Kupiłam sobie książkę kucharską

23.11.12, 16:06
(merytorycznie będzie, wbrew pozorom)

gruzińską

i dowiedziałam się, że bracia Gruzini używają szeroko jako przyprawy... aksamitki. Suszy się płatki, a przed użyciem miele. Do sosów, zup, mięsa, warzyw.

W ogóle dla nas kuchnia. Mięsko z pigwą, dynia z dereniem, kiełbaski z berberysem... :)

BTW pigwy pojawiły się masowo w sprzedaży, chyba statek z cytrusami stoi na redzie.
    • yoma Re: Kupiłam sobie książkę kucharską 23.11.12, 16:12
      "Początkowo w Gruzji starano się wykorzystywać do spożycia także inne części tej rośliny [pomidora] [...]. Doświadczenie to, ma się rozumieć, nie wypaliło, niemniej okazało się pożyteczne. Przygotowując przekąskę z liści pomidorów, jeden z rolników wylał wywar na krzak owocowy, co spowodowało, że znikły z niego wszystkie gąsienice. W ten sposób wywar z liści i łodyg zaczął być wykorzystywany jako naturalny środek do walki ze szkodnikami żerujacymi w sadach".
    • yoma Re: Kupiłam sobie książkę kucharską 24.11.12, 10:04
      Achtaszyri

      napój wzmacniający, podawany dzieciom, starcom i rekonwalescentom, takoż robiący zdrowym dobrze w zimie.

      Potrzebne:
      dynia
      winogrona
      liście winorośli albo inne duże nietrujące liście.

      Dyni ściąć czapeczkę, wydrążyć flaki. Wycisnąć sok z winogron, zagotować, wystudzić, wlać do dyni. Przykryć liśćmi i czapeczką, zakopać w ziemi. Odkopać podczas odwilży, ale nie wcześniej niż po 2 miesiącach.

      Mam przepis i nie zawaham się go użyć :)
      • dorkasz1 Re: Kupiłam sobie książkę kucharską 24.11.12, 10:14
        A winogrona weźmiesz z supermarketu? Jak wyrzuciłam swoje, których nikt (nawet muszki owocówki!) nie chciał jeść przez 3 tygodnie, to odnalazłam je przy przerzucaniu kompostu 2 miesiące później. Wystarczyło opłukać, były jak nowe. Zastanawiam się jaką ilość i jakiego (!) środka konserwującego użyto, że były takie nie do zdarcia. Żałowałam później, że nie odłożyłam ich gdzieś na bok dla eksperymentu. Ciekawość mnie do dzisiaj ji, ile czasu im zabrało rozłożenie. Na wiosnę będę wykorzystywała tamten kompost, może wystarczy opłukać?
        • dorkasz1 Re: Kupiłam sobie książkę kucharską 24.11.12, 10:16
          Lubię takie książki kucharskie. Też mam kilka, pasjami lubię oglądać i czasem coś tam wykorzystuję, na przykład kuchnię bułgarską. Węgierska też fajna.
        • yoma Re: Kupiłam sobie książkę kucharską 24.11.12, 10:20
          A dzięki Dorkaszek, to jest pomysł. Kupić próbkę winogron i patrzeć, czy muszki się interesują :)
        • leloop Re: Kupiłam sobie książkę kucharską 24.11.12, 14:20
          > A winogrona weźmiesz z supermarketu? Jak wyrzuciłam swoje, których nikt (nawet
          > muszki owocówki!) nie chciał jeść przez 3 tygodnie, to odnalazłam je przy przer
          > zucaniu kompostu 2 miesiące później. Wystarczyło opłukać, były jak nowe.
          ja pergole, Dorkasz ...
          • lellapolella Re: Kupiłam sobie książkę kucharską 24.11.12, 14:24
            w sumie, jakby człowiek kupował warzywa i owoce, zamiast uprawiać, to nawet by spiżarki nie potrzebował...
          • horpyna4 Re: Kupiłam sobie książkę kucharską 24.11.12, 14:47
            Pewnie były plastikowe, taka dekoracja...
            • dorkasz1 Re: Kupiłam sobie książkę kucharską 24.11.12, 15:10
              A zastanawiałyście się kiedyś dlaczego w supermarketach w sezonie wybitnie muszkoowocówkowym nic koło owoców nie lata? W domu jak coś zostawisz na wierzchu za chwilę masz hodowlę muszek, a w takich sklepach NIC.
              • leloop Re: Kupiłam sobie książkę kucharską 24.11.12, 17:58
                > A zastanawiałyście się kiedyś dlaczego w supermarketach w sezonie wybitnie musz
                > koowocówkowym nic koło owoców nie lata?
                klimatyzacja, Dorkasz. poza tym na noc cały warzywnik ląduje w chłodni. teraz jeszcze kupuje winogrona ale nie te, które nazywają się włoskie tylko takie odmianowe, deserowe np. chasselas albo muskat. wiadomo jak to w supermarszu po kilku dniach tez są i rozgniecione, i zaczynają pleśnieć, nic nie lata a w domu tak.
      • leloop Re: Kupiłam sobie książkę kucharską 24.11.12, 14:24
        > Mam przepis i nie zawaham się go użyć :)
        a ja myślę, ze to tak jak z kiszonymi ogórkami w Ameryce, zamiast kwasic się, wybuchają. nie te składniki, nie ta ziemia, nie to powietrze, nie te mikroby.
        • yoma Re: Kupiłam sobie książkę kucharską 24.11.12, 19:28
          A góry Kaukazu z czego są zbudowane?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja