porzeczka krwista

21.11.12, 19:06
znów mi w oko wlazła... Czy to by rosło a zwłaszcza kwitło w półcieniu na mokrym? Czy jest na tyle ozdobne i niezawodne, że warto? O ile pamiętam, to Dorkasz ma:)
    • dorkasz1 Re: porzeczka krwista 21.11.12, 19:18
      Dorkasz już nie ma, bo już jej zdechło. Może na Twojej ziemi będzie ładniejsze. Mnie się tylko kwiatki podobały, a sam krzak tak sobie. Ot, porzeczka.
      • horpyna4 Re: porzeczka krwista 21.11.12, 19:50
        Ale jak kwitnie, to jest cudna. Widziałam w kilku miejscach na miejskich skwerach.
        • yoma Re: porzeczka krwista 21.11.12, 19:55
          Ja ją chcę i tej wiosny myślałam, że ot pójdę do szkółki i kupię, i dópadópa. Nigdzie nie było.
    • leloop Re: porzeczka krwista 21.11.12, 19:56
      ja mam. lubi wilgotne ale słoneczne. mogę Ci ukorzenić patyki jak chcesz.
      • lellapolella Re: porzeczka krwista 22.11.12, 11:02
        jeśli można to ja bym chciała patyk ukorzeniony:))
        wypożyczyłam sobie ostatnio przekład ogrodniczej książki Buczackiego i wiesz co, Leloop? Ty w Twoim śmiesznym klimacie możesz sobie spokojnie teraz robić do gruntu sadzonki zdrewniałe. Ja też nacięłam ale, póki co, siedzą w trocinach w spiżarce do wiosny:)
        • horpyna4 Re: porzeczka krwista 22.11.12, 12:32
          No, nie wiem... ja rozmnożyłam krzewuszkę, wtykając do gruntu późną jesienią odcięte patyki (było to już po zrzuceniu liści). Tak po prostu, bez ukorzeniacza, ani nawet podlania. Zima była wtedy nawet dość ostra, a wiosną patyk nie tylko był ukorzeniony i wypuścił liście, ale i zakwitł.

          Podejrzewam, że z porzeczką mogłoby być podobnie. Rośliny bywają nieprzewidywalne - jedne zdychają mimo troskliwych starań, inne zaskakują żywotnością. Te pędy krzewuszki musiały przecież nieźle przemarznąć: były wetknięte dość płytko w ziemię, a potem przyszły mrozy bez śniegu.
        • leloop Re: porzeczka krwista 22.11.12, 21:06
          > wypożyczyłam sobie ostatnio przekład ogrodniczej książki Buczackiego i wiesz co
          > , Leloop? Ty w Twoim śmiesznym klimacie możesz sobie spokojnie teraz robić do g
          > runtu sadzonki zdrewniałe.
          toć ja tak robię od zawsze, innej metody nie znam :)
          Porzeczki już wsadzone
Pełna wersja