se_nka0 Re: tegoroczny czy przyszłoroczny ? 28.11.12, 10:24 U mnie cebulowe się zielenią.Szczypiorki im widać. Zmarzną zimą i wiosną co?? Odpowiedz Link
horpyna4 Re: tegoroczny czy przyszłoroczny ? 28.11.12, 10:34 Senuś, nic im nie będzie. U mnie szafirki zawsze mają przed zimą pełnowymiarowy szczypior. Zaszkodzić może tylko skorupa lodowa, jeżeli po odwilży w środku zimy przyjdzie silny mróz; doświadczyłam kiedyś tego. Niestety, wówczas jeszcze nie byłam emerytką i za dnia mogłam zobaczyć to wszystko dopiero w weekend, teraz to od razu porozbijałabym lód. A wtedy zginęły wszystkie szafirki tam, gdzie była ta tafla. Na szczęście i tak były ich nadmiary w innych miejscach. Odpowiedz Link
horpyna4 Re: tegoroczny czy przyszłoroczny ? 28.11.12, 10:27 Muszę chyba wyjść i posprawdzać, co u mnie się dzieje wśród cebulowych, a przy okazji wygrabić z trawnika następne cypryśnikowe "piórka". A jeszcze dużo ich wisi na drzewie, oby nie spadł znów obfity, mokry śnieg, bo połamią się następne gałęzie. Odpowiedz Link
yoma Re: tegoroczny czy przyszłoroczny ? 28.11.12, 10:39 Mróz tęgi zapowiadają, to może by jednak śnieg spadł... Ogrodnik uprawia pogodę hihihihi :) Odpowiedz Link
yoma Re: tegoroczny czy przyszłoroczny ? 28.11.12, 10:40 Aha, PS, mnie krokusi wyleźli. Odpowiedz Link
horpyna4 Re: tegoroczny czy przyszłoroczny ? 28.11.12, 11:37 Melduję, że wygrabiłam nieco trawnik. Szafirki wyglądają na zdecydowanie tegoroczne, szczypior długi i pokładający się, nic kwiatowego nie wyłazi. Reszta cebulowych przysypana mniej lub więcej, więc nie wiem, w jakiej są fazie rozwoju. Lawenda kwitnie dalej, zresztą kilka innych roślin też. Odpowiedz Link
lellapolella Re: tegoroczny czy przyszłoroczny ? 28.11.12, 11:43 Mróz tęgi zapowiadają, jaki mróz??? Odpowiedz Link
horpyna4 Re: tegoroczny czy przyszłoroczny ? 28.11.12, 12:07 Tęgi to jest wtedy, jak w nocy spada do -30, a w dzień trzyma się ok. -20. Odpowiedz Link
lellapolella Re: tegoroczny czy przyszłoroczny ? 28.11.12, 13:19 ale jak ma być -15, to jednak te kopczyki trzeba porobić... A leje:( I tak to jest, jak człowiek chce przepisowo:P Ale, ale, policzyłam róże ostatnio i zdziwiłam się- myślałam, że mam więcej;) Odpowiedz Link
yoma Re: tegoroczny czy przyszłoroczny ? 28.11.12, 13:38 A coś tam wyrzucałaś względnie niedawno, mówiłaś, nie? Odpowiedz Link
lellapolella Re: tegoroczny czy przyszłoroczny ? 28.11.12, 16:10 A coś tam wyrzucałaś względnie niedawno, róż to ja nigdy nie wyrzucam, no co ty, najwyzej komuś daję lub się wymieniam:) Będą przemeblowania i to spore ale wiosną, tym bardziej, ze główny sprawca czyli John Silver też dopiero wtedy się pojawi. Zrobiłam trochę kopców i umieram a jeszcze do właściwej różanki nie dojechałam. Wyszło mi, że muszę przenieść jakieś 1000 litrów ziemi:D Odpowiedz Link
yoma Re: tegoroczny czy przyszłoroczny ? 28.11.12, 16:13 Ja ci się nie chcę wtrancać, ale toż 10 stopni, najwyżej po weekendzie szwungu dostaniemy... Odpowiedz Link
lellapolella Re: tegoroczny czy przyszłoroczny ? 28.11.12, 16:36 a wtrancaj się, Yomuś, szczególnie, gdy to prowadzi do zwolnienia tempa;) Powiem Ci, że ja w ogóle żadnego porządnego mrozu nie czuję nosem, przynajmniej do Świąt. Odpowiedz Link
yoma Re: tegoroczny czy przyszłoroczny ? 28.11.12, 16:53 I to jest właśnie podejrzane, żeby nie wyskoczył z zaskoczenia. Zwłaszcza że ja jestem pięknie przygotowana, kompost przerzucony miałkim do góry, stroisz nacięty, inne materiały porozkładane w strategicznych miejscach... To może uśpić czujność. Odpowiedz Link
yoma Re: tegoroczny czy przyszłoroczny ? 28.11.12, 13:37 Wiesz co - w mojej nomenklaturze -15 to zupełnie wystarczająco, naprawdę. Odpowiedz Link