jarzmianka

11.12.12, 16:33
pytanie z serii: ktokolwiek widział, ktokolwiek wie:) Się przymierzam ale z pewną nieśmiałością, bo raz już miałam sadzonkę ale ją szlag trafił, prawdopodobnie za przyczyną firletki, która się wsiała w środek i zjadła rzeczoną. Co lubi, czy są jakieś myki, czy cieniste i wilgotne acz przepuszczalne miejsce to wszystko, czego jej trzeba? Jaka jest rzeczywista wielkość dorosłej rośliny, bo źródła mącą aż miło, czy się nasiewa?
    • horpyna4 Re: jarzmianka 11.12.12, 16:51
      Jarzmianka większa rośnie dziko w wilgotnych lasach liściastych i zaroślach, na niżu. Czyli bez problemu powinnaś jej dogodzić, chyba że miewasz do czynienia z jakimiś delikatnymi odmianami.

      Przecież jeżeli radzi sobie w zaroślach, to powinna być raczej przebojowa i niedająca się zagłuszyć. Dorasta prawie do metra, a nasiona powinny być wysiane zaraz po dojrzeniu. Bo w naturze przecież musi dawać samosiew, jeżeli chce się rozprzestrzeniać.
      • lellapolella Re: jarzmianka 12.12.12, 15:02
        a no właśnie chodzi o odmianową:) Chyba zaryzykuję, bo bardzo by mi pasowała na rabatę z hakonechloą, kupię na razie jedną a potem(jak Bóg) da, będę siać. dzięki, Horpyno:)
        Bo mnie w ogóle niektóre rośliny onieśmielają, takie na przykład zawilce japońskie- strasznie mi się podobają, powinno im być u mnie dobrze a tak żyją, bo żyją- bez fajerwerków:/
        • horpyna4 Re: jarzmianka 12.12.12, 16:29
          Piszą jeszcze, że można wiosną rozmnażać przez podział. Jarzmianka to jedna z tych bylin, które świetnie wyglądają w ogrodach naturalistycznych, romantycznych. Nie pasuje do ulizanych, wymuskanych rabatecek pod linijkę.

          Będę musiała posadzić ją sobie od północy. Tylko najpierw muszę wytępić 99% onoklei...
          • yoma Re: jarzmianka 12.12.12, 16:35
            Horpyno, pogódź się z losem: ta onoklea zostanie.
            • horpyna4 Re: jarzmianka 12.12.12, 17:01
              Jednakowoż spróbuję nieco zmniejszyć jej areał, ja naprawdę chcę tam wsadzić jeszcze to i owo.
              • lellapolella Re: jarzmianka 12.12.12, 17:43
                coś wam powiem, to się obśmiejecie... onoklea to jedyna roślina z sabatowych, która mi się straciła- posadziłam ją pod orzechem włoskim nad rzeką, sucho nie miała, chyba juglandyna ją zżarła. Może by jej, Horpyno, gałązek orzechowych powtykać?
                • horpyna4 Re: jarzmianka 12.12.12, 20:26
                  Mogę spróbować, chociaż u mnie nie tylko przetrwała zalanie betonem, ale chyba jeszcze to ją wzmocniło. Ona zresztą przez pierwsze lata po posadzeniu rośnie wolno i wtedy może być delikatna, ale potem...
Pełna wersja