iza1973
05.02.13, 19:25
Droga Redakcjo, nie wiem jak żyć :)
Jesienią nic prawie nie przycięłam bo wyszłam z założenia, że dzięki temu śnieg będzie miał się na czym oprzeć, a przytnę w marcu-kwietniu, jak już będzie w miarę ciepło i sensownie pojechać na działkę i przy okazji więcej rzeczy ogarnąć. Mam na myśli byliny, liliowce, irysy. Piwonii nie mam (niestety nie wyszły w zeszłym sezonie). Teraz czytam inne wątki i naszły mnie wątpliwości. Wytłumaczcie mi jak prostej kobiecie co i dlaczego trzeba teraz przyciąć, i co się stanie jak to oleję, i przytnę jak będzie już trochę cieplej i pojadę na działkę. Zależy mi, żeby o te rośliny które już mam dbać i to bardzo (nie wyobrażam sobie utraty wszystkich irysów, aczkolwiek nie jest to jakaś super kolekcja), bo już mam do nich stosunek bardzo emocjonalny, ale z drugiej strony to bez sensu jechać 200 km na samo przycinanie.