Pigwowiec i wawrzynek

10.01.13, 11:21
Pigwowiec ma różowe pąki, a wawrzynek wygląda jakby miał "za chwilę" zakwitnąć. Martwi mnie to, bo mrozy na pewno jeszcze przyjdą.
    • yoma Re: Pigwowiec i wawrzynek 10.01.13, 11:55
      Wawrzynkiem się nie martw, pigwaczka ochochol :)
      • horpyna4 Re: Pigwowiec i wawrzynek 10.01.13, 12:10
        Pigwowcowi też nic nie będzie, one tak mają. Podobnie, jak migdałek, któremu często w środku zimy widać różowe w środku pączków.

        Wawrzynek to normalka, on lubi kwitnąć podczas mrozów i śniegów. Wprawdzie zwykle zaczyna w lutym, ale kiedyś obficie zakwitł mi na Wigilię. Zresztą teraz do lutego już blisko.

        Niezłym terminatorem pod względem kwitnienia jest też dereń jadalny.
        • dorkasz1 Re: Pigwowiec i wawrzynek 10.01.13, 13:39
          No tak nie do końca z tym pigwowcem... Wiem, że pąki tworzą się jesienią (jak zresztą u wszystkich wcześnie kwitnących), ale lepiej żeby nie ruszały za wcześnie. W ostatni tak ciepły styczeń pąki też się zrobiły różowe, w lutym przyszedł mróz i te różowe zrobiły się czarne. Nadrobił później, wypuścił pąki z ukrytych, ale kwitnienie było bardzo słabe.
          • horpyna4 Re: Pigwowiec i wawrzynek 10.01.13, 15:43
            Tak, ale jeżeli okryjesz, to ruszą jeszcze bardziej - ciepło jest.

            Może przygotuj sobie okrycie na wypadek, jakby zapowiedzieli silniejsz mróz? Bo przy jednocyfrowym to okrywanie może raczej zaszkodzić, niż pomóc. Na mój rozum, to nie należy okrywać również wtedy, kiedy mróz nie trzyma się na okrągło przed całą dobę.
            • dorkasz1 Re: Pigwowiec i wawrzynek 10.01.13, 19:36
              Wcale nie będę go okrywała. Po pierwsze wielki jest, po drugie rośnie w żywopłocie, a po trzecie i chyba najważniejsze... nie chce mi się :)
              Choć przyznam, że piękny jest, gdy obficie kwitnie.
              • dorkasz1 Pigwowiec taki właśnie: 10.01.13, 19:40
                https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/rh/mg/eq1k/VRvVNCscpkwGvegiqB.jpg
                • yoma Re: Pigwowiec taki właśnie: 10.01.13, 19:46
                  O ja cię kręcę. Ile on ma lat?
                  • leloop Re: Pigwowiec taki właśnie: 10.01.13, 20:00
                    > O ja cię kręcę. Ile on ma lat?
                    wcale nie musi być wiekowy, wystarczy, ze kilkuletni.
                    rzeczywiście imponujący :)
                    • dorkasz1 Re: Pigwowiec taki właśnie: 10.01.13, 20:04
                      A gdzieś z 6-7 wiosen ma. Zaraz sprawdzę.
                      • dorkasz1 Re: Pigwowiec taki właśnie: 10.01.13, 20:06
                        7 lat u mnie rośnie, a sadzonka była dwuletnia.
                        • dorkasz1 Re: Pigwowiec taki właśnie: 10.01.13, 20:09
                          W ubiegłym roku kupiłam sobie białego, pełnego. Pienkny :)
                          • leloop Re: Pigwowiec taki właśnie: 10.01.13, 20:27
                            > W ubiegłym roku kupiłam sobie białego, pełnego. Pienkny :)
                            szkoda, ze nie wiedziałam, mogłam Ci ukorzenić, mam białego.
                            a może komuś ukorzenić ?
                            • lellapolella Re: Pigwowiec taki właśnie: 10.01.13, 21:11
                              a u mnie coś nie chcą kwitnąć, jesienią się pożegnałam z dziesięcioletnim, zeźlił mnie. Pomyślałam, a idź ty, w piguły, jakąś różyczkę sobie wrażę, kanadyjską pewnie, bo tam troszku cienia jest.
                              • horpyna4 Re: Pigwowiec taki właśnie: 10.01.13, 21:36
                                Wydaje mi się, że pigwowce najobficiej kwitną w pełnym słońcu. Jak jest troszkę cienia, to nie mają raczej takich szans.
                                • iza1973 Re: Pigwowiec taki właśnie: 10.01.13, 21:45
                                  U mnie w sezonie słońca co nie miara (żeby nie powiedzieć, że chwilami za dużo). Dlatego jeśli można prosić o ukorzenienie białego pigwowca, to ja bardzo chętnie.

                                  ------------------------------------------
                                  finansekobiecareka.blox.pl
                                  • dorkasz1 Re: Pigwowiec taki właśnie: 10.01.13, 22:59
                                    Leloop, nie zawracałabym Ci głowy nawet gdybym wiedziała, że masz. Sadzonka kosztowała chyba z 6, a może 8 pln, a przesyłka od Ciebie pewnie tyle samo, tyle że w euro :(
                                    • iza1973 Re: Pigwowiec taki właśnie: 11.01.13, 08:51
                                      Lelop, Dorkasz ma rację, to faktycznie beze sensu, nie zawracaj sobie głowy. nie skojarzyłam strefy euro. przy okazji wiosennych zakupów kupię sadzonkę, bo wczoraj obejrzałam zdjęcia i już wiem gdzie go wsadzę (pigwowca).
                                      • leloop Re: Pigwowiec taki właśnie: 11.01.13, 09:24
                                        Izo, zrób jak uważasz, ja na pewno nie wysyłałabym Ci tego krzaka z Francji, przywiozłabym do PLu :)
                                        taka guuupia to ja już nie jestem
                                        :D
                                        • lellapolella Re: Pigwowiec taki właśnie: 11.01.13, 10:53
                                          U mnie pełnego słońca ani na lekarstwo, trudno, cudów nie dokonam, szczególnie dla takiego bydlaka. Ten mój ogromny był, owoce, jak już raczył zakwitnąć, były wielkie jak jabłka ale za to bez zapachu.
                                          • horpyna4 Re: Pigwowiec taki właśnie: 11.01.13, 11:00
                                            Może to pigwa (cydonia), a nie pigwowiec (chaenomeles)?

                                            Są blisko spokrewnione, tylko pigwa jest większym krzakiem (albo nawet małym drzewkiem) i chyba ma dużo większe owoce, niż pigwowiec.
                                            • lellapolella Re: Pigwowiec taki właśnie: 11.01.13, 11:15
                                              Pigwowiec, Horpyno, pigwę kiedyś miałam ale namiętnie marzła w czasie kwitnienia i też wyleciała. Ten mój, jak już kwitł, to nie na pomarańczowo, miał wściekle koralowe, duże kwiaty. Tych pigwowców trochę jest, jakieś japońskie, wspaniałe, okazałe ale nigdy się nie doczytałam, żeby któryś miał owoce zupełnie pozbawione aromatu.
                                              • horpyna4 Re: Pigwowiec taki właśnie: 11.01.13, 11:26
                                                No to doczytałam się. Małe owoce i kwiaty ma pigwowiec japoński, a duże chiński. I te duże owoce mają pachnieć, ale po roztarciu.

                                                A tak w ogóle to istnieją przecież jeszcze mieszańce i jakiś mieszaniec ma prawo być zupełnie bezwonny.
                                                • lellapolella Re: Pigwowiec taki właśnie: 11.01.13, 11:54
                                                  I chyba właśnie taki mieszaniec mi się trafił, niestety:( Tamtego nie rozcierałam, ale suszyłam i po pokrojeniu nadal był bezwonny.
                                                • dorkasz1 Re: Pigwowiec taki właśnie: 11.01.13, 12:01
                                                  Owoce mojego też nie pachną, nawet po roztarciu. Znaczy japończyk.
                                                  • newill6 Re: Pigwowiec taki właśnie: 11.01.13, 12:29
                                                    Dorcia...przy Tobie to wszystko kwitnie...szkoda ,że daleko mieszkam..:)
                                                  • leloop Re: Pigwowiec taki właśnie: 11.01.13, 13:58
                                                    > Owoce mojego też nie pachną, nawet po roztarciu. Znaczy japończyk.
                                                    a mój japończyk pachnie, tak myślę czy to nie zależy od tego czy to jest jakaś hybryda. mój ma koralowe kwiaty i małe, bardzo pachnące owoce. nie wiem ile ma lat bo już był strasznie rozrośnięty jak kupiliśmy chałupę, a wkrótce będzie 14 lat, czyli ma 20 abo i więcej. ten biały ma ze 12 lat.
                                                    pigwa była u teściów ale była stara i się połamała wiec ścieli. kwitła na biało i miała włochate, duże liście i młode przyrosty, pigwowiec takich nie ma. owoce miała wielkie i mało pachnące. teściowa robiła z nich galaretkę, dobra na rozstrój żołądka.
                                                  • newill6 Re: Pigwowiec taki właśnie: 11.01.13, 14:04
                                                    ..moi znajomi zrobili nalewkę z tych dużych owoców i to kilkanaście litrów...nie kapnęli się,,wszystko do kitu...no chyba że jakoś to uratowali , nie znam dalszych losów trunku
                                                  • horpyna4 Re: Pigwowiec taki właśnie: 11.01.13, 15:54
                                                    Nie, widocznie wyraziłam się niezbyt precyzyjnie. Japończyki pachną nawet bez rozcierania.
                                                  • dorkasz1 Re: Pigwowiec taki właśnie: 11.01.13, 17:45
                                                    No to mój jakiś bezwoniec.
                                                  • horpyna4 Re: Pigwowiec taki właśnie: 11.01.13, 20:37
                                                    Pewnie mieszaniec, czyli bękart jakiś...
Pełna wersja