jak to jest z tym przycinaniem?

05.02.13, 19:25
Droga Redakcjo, nie wiem jak żyć :)
Jesienią nic prawie nie przycięłam bo wyszłam z założenia, że dzięki temu śnieg będzie miał się na czym oprzeć, a przytnę w marcu-kwietniu, jak już będzie w miarę ciepło i sensownie pojechać na działkę i przy okazji więcej rzeczy ogarnąć. Mam na myśli byliny, liliowce, irysy. Piwonii nie mam (niestety nie wyszły w zeszłym sezonie). Teraz czytam inne wątki i naszły mnie wątpliwości. Wytłumaczcie mi jak prostej kobiecie co i dlaczego trzeba teraz przyciąć, i co się stanie jak to oleję, i przytnę jak będzie już trochę cieplej i pojadę na działkę. Zależy mi, żeby o te rośliny które już mam dbać i to bardzo (nie wyobrażam sobie utraty wszystkich irysów, aczkolwiek nie jest to jakaś super kolekcja), bo już mam do nich stosunek bardzo emocjonalny, ale z drugiej strony to bez sensu jechać 200 km na samo przycinanie.
    • lellapolella Re: jak to jest z tym przycinaniem? 05.02.13, 19:36
      Iza, u mnie ruszają liliowce i irysy syberyjskie, z tych dwóch, tylko irysy muszą być obcięte zanim pójdą jak burza. Zwykłe irysy tnę ale mogą zaczekać, a liliowce, przynajmniej te, które mam, ściągasz gołą ręką- nie widzę przeszkód, żeby to zrobić później, bo ładnie odchodzą.
      • iza1973 Re: jak to jest z tym przycinaniem? 05.02.13, 19:55
        Dzięki za uspokajającą wiadomość. Tak jak patrzę na prognozę pogody, to na pojezierzu brodnickim jeszcze zima (tam mam działkę). Czyli jak pojadę tam w połowie marca, oczywiście w zależności od prognozy pogody, to będzie chyba optymalnie. Coś posprzątam, przytnę, i przy okazji może nie zmarznę dramatycznie.
        • leloop Re: jak to jest z tym przycinaniem? 05.02.13, 20:06
          Iza chodzi generalnie o zabiegi oczyszczające, żeby butwiejące liście nie zalegały i nie prowokowały jakichś paskudztw. lepiej to robić zanim zaczną rosnąć liście bo łatwiej jest ale jak nie możesz to i później tez dasz rade. krzewy i pnącza przycina się, żeby lepiej kwitły i się rozrastały, poza tym nadmiar gałęzi i łodyg może również prowadzić do chorób. podobnie jest z prześwietlaniem drzew.
        • lellapolella Re: jak to jest z tym przycinaniem? 05.02.13, 20:09
          Iza, myślałam o bylinach jeszcze i z tego, co dziś widziałam( a jestem gdzieś w 1/5 ogrodu) to jeszcze z wielosiłem błękitnym może być potem problem i z bodziszkami (niektórymi). Jeśli ich nie masz, to spoko.
          • lellapolella Re: jak to jest z tym przycinaniem? 05.02.13, 20:18
            Ja drzew i krzewów jeszcze nie tykam, pod koniec lutego najwcześniej.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja