Paskudnie

01.03.13, 10:28
Jest u mnie strasznie paskudnie. Wieje, rzuca jakimś mokrym śniegiem, jest przenikliwie zimno. Dzisiaj raczej posiedzę w domu.
Przeszłam się po ogrodzie, przycięłam klematisy, choć nie bardzo było co ciąć. Niektóre w ogóle nie żyją. Jednak na klematisy trzeba mieć odpowiednie podłoże, mimo że dawałam im do dołków kompost, to za mało, jest na nie po prostu za sucho. Rosną tylko w tych miejscach, gdzie była nawożona ziemia do przykrycia oczyszczalni. Muszę pomyśleć o przesadzeniu tych niedobitków, które zostały.
    • lellapolella Re: Paskudnie 01.03.13, 10:38
      u mnie wręcz przeciwnie: słońce jak dzwon choć zimno. Zaraz idę w pole, co skończy się z pewnością hipertlenozą i wilczym głodem;)
      • dorkasz1 Re: Paskudnie 01.03.13, 10:40
        No i oczywiście słońce uczestniczy w programie "ktokolwiek widział, ktokolwiek wie?"
        • yoma Re: Paskudnie 01.03.13, 10:46
          U mnie słońce wykluwa się. Przerywa z wysiłkiem tę ciężką błonę dziobem i szponami :) Mówiłam ci Dorkasz, walnij sobie żółte firanki, poważnie mówię.

          I bylinowe powojniki se walnij, piachu się nie boją, ciąć ich nie trzeba...
        • lellapolella Re: Paskudnie 01.03.13, 10:50
          Dorkasz, a jakbyś im podrzuciła do dołków czegoś, co trzyma dłużej wilgoć, włókna kokosowego albo kociego żwirku? I wyściółkowała?
          • leloop Re: Paskudnie 01.03.13, 10:58
            > Dorkasz, a jakbyś im podrzuciła do dołków czegoś, co trzyma dłużej wilgoć,
            torf.
            gdy sadziłam rośliny, które potrzebują więcej wilgoci dołek wykładałam kartonem.
            • yoma Re: Paskudnie 01.03.13, 11:06
              Domieszka popiołu na dno dołka też dobrze robi.
Pełna wersja