad rzeką są to mnie nie dziwi ale żeby nad jeziorem? Dobrze, że to dobry kilometr od mojego ogrodu:D Odpowiedz Link
dorkasz1 Re: wasza wysłanniczka 28.10.12, 17:32 No to jakie to narażanie życia? Phi! Bez kozetki u psychoanalityka się obeszło, to się nie liczy. A rzeczywiście coś zeznawałaś, że u Ciebie białego niet. Odpowiedz Link
lellapolella Re: wasza wysłanniczka 28.10.12, 17:38 do psychoanalityka to ja mogę iść na klozetkę co najwyżej, zwierzenia mnie nie kręcą a traumy załatwiam zakupami roślinnymi:P Odpowiedz Link
leloop Re: wasza wysłanniczka 28.10.12, 19:24 fajne te Twoje bobry :) a ja mam nowego kota :} Odpowiedz Link
hesperia1 Re: wasza wysłanniczka 28.10.12, 19:31 > a ja mam nowego kota :} A zdjęcie gdzie? Odpowiedz Link
lellapolella Re: wasza wysłanniczka 28.10.12, 20:09 a ja(że tak powiem) mam ino bobra:P pokazać kota Odpowiedz Link
yoma Re: wasza wysłanniczka 28.10.12, 20:17 Natychmiast pokazać kota. (kota to mamy wszystkie, jak leci...) Odpowiedz Link
leloop Re: wasza wysłanniczka 28.10.12, 20:21 no nie wiem czy będzie bo poszłam zobaczyć właśnie jak kot się miewa ale zniknął :/ kot przylazł do sąsiadki, śliczny kocur z niebieskimi oczami. pchał się jej do domu, widać, ze nie dzikus. sąsiadka koty nie za bardzo a na dodatek ma papugę, byłaby jatka. wzięłam go do siebie nakarmiłam, przedstawiłam pozostałej bandzie i zostawiłam w kanciapie z micha żarcia i woda. z kanciapy można jednak wyleźć bez otwierania drzwi. chyba nie spodobała mu się ilość konkurencji i sobie poszedł :( Odpowiedz Link
andziaos Re: wasza wysłanniczka 28.10.12, 20:56 najadła się i poszedł dalej - cwaniak:) Może wróci ? Odpowiedz Link
leloop Re: wasza wysłanniczka 29.10.12, 09:15 kot oczywiście wrócił do sąsiadki, która go nie chce :] przytargałam go znowu, moje koty oglądają go z ciekawością tylko on drze mordę ale nie zabiera się do bicia, na razie Odpowiedz Link
andziaos Re: wasza wysłanniczka 28.10.12, 20:58 zdolniachy! ten wydziabane w korze to jakiś orieł w locie ? biedny boberek, pewnie chciałby też polatać;) Odpowiedz Link
newill6 Re: wasza wysłanniczka 29.10.12, 07:59 ..u mnie bobry wały przekopują,czasem podczas spiningowania mozna nieopatrznie wpasc po same jajco,dziury niesamowicie glębokie...z rzeki przedostają sie za wał na tereny bagienne gdzie mieszkają....obecnie melioracja okłada waly siatka i ziemią przesypują,no nie wiem czy to coś pomoze,ale chociaz wedkaz zachowa całe jajca.... Odpowiedz Link