yoma 30.01.13, 17:14 damski ahahaha teraz by mu trzeba grzędę wymościć, łóżeczko pościelić... Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
horpyna4 Re: Dorwałam wieczornik 30.01.13, 18:42 Wieczornik damski ponoć zadowala się ubogą, przepuszczalną glebą. Dobrze trafiłaś. Warto go tylko odmładzać przez wysiew nasion, bo z upływem lat drewnieje u dołu i brzydnie. Podobnie zresztą dzieje się z jego bliskimi krewnymi, jakimi są laki. Uprawia się je przecież jako dwuletnie, chociaż są bylinami. Tyle, że starzejącymi się. Odpowiedz Link
dorkasz1 Re: Dorwałam wieczornik 30.01.13, 19:56 A nasionkuf sobie nie kupiłaś? Były w PNOSie łońskiego roku. Odpowiedz Link
horpyna4 Re: Dorwałam wieczornik 31.01.13, 10:25 A wieczornik to Hes powinna sobie zafundować. Ze względu na ksywę. I przy okazji - jeszcze raz napiszę, jak bardzo nie podobają mi się nowomodne określenia rodzin. Przecież do wieczornika, laków, czy maciejki bardziej pasowało obojętne "krzyżowe" (określające kształt pojedynczych czteropłatkowych kwiatków), niż "kapustowate" kojarzące się ze smrodem gotowanego bigosu. Nie ten zapach... Odpowiedz Link
yoma Re: Dorwałam wieczornik 31.01.13, 10:33 A czyż motylek nie jest sympatyczniejszy od bobu? Odnoszę wrażenie, że szanownym panom w Komisji Nazewnictwa się po prostu nudzi. Wiesz, ile rodzin paproci ostatnio zrobili? Z czego większość zawierająca tylko jeden gatunek... Odpowiedz Link
horpyna4 Re: Dorwałam wieczornik 31.01.13, 10:47 Oczywiście, o bobowatych też pomyślałam przy pisaniu tamtego postu. Odzierają kwiatki ze wszelkiej poetyki, tłuki jedne... Ci szanowni panowie (a zapewne i panie) po prostu prowadzą tzw. "działalność pozorną", żeby uzasadnić konieczność istnienia własnych stołków. To nie o nudę chodzi. Chociaż u niektórych niekoniecznie chodzi o pieniądze, ale o ambicje - chcą pozostawić po sobie jakiś ślad. Kompleks eunucha, czy co? Odpowiedz Link