leloop Re: włokno kokosowe 12.01.13, 14:25 wyłącznie jako gadżet. kupując dzieciakom różne egzotyczne nasiona do wysiania dodają kokosowa pastylkę, która po zmoczeniu wypełnia cala doniczkę. Odpowiedz Link
lellapolella Re: włokno kokosowe 12.01.13, 14:37 a możesz napisać, Leloop, jaką to ma konsystencję po namoczeniu? Da się w tym dłubać? Odpowiedz Link
asta6265 Re: włokno kokosowe 12.01.13, 15:14 Osobiście nie stosowałam, ale będąc kilka lat temu u rodziny w Niemczech spotkałam się z tym. Kuzynka stosowała takie podłoże do swoich roślin doniczkowych. Z tym, że ona nie stosowała tego podłoża jako oryginalnego produktu, tylko zwykłe podłoże mieszała tym włóknem kokosowym. Świetnie utrzymuje wilgoć i dobrze napowietrza podłoże. Wtedy też mnie tak wzięło z tym włóknem, ale u nas było drogie i trudno dostępne, nie wiem jak jest teraz, ale produkt sam w sobie podobno fajny. Odpowiedz Link
leloop Re: włokno kokosowe 12.01.13, 15:16 bardzo przyjemna, dłubać można jak najbardziej, taki przesiany torf. ale to dotyczy takiego sprasowanego do imentu. o coś takiego sa tez takie w formie splatanych włosów, takie to nie wiem Odpowiedz Link
lellapolella Re: włokno kokosowe 12.01.13, 16:28 Docelowo myślę o czymś takim, jak opisuje Asta, czyli mieszance z podłożem. Samo to włókno, z tego, co się doczytałam, ma świetne parametry ale jest zupełnie jałowe, nie sądzę, żebym miała w sezonie tyle czasu, aby dopilnować, żeby rośliny nie głodowały. Głównie o ukorzenianie róż i innych patyków mi chodzi. Odpowiedz Link
yoma Re: włokno kokosowe 13.01.13, 15:40 Do ukorzeniania może i dobre, bo nawet jak na wierzchu wyschnie, to dołem wilgoć trzyma; do trzymania w tym kwiatków absolutnie nie. Odpowiedz Link
lellapolella Re: włokno kokosowe 14.01.13, 15:44 Byłam w mieście, kupiłam włókno kokosowe, w zoologicznym, bo było samo, bez dodatków(ściółka dla krokodyli;) i niedrogo. Potem wpadłam do ogrodniczego z okrzykiem: witam w nowym sezonie! (wszyscy struchleli- znowu ona???) Kupiłam grube rękawice(bo zima) i trochę nasion(bo może jednak wiosna) oraz wór ziemi do rozsad z Kronen (bo jakby jednak zima, to nie dokopię się do kompostu przez ten śnieg). Ach, łeb mam pełen pomysłów:)) PS. I tak sobie myślę, grzebiąc w spróchniałej pamięci, czy to, w czym znajdują się sadzonki od Pana Podstolca to nie jest właśnie włókno kokosowe? Odpowiedz Link