dorkasz1 Re: dzielżan i gailardia 08.02.13, 18:00 Gailardia jakoś mi się tak pałęta, kładzie i jak dla mnie za bardzo kombinuje, no chyba że odmianę mam nieodpowiednią. Dzielżany miałam dwa. Taki jeden wczesny, piękny, słoneczny, kwitnie w czerwcu. Ale miałam go dużo, bo zrobiłam z nasion i rozdawałam, wyrzucałam, przesadzałam i coś mi się wydaje, że już go nie mam. Na zdjęciu nie za piękny, ale w rzeczywistości był jak słoneczko, śliczny. No i drugi, rośnie w kępie, kwitnie w sierpniu, długo rozwija kolejne kwiatki. Lubię go. Dobrze, że przypomniałaś, bo chyba go muszę przesadzić. Dzielżan letni 'Hoopsi' Dzielżan jesienny - odmiany nie znam Odpowiedz Link
dorkasz1 Re: dzielżan i gailardia 08.02.13, 18:02 O tutaj jakiś ładniejszy dzielżan i okazuje się, że on już tak daje w maju :) Odpowiedz Link
horpyna4 Re: dzielżan i gailardia 08.02.13, 18:40 Dorkasz, jak trafisz gdzieś na karłową gailardię, to polecam. Przynajmniej się nie pokłada i w ogóle ma zwarty pokrój. Te typowe rzeczywiście nie są najlepsze - kwiaty śliczne, ale całość jakaś taka rozchwiana. Odpowiedz Link
horpyna4 Re: dzielżan i gailardia 08.02.13, 18:47 Ta karłowa odmiana nazywa się Kobold, chociaż zetknęłam się też z nazwą Goblin. Podobno to jest ta sama odmiana. Odpowiedz Link
yoma Re: dzielżan i gailardia 09.02.13, 10:20 Dzielżan mam jesienny i warto. Jak potrzebujesz wysokiej byliny na jesień... Do gailardii coś nie mam przekonania. Odpowiedz Link
lellapolella Re: dzielżan i gailardia 09.02.13, 11:27 To ja przetestuję "Kobolda" i dam znać:) Odpowiedz Link
horpyna4 Re: dzielżan i gailardia 09.02.13, 11:35 Gailardia jest dość krótkowieczną byliną, poza tym naprawdę ładnie prezentują się odmiany karłowe, a nie gatunek typowy. Ale ma jedną niewątpliwą zaletę, którą kiedyś przypadkiem odkryłam: jej kwiaty znoszą krótkotrwałe (nocne) spadki temperatury do -5 stopni. Po takiej nocy są wprawdzie klapnięte, ale jak tylko temperatura idzie w górę, to wyprostowują się i dalej cieszą oko. Padają nieodwracalnie dopiero przy -7. To znaczy padają tylko kwiaty, a nie cała roślina, bo ona zimuje. Dzielżany są bardzo fajne. Warto mieć kolekcję dzielżanów jesiennych w przynajmniej trzech kolorach: czerwonym, żółtym i brązowym - no i jeszcze takie o dwubarwnych płatkach, jak u gailardii... oczywiście jak się ma miejsce i przepuszczalną glebę, niestety. No i jak ma się cierpliwość, to warto je krzyżować, bo można mieć całkiem ciekawe wyniki. Krzyżują się łatwo. Niższy i wcześniej kwitnący dzielżan Hoopesa ma inny wygląd ze względu na nieco zwisające i trochę rozczochrane płatki; liście też zresztą ma inne. Dobrze prezentuje się w zestawieniach swobodnych, zwłaszcza nad wodą. Nie jest wprawdzie rośliną nadwodną, ale bardzo mu do twarzy z oczkiem wodnym w tle. Taki ma wtedy trochę romantyczny wygląd. Odpowiedz Link
yoma Re: dzielżan i gailardia 09.02.13, 11:40 Aha, a czy się mylę, czy gailardia otwiera kwiaty tylko w słońcu? Odpowiedz Link
horpyna4 Re: dzielżan i gailardia 09.02.13, 11:53 Nie przypominam sobie, bo mialam bardzo dawno. Ale chyba nie... to znaczy, jak już otworzy, to chyba nie stula, no bo jak ma to robić z tym dużym, półkulistym środkiem? Może pomyliłaś z gazanią, bo gazania faktycznie zamyka kwiaty, jak jest pochmurno. Niby pomylić łatwo, bo jedno i drugie na "gie" i tak samo trzysylabowe. Odpowiedz Link
yoma Re: dzielżan i gailardia 09.02.13, 12:03 A faktycznie, i faktycznie mi się mylą. Jeszcze jest takie trzecie na g, co też mi się z nimi myli. Odpowiedz Link