niebieska.kokardka
10.11.12, 23:50
Jakoże staram się nadążać za forum to wpiszę coś i ja;D
Siedzi ojciec mojego dziecka z dzieckiem na rękach i próbuje wcisnąć dziecku smoczek, bo paluchy ssie a cyckała 15 minut wcześniej. Dziecko ma oczywiście odruch wymiotny, bo co on tu będzie mu gumę do gęby pchał. Po 5 minutach zmagań, dziecko puszcza solidnego bąka razy dwa z kupą w tle, dźwięk i zapach bezcenne.
Komentarz ojca: "Aaaaaaa... Tobie się chce srać nie ssać!"
Język dziecka trzeba jednak poznać:D