Zachomikowałam:)

12.11.12, 10:56
Moje zbiory grzybków. Miałam 11 słoiczków, a zostało mi 5. Muszę schować głęboko do szafy, bo zostanę z niczym:)

https://fotoforum.gazeta.pl/photo/4/gf/fj/bbtg/4ba4Nrc7WspeTYFIgB.jpg
    • yoma Re: Zachomikowałam:) 12.11.12, 11:14
      Jakie pięęęękne :)

      A ja mam bardzo dzielnego chłopa. Dżem z dyni stoi na wierzchu, bo jeszcze nie wymyśliłam, gdzie go schować - a chłop nic (a na razie mu nie wolno).
      • se_nka0 Re: Zachomikowałam:) 12.11.12, 12:55
        Tak ładnie ,,zapakowanych,, grzybów szkoda ruszać;) Niech stoją.
        • lellapolella Re: Zachomikowałam:) 12.11.12, 13:20
          Yomuś, przy mnie też mogłabyś zostawić dżem z dyni a nawet całą półkę;P
          Schowaj, Asta, schowaj, niech choć do Świąt dociągną.
          • asta6265 Re: Zachomikowałam:) 12.11.12, 16:26
            Koniec z rozdawaniem grzybów:-) Schowałam do szafy. Wyciągnę przed wigilią na pierogi. Ale będzie smacznie:-)
          • dorkasz1 Re: Zachomikowałam:) 12.11.12, 16:28
            Mnie też dżemy (a już dyniowy szczególnie) wcale nie ruszają. Ale już takie grzyby, gdyby mi się nawinęły, to nie ręczę za siebie :)
            • niebieska.kokardka Re: Zachomikowałam:) 12.11.12, 18:42
              Ślinotok po raz drugi:D takie święta to mogą być.
            • yoma Re: Zachomikowałam:) 12.11.12, 20:27
              Bo my bardzo lubimy dżem z dyni... [nieśmiało] :)
              • kizuk Re: Zachomikowałam:) 12.11.12, 22:32
                U mnie o żadnym chomikowaniu nie ma mowy,bo mąż uwielbia karmić dzieci.Jak któraś przyjedzie (a przyjeżdżają zawsze z dziećmi i mężami),on wyciąga wszystkie zapasy z wszystkich kątów i obraża się,jak nie nie zjedzą wszystkiego.;) Na Wszystkich Świętych po powrocie z cmentarzy na rozgrzewkę był kieliszek a do kieliszka takie grzybki schodzą,aż furczy.Poszły 3 słoiczki.Czwarty dostał do domu zięć,który zachwycał się ich smakiem.Mam nadzieję,że do mężowych imienin (na Nowy Rok) dotrwa przynajmniej jeden.
                • dorkasz1 Re: Zachomikowałam:) 13.11.12, 08:27
                  A my na przykład uwielbiamy szparagi, a moi Rodzice nie lubią i dziwią się jak można TAKI kawał ogrodu "bez potrzeby" zasadzić szparagami :)))
                  Yomka, całe szczęście że gusta są tak różne. Inaczej świat byłby nudny, ludzie byliby nieszczęśliwi (jak tu sobie znaleźć babę lub chłopa, skoro wszystkim podoba się to samo?), no i gdyby chcieli jeść to samo, to chodziliby głodni.
                  Kizuk, czy Twój mąż mógłby mnie adoptować? Choćby w zakresie grzybków słoiczkowych? :)))
                  A tak przy okazji, to gdzie on te grzybki znajduje? Czy kupuje?
                  • leloop Re: Zachomikowałam:) 13.11.12, 08:35
                    > Kizuk, czy Twój mąż mógłby mnie adoptować? Choćby w zakresie grzybków słoiczkow
                    > ych? :)))
                    i mnie, i mnie :)
                    miałam koleżankę na studiach, której tata robił cudowne grzybki. najpierw przywoziła jeden słoik, potem dwa, potem trzy a potem przestała bo stwierdziła, ze po co ma się męczyć jeżeli zostaje jej tylko trochę przypraw na dnie ;)
                    à propos szparagów, co tera z nimi. obdzielam bo mi się kładły, niektóre zaczęły wypuszczać młode, rzucić im kupy ? czy czego ?
                    a mogę je teraz przesadzić ? bo w związku z wielka reorganizacja ogrodu (przeniesienie oczka) część szparagowej grządki mi bruździ i wolałabym ja "odwrócić". pani od szparagów pomóż :)
                • kizuk Re: Zachomikowałam:) 13.11.12, 11:59
                  W temacie adopcji-chyba nie byłoby problemu.Mamy 17 sztuk (z wnukami),to te dwie dodatkowe też się pożywią.:)))
                  A grzybki mamy z różnych źródeł:od dobrych ludzi,czasem dzieci coś zbiorą,ale najczęściej kupujemy,niestety.Zdarza mi się kupować je nawet na allegro.Kiedyś uwielbiałam grzybobranie,wychowałam się blisko lasu.Dlatego nie wyobrażam sobie kuchni bez grzybów.Suszonych,mrożonych,słoikowanych,kiszonych.
                  • dorkasz1 Re: Zachomikowałam:) 13.11.12, 12:51
                    Leloop, możesz szparagi przesadzić teraz (u Ciebie pewnie jeszcze długo będzie ciepło) możesz i jak najwcześniej wiosną.

                    A grzybów kiszonych nie jadłam. Rydze się kisi?
                    • dorkasz1 Re: Zachomikowałam:) 13.11.12, 12:52
                      A szparagom kupy jak najbardziej rzucić. One uwielbiają kupę.
                      • leloop Re: Zachomikowałam:) 13.11.12, 19:21
                        dziękuję pani od szparagów :)
                    • yoma Re: Zachomikowałam:) 13.11.12, 13:11
                      Kisi, ale IMHO szkoda rydzów...
                      • horpyna4 Re: Zachomikowałam:) 13.11.12, 16:21
                        Moja mama robiła rydze solone. Potem się tylko opłukiwało z soli, na patelnię i były jak świeże smażone. No i jak podawała gościom na swoje urodziny (czyli w marcu), to z poważną miną wciskała im kit, że ma hodowlę w piwnicy. Było to w I połowie lat 50.
Pełna wersja