asta6265 15.01.13, 18:50 Czy macie może w swoich okolicach gdzieś na polach czy rowach rośliny, które mogłyby pięknie wyglądać w ogrodzie? U mnie np. dużo nawłoci, szałwi łąkowej, sparcety siewnej, podagrycznika i krwawnicę pospolitą można spotkać. Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
yoma Re: Rośliny z okolicznych pól 15.01.13, 18:55 Wrotycz. Już w zeszłym roku miałam sobie przeimplantować i jakoś się nie zebrałam. Ale że przyuważyłam jednego pod płotem, to może sam się zalęgnie. Odpowiedz Link
edziakrys Re: Rośliny z okolicznych pól 15.01.13, 19:44 U mnie już nawłoć parę lat siedzi (M jej bardzo nie lubi, niewiedzieć czemu) i krwawnik przywędrował a, i rozchodniki-tych z kolei ja nie lubię. Odpowiedz Link
lellapolella Re: Rośliny z okolicznych pól 15.01.13, 19:56 U mnie całe mnóstwo, bo też biotop jest bardzo zróżnicowany: lasy, łąki, tereny nadrzeczne:) Przeflancowałam przywrotnik, wiązówkę, kuklik zwisły, krwawnicę, kaczeńce, przebiśniegi, kokoryczki, kosaciec żółty, krwawnik kichawiec, bukwicę... te mi teraz przychodzą do głowy, choć może być więcej. W tym roku zamierzam żerować nad jeziorami;) Odpowiedz Link
wadera3 Re: Rośliny z okolicznych pól 15.01.13, 23:24 Nawłoć mogę flancować komu tylko się zamarzy, gdybym jej nie rwała z korzeniami, to nawet pokrzywy działkowe byłyby w niebezpieczeństwie. To samo z wrotyczem, tyle, że wrotycz rośnie stadami tuż przed osiedlem, jak nie skoszą na porę, to do pasa sięga. Coś jeszcze rośnie przy osiedlu, ale nie pamiętam co:) A na działce, o czym wspominałam latem zagnieździła się komonica i wyka, czy koniczyna, jak kto chce, to zapraszam, kopta ile chceta. Odpowiedz Link
horpyna4 Re: Rośliny z okolicznych pól 16.01.13, 08:26 Na ursynowskiej glinie rośnie dziko mikołajek płaskolistny. A te różne wyki, komonica, koniczyny, groszki i cieciorka to we wszystkich kolorach tęczy. Kiedyś podczas spaceru skrajem osiedla zrobiłam sobie piękny bukiet do wazonu z samych motylkowatych (teraz to one się chyba bobowate nazywają). Z dziko rosnących trochę dalej (w bardziej piaszczystym miejscu) to mam zawciąg, przetacznik kłosowy i pajęcznicę gałęzistą; jeszcze jakieś inne, ale w tej chwili nie pamiętam. I na pewno sporo z moich roślin jest obecnie pod ochroną, ale ja je wykopywałam na tyle dawno, że było to legalne. Odpowiedz Link
leloop Re: Rośliny z okolicznych pól 16.01.13, 08:30 u nas trudno o nieużytki, za zachwaszczone pola są kary, pobocza dróg są regularnie golone dwa razy do roku, wiec o te dzikusy nie tak łatwo ale mimo to natura się nie poddaje. w przydrożnych rowach rośnie głównie orlica, oprócz rowów gdzie stoi woda, tam pojawiają się tubylcze orchidee (rzadko i trzeba wiedzieć gdzie), krwawnica (chyba), rzeżucha łąkowa, wierzbówka, naparstnica a jakże. reszta to trawy i szczawie różne. w zależności od nasłonecznienia i suchości gruntu margerytki. ja mieszkam kolo lasu to w maju mam niebiesko od dzikich hiacyntów. jest tez działalność odwrotna, rośliny ogrodowe, które trafiają na pola, wczesna wiosna pobocza pełne są żonkili, niektóre specjalnie sadzone są przez gminy, a niektóre to wyrzucone przez mieszkańców z całym ogrodowym śmieciem cebulki. rosną sobie i się rozrastają :) Odpowiedz Link
lellapolella Re: Rośliny z okolicznych pól 16.01.13, 11:14 tych pod ochroną nie wypisywałam, bo myślałam, że chodzi o żerowanie;) Ale mamy arcydzięgiel nadbrzeżny, bluszcze, grążel żółty i biały, kruszczyki, stoplamki, bagno zwyczajne, rosiczki, raz widziałam podkolan biały, wawrzynek wilczełyko, widłak goździsty, barwinki, ponoć jest też lilia złotogłów i pełniki ale nie widziałam na razie. Odpowiedz Link