remi79
01.10.09, 08:54
Brak sił, motywacji, nie mam ochoty na funkcjonowanie w życiu. Tylko
chwilowe przebłyski, momenty kiedy przebywa się z innymi ludźmi i
można porozmawiać, ale i na to nie mam większej ochoty.
Czasem ścina mnie z nóg, pojawia się zmęczenie, takie nad którym nie
jestem w stanie zapanować.
No i najdgorsze są poranki, wstaje w ostatniej chwili, bo muszę.
Drżenie, nieprzyjemne odczucia w mięśniach, ale najgorszy jest
żołądek, niemal każdego ranka koszmarnie bolące skurcze, jakby
odruchy wymiotne. Bardzo często gdy zacznę słuchać jakiejś muzyki,
ktora zaangażuje emocjonalnie to tak samo, od razu też żołądek.
Kiedyś z 4 lata temu korzystałem z pomocy psychiatry, brałem leki –
trittico cr 150, później- neurotop retard. Miałem badanie EEG. Nie
wiem co mi było, po prostu przestałm chodzić, a lekarz nie mówił.
Korzystałem też z pomocy psychoterapeuty, omówiliśmy sporo rzeczy,
ale to chyba nie to, sam nie wiem.
Taki koszmar istnienia, bół w środku, tak już od lat, nie wiem czego
szukać teraz, jakiego lekarza, terapii, leków, badań, tak aby
wreszcie zmienić to, bo już nie mogę.
Piszę tu bo nie mam komu.
Jeżeli ktoś coś poradzi, to będe wdzięczny.