poddaje sie...

17.09.09, 20:11
czy ktos moze mi podpowiedziec jak szybko ze soba skonczyc? Nie mam sily do
walki, nie ma ona zreszta sensu, bo co z tego ze swiat nabierze kolorow jak i
tak beda klopoty finansowe i tak bede zla matka i corka i tak nie bede
potrafila nic w zyciu zrobic. To po co mam sie faszerowac lekami wydajac na
nie ostatnie pieniadze?
    • karolina817 Re: poddaje sie... 17.09.09, 20:37
      przejdzie poczekaj bedzie lepiej
    • grosik68 Re: poddaje sie... 17.09.09, 20:52
      POWOLI!!! Poki co masz ogromna gore problemow jak gore kamieni przed soba. Ja
      tez tak mialam.
      Lekow potrzebujesz na poczatku po to, zeby moc bez bolu oddychac, zeby zelzalo
      to koszmarne uczucie beznadziejnosci i bezsensownosci wszystkiego.
      Twoje zycie nie zmieni sie od brania lekow, ale zmieni sie Twoje odczuwanie,
      nabierzesz checi, sily i odwagi do dzialania, do bycia dobra a przede wszystkim
      BYCIA matka i partnerka. A powiem Ci jeszcze jedno, nawet najgorsza matka jest
      lepsza niz zadna.
      Wiem, ze poddanie sie i odejscie czesto wydaje sie zbawiennym rozwiazaniem, zbyt
      dlugo tego doswiadczalam, zeby nie wiedziec, co teraz czujesz. Ale chyba nie
      chcesz zostawic swoim dzieciom spadku w postaci matki, ktora odeszla i zostawila
      je same na pastwe okrutnego losu.
      Wydaj wiec ostatnie pieniadze na leki, one pomagaja na poczatku przezyc a
      pozniej zyc.
    • ollaboga77 Re: poddaje sie... 17.09.09, 21:04
      jest sposob ale to nie jest ta pora roku... zima to jest to!

      zastanów się... msz dzieciątka i męzulka! nie kazdy to ma...
    • bertrada Re: poddaje sie... 17.09.09, 21:25
      Jak leki zaczną działać to zmieni Ci się stosunek do życia i siebie samej.
    • lucyna_n Re: powody dlaczego NIE warto się zabijać 17.09.09, 21:44
      pacjenci po próbach samobójczych są traktowani w szpitalach jak śmieci,

      możesz się okaleczyć do konca życia i wtedy dopiero nastąpi dramat.

      dzieciom zafundowalabyć traumę z ktorej do konca życia mogłby się nei moc
      wygrzebać.

      Jeszcze trochę wytrzymaj.
      • dolna1 Re: powody dlaczego NIE warto się zabijać 18.09.09, 00:49
        Nie warto dlatego, że masz własnie kogoś kogo zostawić nie możesz.
        Próby miałam dwie, ale żyję, a mąż zadał mi pytanie: co
        powiedziałbym dzieciom?
        Wiem, że jest ciężko, ale daj z siebie wszystko.
        Dasz radę!
    • rupiowa Re: poddaje sie... 18.09.09, 02:00
      brzydze sie reakcji mojego ciala. Ja rozumiem, ze stres moze powodowac jakies
      klopoty, ale bol glowy rozsadzajacy czaszke czy godzina spedzona nad kiblem i
      wymioty nie przynoszace ulgi mnie przerastaja. Nie mam juz na to wszystko sily...
      • ichnia Re: poddaje sie... 18.09.09, 08:48
        Ciężko jest. Każdy z nas tutaj tego doświadcza. Kiedyś myśląc o odejściu
        uważałam, że to załatwi sprawę i kropka.
        Byłam niedawno na pogrzebie samobójcy. To był moment, który uświadomił mi, co
        zostawia się "w spadku" bliskim. Na własne oczy zobaczyłam, jak oni cierpią, jak
        strasznie skrzywdzone zostały dzieci. Ta trauma zostanie im do końca życia...
      • bertrada Re: poddaje sie... 18.09.09, 09:13
        A zaczęłaś się już leczyć? To jest choroba jak każda inna. I jak każdą inną
        trzeba ją leczyć.
        • rupiowa Re: poddaje sie... 18.09.09, 10:18
          jeszcze nie, jestem swiezo po operacji synka, poza kompletnie nieprzespana noca
          w szpitalu i noszeniem go na rekach dostalismy w gratisie do wypisu rotawirusa -
          jemu juz wczoraj zaczelo przechodzic (pierwszego dnie wymioty, biegunka,
          cierpienie), za to dzis w nocy mnie dopadlo, rano meza i babcie. Nie mam sily
          czekac do konca miesiaca, jak tylko mlody odzyska sily odstawiam cyca i ide po
          leki bo mnie to wszystko przerasta, nie daje sobie rady. Tylko mimo wszystko
          jest mysl - czy to ma sens? Leki nie rozwiaza wszystkich problemow, one tylko
          postawia mnie na nogi.
          • bertrada Re: poddaje sie... 18.09.09, 10:50
            Nie ma sensu męczyć się jeszcze przez miesiąc. Im szybciej zaczniesz się leczyć
            tym lepiej. Nie tylko dla Ciebie ale i dla całej rodziny. Leki nie zmienią
            Twojego życia ale sprawią, że będziesz mieć siły i ochotę sama je zmienić.
            Poza tym, z tego co piszesz, wynika że masz całkiem sporą rodzinę, więc zawsze
            się znajdzie ktoś do pomocy. Depresji mogą nie zrozumieć, ale jak powiesz że
            powalił Cię rotawirus i nieprzespane noce i musisz to wszystko odespać, to nie
            powinno być problemu ze znalezieniem zastępcy.
          • yoko0202 rupiowa 18.09.09, 11:11
            tak, mogą wystąpić problemy finansowe
            tak, zdarza się rotawirus, potem ząbkowanie, wysoka gorączka, ospa wietrzna,
            wszy w przedszkolu, i przygody z alkoholem w gimnazjum
            tak, kłócimy się z rodziną, nie mamy czasami pracy, i nikt nas nie rozumie

            bywa, takie jest życie - i najlepiej pogodzić się z tym, że ono takie właśnie
            bywa, co nie znaczy że tak jest cały czas.

            > Leki nie rozwiaza wszystkich problemow, one tylko postawia mnie na nogi.

            dokładnie, i o to chodzi - jak staniesz na nogi to weźmiesz byka za rogi, i
            wtedy ząbkowanie czy wredna teściowa nie będą cię aż tak przerażać.
          • lucyna_n Re: poddaje sie... 18.09.09, 13:15
            no i masz, następna osoba po wirusie ma zaostrzenie depy

            I co dla dziecka będzie lepsze matka niekarmiąca czy matka nieżyjąca?

            strasznie teraz na kobiety presję z tym karmieniem wywierają, czują sę wyrodne
            bo nei mogą karmić, paranoja kompletna.

            Dziecku kup flaszkę ze smokiem a sama świńskim truchtem do lekarza i to
            najlepiej jeszcze dziś, choćby prywatnie, nie czekaj bo już nie ma na co czekać.
Pełna wersja