Tak tylko.

01.10.09, 08:54
Brak sił, motywacji, nie mam ochoty na funkcjonowanie w życiu. Tylko
chwilowe przebłyski, momenty kiedy przebywa się z innymi ludźmi i
można porozmawiać, ale i na to nie mam większej ochoty.
Czasem ścina mnie z nóg, pojawia się zmęczenie, takie nad którym nie
jestem w stanie zapanować.
No i najdgorsze są poranki, wstaje w ostatniej chwili, bo muszę.
Drżenie, nieprzyjemne odczucia w mięśniach, ale najgorszy jest
żołądek, niemal każdego ranka koszmarnie bolące skurcze, jakby
odruchy wymiotne. Bardzo często gdy zacznę słuchać jakiejś muzyki,
ktora zaangażuje emocjonalnie to tak samo, od razu też żołądek.
Kiedyś z 4 lata temu korzystałem z pomocy psychiatry, brałem leki –
trittico cr 150, później- neurotop retard. Miałem badanie EEG. Nie
wiem co mi było, po prostu przestałm chodzić, a lekarz nie mówił.
Korzystałem też z pomocy psychoterapeuty, omówiliśmy sporo rzeczy,
ale to chyba nie to, sam nie wiem.
Taki koszmar istnienia, bół w środku, tak już od lat, nie wiem czego
szukać teraz, jakiego lekarza, terapii, leków, badań, tak aby
wreszcie zmienić to, bo już nie mogę.
Piszę tu bo nie mam komu.
Jeżeli ktoś coś poradzi, to będe wdzięczny.
    • lucyna_n Re: Tak tylko. 01.10.09, 09:19
      na ból istnienie to można spróbować psychoteapii,no ale piszesz że próbowałeś i
      nie dało rezultatu, ale ja bym zaczęła od badań podstawowych typu morfologia,
      badania tarczycy, poziom cukru i tak dalej, jak to wszystko jest w normie to
      albo godzisz się z tym że ten typ tak ma, albo pozostają antydepresanty. Wybór
      nei jest doskonały.
      • remi79 Re: Tak tylko. 01.10.09, 09:25
        Psychoterapia była za krótka 5 miesięcy gdzieś, indywidualna, tak
        szybko mija i wiele rzeczy pominęliśmy, nad waznymi dla mnie
        problemami przemknęliśmy tak szybko.
        A leki, też sam to przerwałem, czy się tak rozlazło, rozmyło.
        Brak sił i chęci to najgorsze. No i te niekontrolowane bóle itd.
        Możliwe że badania, ogólne.
        Pewnie i emocje, to też leży.
      • remi79 Re: Tak tylko. 06.10.09, 09:56
        Nie godze się ztym, że ten typ tak ma, chociaż ma.
    • bertrada Re: Tak tylko. 01.10.09, 13:27
      Wróć do leczenia. Nad czym się zastanawiasz?
      • remi79 Re: Tak tylko. 02.10.09, 07:54
        Tak, muszę coś postanowić, zmienić. Pewnie wiesz, że tak jest... raz
        lepiej, raz gorzej.
        Nie jest tak źle.
        Najgorsze, że jest się samemu ze sobą w tym wszystkim, dlatego
        trzeba się wypisać, zmotywować.
        • lucyna_n Re: Tak tylko. 02.10.09, 08:03
          ona nie wie bo nigdy nei chorowała na depresję.
          • ichnia Re: Tak tylko. 02.10.09, 10:10
            lucyna_n napisała:
            > ona nie wie bo nigdy nei chorowała na depresję.
            >
            Otóż to.
            A co do Twego problemu, to chyba masz świadomość że on całkowicie nie zniknie.
            Ale jest szansa na lepsze funkcjonowanie w codzienności. Musisz jednak zrobić
            jakiś ruch. Zdecyduj sam, czy do psychiatry, czy do psychoterapeuty zrobisz
            pierwsze kroki. A i te badania zrób koniecznie.
            • remi79 Re: Tak tylko. 02.10.09, 12:08
              Ktoś może mieć spore pokłady emaptii, albo doświadczenie z bliskimi.
              Zastanawiam się, może to kwestia osobowości, za często myślę o
              abstrakcyjnych czarnych sprawach, śmierci bliskich , swojej itd.
              Jakieś kroki podejmuję i podejmę.
              Osamotnienie, moim zdaniem tu tkwi przyczyna, pewnie nie jedyna.
              • ichnia Re: Tak tylko. 02.10.09, 12:20
                remi79 napisał:
                > Osamotnienie, moim zdaniem tu tkwi przyczyna, pewnie nie jedyna.

                Pewnie się nie mylisz. Osamotnienie sprzyja pogłębianiu się depresyjnego dołka.
                Ciężko z niego wyjść. Zawsze są jednak dwa wyjścia...albo w jedną, albo w drugą
                stronę ;)
                • remi79 Re: Tak tylko. 06.10.09, 09:51
                  Jakie wyjścia?
                  Naprawdę nie wiem, życie dla mnie ma coraz mniejszy sens i wartość.
                  Osamtonienie, tak naprawdę samotność jest ciężka, a jak do ego nie
                  ma dobrych wspomnień to wogóle. Koszmar.
        • bertrada Re: Tak tylko. 02.10.09, 12:38
          Może jednak pozostaw lekarzowi decyzję, czy to tylko chwilowy spadek nastroju
          czy jednak coś wymagającego leczenia. ;)
          • remi79 Re: Tak tylko. 06.10.09, 09:52
            Pewnie się wyborę, bo nie mogę, muszę znaleźć tylko i się umówić.
            • grosik68 Re: Tak tylko. 06.10.09, 13:36
              I zrob to jak najszybciej, nie leczona depresja lubi sie poglebiac, a to nie
              jest fajna rzecz.
Pełna wersja