edziakrys
24.02.13, 14:27
Oj napatrzyłam się, nagapiłam, nawytrzeszczałam i na rok starczy. M mnie hamował z zakupami i dobrze, bo ceny były z kosmosu, a to co chciałabym nabyć-czyli z wystawy można było w niedzielę na koniec wystawy. Inna sprawa, że nie ma teraz za bardzo co z tym zrobić, bo zima, a ogród nie przygotowany. Nasionki kupiłam powojnika mandżurskiego, jednorocznych, i warzywek też. No i koziego sera.Mniam.