lellapolella 22.01.13, 17:26 zojalitwin.wordpress.com/2013/01/22/zawilec-narcyzowaty/ to uprasza się o mrugnięcie okiem Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
horpyna4 Re: gdyby ktoś spotkał w sprzedaży 22.01.13, 19:41 Jeszcze nie spotkałam w sprzedaży, znam go ze stanowisk naturalnych i na pewno kupiłabym. Musi bardzo rzadko bywać w sklepach, może przy jakimś ogrodzie botanicznym się trafi? Odpowiedz Link
edziakrys Re: gdyby ktoś spotkał w sprzedaży 22.01.13, 20:38 Będziem miec na uwadze. Dopiszem do listy. Odpowiedz Link
lellapolella Re: gdyby ktoś spotkał w sprzedaży 22.01.13, 21:18 wielkie dzięki:) zastanawiam się, czy w Czechach i na Słowacji też jest pod ochroną ? Odpowiedz Link
leloop Re: gdyby ktoś spotkał w sprzedaży 22.01.13, 21:40 zastanawiam się, czy w Czechach i na Słowacji też jest pod och > roną ? we Francji jest chroniony. znalazłam nasiona w sprzedaży na ebayu w ... Indiach :D Odpowiedz Link
niebieska.kokardka Re: gdyby ktoś spotkał w sprzedaży 24.01.13, 07:40 A może z lasu da się ukopać? Tylko nie wiem czy to jednoroczne czy jakie? U mojej Babci to tego mnóstwo jest, zawsze zrywamy, jak jedziemy do niej, hehehe.. No wiem wiem, że pod ochroną, tak samo jak i jagodnik;P Odpowiedz Link
horpyna4 Re: gdyby ktoś spotkał w sprzedaży 24.01.13, 08:22 W lesie rosną inne gatunki. To jest zawilec narcyzowy (anemone narcissiflora), rosnący w słonecznych miejscach na skałach. I wyróżnia się pokrojem - na każdym pędzie ma "bukiet" kwiatów, a nie pojedynczy kwiat, jak to jest u pozostałych gatunków krajowych. Na słonecznych skalnych zboczach i na skrajach lasów trafia się czasem zawilec wielkokwiatowy (anemone silvestris). Podobny, ale i kwiatach osadzonych pojedynczo na pędach. W cienistych lasach rośnie zawilec gajowy (anemone nemorosa), o znacznie delikatniejszym wyglądzie. Widać po nim, że nie nadaje się na suche i słoneczne miejsca. Razem z zawilcem gajowym występuje czasem inny cieniolubny gatunek, mianowicie zawilec żółty (anemone ranunculoides) - jedyny krajowy gatunek o kwiatach żółtych, a nie białych. Odpowiedz Link
lellapolella Re: gdyby ktoś spotkał w sprzedaży 24.01.13, 14:56 Horpyno, kto wie, gdzie mieszka babcia Kokardki? Kokardko, co to jest jagodnik? Tylko mi nie mów, ze jagodowiec(uvularia)... Odpowiedz Link
niebieska.kokardka Re: gdyby ktoś spotkał w sprzedaży 24.01.13, 15:09 Horpyno, ale masz niesamowitą wiedzę, jak totalny laik się czuję, hehehe.. Babcia mieszka pod wschodnią granica i jagodnik to, hm...:D to nie jedna roślina tylko jakby to napisać... zbór wszystkich krzewów, na których rosną jagody, czyli generalnie nooo te wszystkie krzewinki w lesie. Przynajmniej u nas swego czasu można było dostać od leśnika mandat za deptanie i wyrywanie. Chodzi o taką 'ochronę', że nie można niszczyć lasu, nie słyszałam żeby były objęte ochrona inną;) Za szybko myslę ostatnio i chcę za dużo rzeczy ogarnąc na raz:D Odpowiedz Link
horpyna4 Re: gdyby ktoś spotkał w sprzedaży 24.01.13, 16:05 Moja wiedza jest niezbyt szeroka - najlepiej znam rośliny (zwłaszcza wieloletnie - byliny, krzewy) dziko rosnące w Polsce. Od małego dziecka uwielbiałam łazić po lesie, chociaż od pokoleń moja rodzina jest bardzo miastowa. Ale najlepiej zawsze czułam się na odludziu, nawet jak miałam jakieś pięć lat. No i łażąc wszędzie, zawsze patrzę na to, co rośnie. Jak trafiam po raz pierwszy w jakieś okolice, to od razu zwracam uwagę na te pospolite w danym miejscu rośliny, bo one bywają charakterystyczne właśnie dla tej jednej okolicy, a bardzo rzadko występują gdzie indziej. Co do jagodników, jak je określiłaś, to rzeczywiście istnieje pewien rodzaj ochrony borówki czernicy. Chodzi o to, żeby przy zbieraniu czarnych jagód nie niszczyć całych roślin. I chyba są zakazane takie szufle z grzebieniem do wyczesywania owoców z krzaków, chociaż bardzo przyspieszają robotę zbieraczy. Odpowiedz Link