bakali
14.12.12, 10:08
Moja zimowa ptasia stołówka już otwarta. W tym roku ptaki zjawiły się już drugiego dnia, chyba zapamiętały to miejsce z poprzednich lat. I wygląda na to, że znów mam tych samych klientów: niezawodny rudzik, kosy, stadko sikorek. W tym roku nowość: pojawił się kowalik. Pierwszy raz widziałam takiego ptaka, musiałam go wygooglać żeby się upewnić, ale wcześniej znalazłam go w przyszpilonym na górze wątku o ptaśkach :)
Pamiętacie jak rok temu pobiły mi się na śmierc i życie drozd z kosem? Poszło o jabłka.
Aha, widziałam tez dzięcioła, ale nie był zainteresowany jadłospisem.
W tym roku serwuję: słonecznik, wiórki kokosowe (sikorki jedzą az im sie uszy trzęsą), proso podkradzione mojej prywatnej papudze, suszoną jarzębinę, kaszę jęczmienną, groch i kukurydzę. Planowałam jeszcze zrobić sikorkom tłuszczowe kule, ale od jutra idzie ocieplenie i odwilż, chyba poczekam z tym do kolejnej fali mrozów.
A jak u Was z ptaszkami?