rupiowa
16.10.09, 14:28
a jak zwykle jest do dupy. Maz stracil prace, zostalismy bez srodkow do zycia,
rachunki rosna, oplaty nie chca zniknac, nie mam zadnego wsparcia w
rodzicach... nie wiem co dalej, szukamy pracy obydwoje ale mamy 2 tygodnie na
znalezienie - nierealne. A moje marzenie o nauczaniu jazdy konnej leglo w
gruzach - nie stac nas na to, zebym teraz rozwijala ta zabawe (musze kupic
jeszcze toczek, kamizelke a to kosztuje). No i studia - mam ostatnia szanse
zeby sie bronic jak powtorze semestr ale to tez kosztuje... nie wiem co teraz...