Czy jest życie po zyciu???

19.10.09, 21:51
Nie wiem czy był podobny wątek na forum, nie mam siły go przeglądać, więc
jeśli temat się powtarza to przepraszam! Od 2 miesiecy leczę się na depresję.
Głownym objawem u mnie były natrętne myśli o przemijaniu, o tym,ze kiedys
umrzemy, że nas nie bedzie, ze zostaniemy pogrzebani i tyle!!! Mysle,ze kazdy
czlowiek o tym mysli, ale u mnie przeszlo to w jakas obsesję. Mam koszmary,
wszystko tak dokladnie przed oczami, wyobrazam sobie smierc pod kazda
postacią, itp. itd. Chcialabym wierzyc , ze nasza egzystencja na ziemi nie
jest koncem, ale w sumie jestesmy tylko... ssakami! Zwierzetami???? Do
kosciola sie nie wybieram, kiedys bylam osoba wierzaca, teraz to dla mnie
jedna wielka SCIEMA!:( A jednak z drugiej strony chcialabym znowu
wierzyc:(...Jak jest u Was?, czy myslicie,ze to KONIEC, a potem tylko ciemnosc
i nic wiecej???
    • mskaiq Re: Czy jest życie po zyciu??? 19.10.09, 22:18
      >Jak jest u Was?, czy myslicie,ze to KONIEC, a potem tylko ciemnosc
      > i nic wiecej???
      Ja tak nie mysle, chociaz nie chodze do kosciola. Wedlug mnie
      czlowiek to cos znacznie wiecej niz mieso. Zwroc uwage jak wiele nie
      materialnych wartosci istnieje w czlowieku.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • ergo_pl Re: Czy jest życie po zyciu??? 19.10.09, 22:24
        mskaiq napisał:

        > czlowiek to cos znacznie wiecej niz mieso.

        O kurczę blade!
      • ewela_822 Re: Czy jest życie po zyciu??? 19.10.09, 22:27
        Wiem..ale wizja utraty ciała, spalenia zwlok lub zjedzenia przez robaki nie
        napawa mnie optymizmem;/ Chcialabym wierzyc, ze moj braciszek czeka na mnie i ze
        go zobaczę, zobacze jego usmiech, ze go przytule ehhhh;-(
      • pichka Re: Czy jest życie po zyciu??? 19.10.09, 22:35

        > Ja tak nie mysle, chociaz nie chodze do kosciola. Wedlug mnie
        > czlowiek to cos znacznie wiecej niz mieso. Zwroc uwage jak wiele nie
        > materialnych wartosci istnieje w czlowieku.


        na przyklad wartosciowe zaprogramowanie, likwidujacy zywotnosc miesa.
    • totoc Nie ma życia po życiu,nie ma przemijania,nie ma 19.10.09, 22:44
      czasu.
      • ewela_822 Re: Nie ma życia po życiu,nie ma przemijania,nie 19.10.09, 23:01
        Słowa mojego dziadka staruszeczka "Trumna po przekroczeniu progów cmentarza jest
        lżejsza"...Czy to dusza uleciała?
        • grosik68 Re: Nie ma życia po życiu,nie ma przemijania,nie 19.10.09, 23:10
          A o to musisz dziadka zapytac.
          • ewela_822 Re: Nie ma życia po życiu,nie ma przemijania,nie 19.10.09, 23:19
            grosik68 napisała:

            > A o to musisz dziadka zapytac.

            To był sarkazm?
            • grosik68 Re: Nie ma życia po życiu,nie ma przemijania,nie 19.10.09, 23:28
              Nic z tych rzeczy. Moglam nie odpisywac, bo nie mam pojecia. Ale skoro dziadek
              powiedzial, to z pewnoscia wie. Tylko tyle. A sarkazmow nie lubie.
              • ewela_822 Re: Nie ma życia po życiu,nie ma przemijania,nie 19.10.09, 23:37
                Yhy...,ale zostawmy dziadka w spokoju.

                Bardziej od tego, czy istnieje dusza , wolałabym abys napisała: TAK istnieje
                zycie po śmierci, wszyscy są szczesliwi, nie ma bolu, cierpienia, wszyscy
                jestesmy zdrowi, tylko Arkadia i nic poza tym ;)

                Chcialabym by tak bylo:)
                • mskaiq Re: Nie ma życia po życiu,nie ma przemijania,nie 19.10.09, 23:50
                  Mysle ze zycie ktore mamy tez moze byc bez bolu, cierpienia i moze
                  byc szczesliwe.
                  Wiele kosztuje aby je zmienic w Arkadie.
                  Serdeczne pozdrowienia.
                  • pichka Re: Nie ma życia po życiu,nie ma przemijania,nie 20.10.09, 11:17
                    smierc bliskiego - 15 pompek
                    bole morficzne - maraton
                    koszt arkadi - bezcenne wyrzeczenie sie siebie

                    tyle pracy zeby zamienic sie w automat szczescia
                • grosik68 Re: Nie ma życia po życiu,nie ma przemijania,nie 19.10.09, 23:55
                  To cudnie by bylo...
                  Niestety nie jestem w stanie Ci tego zaoferowac. Kiedys bylam osoba bardzo
                  wierzaca osoba. BYLAM...
                  Moze jest, moze... Tez utracilam bliskie mi osoby, tez chcialabym je spotkac i
                  przytulic. Wiary nie posiadam, nadzieje tak.

                  Nie wiem kto, ale jakis filozof powiedzial kiedys do swojego ucznia, ktory
                  bardzo bal sie smierci: "Nie boj sie, poki jestes ona nie przyjdzie, gdy
                  przyjdziesz, to juz nie bedziesz."

                  Cos jest, jakis rodzaj duszy, westchnienie - Bog tchnal w czlowieka ducha zycia
                  - to nas odroznia od prochu, z ktorego powstalismy. Pozostaja wiara, nadzieja i
                  milosc. Z tych trzech najwieksza jest milosc, ona po nas zostaje, ta ktora
                  dalismy innym, slowa, gesty zyczliwosc.

                  Wiem, ze Ci nie pomoglam. W tej dziedzinie nie mam nic do zaoferowania.
                  • totoc Re: Nie ma życia po życiu,nie ma przemijania,nie 28.10.09, 15:09
                    Wiara w jakieś różne światy istniejące "teraz" i "po śmierci" jest naiwną wiarą
                    w teatrzyk :-)
    • lucyna_n Re: Czy jest życie po zyciu??? 20.10.09, 10:06
      nie ma
      • ewela_822 Re: Czy jest życie po zyciu??? 20.10.09, 11:01
        Pomogłaś grosik:-) Wiem, ze to wszystko leży w aspektach wiary, tylko,ze jak
        wierzyłam żyło się lepiej. Jan Pawel II, on bardzo wierzyl i mam nadzieje,ze
        się nie mylił ...
        • lucyna_n Re: Czy jest życie po zyciu??? 20.10.09, 11:46
          ja tu nie jestem od pomagania, zadala pytanie , to co mam kłamać żeby jej
          sprawić przyjemność?
          poza tym świadomość że ta męka skonczy się kiedyś raz na zawsze, piekielne
          kręgi nie istnieją, sądu nad biedną duszą nie zrobią to moim zdaniem kojące
          jest. Rozumiem że myśl o życiu po śmierci daje pociechę ludziom w żałobie, ale
          co ja poradzę że moje zdanie jest takie a nie inne. To że Karol Wojtyła w coś
          wierzł niestety nie rzutuje na moją psychikę. Szanuję tego człowieka za to że
          żył jak głosił co jest wyjątkowe, ale to za mało dla mnie żeby wierzyć w życie
          po śmierci.
          Co gorsza większość życia w to wierzyłam i to była istna męka.
          • ewela_822 Re: Czy jest życie po zyciu??? 20.10.09, 13:23
            Nie masz kłamać...wyraziłaś swoje zdanie i tyle. Kazda opinia jest cenna, tylko
            dlaczego juz nie wierzysz? Ja zaczelam watpic we wszystko, Boga itp. po
            tragicznej smierci mojego Braciszka. Pozdrawiam:*
            • lucyna_n Re: Czy jest życie po zyciu??? 20.10.09, 16:01
              no nie wiem dlaczego, w sumie dlaczego mialabym wierzyć? Nie ma na to żadnego
              dowodu, nic prócz słów inych ludzi takich jak ja, skoro oni uważali że to co
              czują i co im się wydaje jest prawdą to dlaczego to co ja czuję prawdą ma nie być?.
              w środku wewnątrz szczerze po prostu nei odczuwam że coś innego spotyka
              człowieka niż inne żyjące stworzenia na ziemi.
              Mogę się skłonić ku reinkarnacji ale na zasadzie że materia z ktorej jestem
              stworzona będzie nieustannie dalej krążyć w przyrodzie i w ten sposób ja będę
              dalej żyć, ewentualnie też moje geny w następnych pokoleniach czy jakoś tak.

    • dala.tata ja mysle ze sa jeszcze dwa! 20.10.09, 21:41
      jak w kazdej porzadnej grze!
    • tlenoterapia Re: Czy jest życie po zyciu??? 21.10.09, 01:44
      ewela ,a czemu myslisz , ze wieczne zycie ma sens?
      Moze jak bys miala zyc wiecznie mowila bys, ze to sensu nie ma , z
      nudy bys w depresje wpadla.

      Polecam zycie na Ziemi ,a nie w niebiosach ,tu wszystko sie
      zmienia- dzieki przemijaniu ,jest rozwoj,ewolucja,(bez nich bys nie
      powstala)mozesz doswiadczac zmiennych stanow wlasnego ja fizycznego
      i umyslu w czasie i przestrzeni , uczestniczyc w zmiennej
      rzeczywistości...
      • ewela_822 Re: Czy jest życie po zyciu??? 21.10.09, 13:09
        lenoterapia napisała:

        > ewela ,a czemu myslisz , ze wieczne zycie ma sens?

        Ale chodzi o to wieczne po śmierci, bo takie ciągłe tu na ziemi to
        rzeczywiscie horror. Moze "tam" jest lepiej i czlowiek nie wpadałby w depresjie
        i inne choroby itp...

        Jesliby wierzyc w niebo, czysciec i pieklo to moze Ziemia jest takim piekłem lub
        czyścem, a my nawet nie zdajemy sobie z tego sprawy...
        • lucyna_n Re: Czy jest życie po zyciu??? 21.10.09, 13:18
          jeżeli pies czy kot nie ma nieba i piekla to czemu Tymasz mieć, czym się tak
          właściwie różnisz, one też żyją, też mają świadomość, uczucia, rodzą się jak my
          , umierają jak my. ja nie widzę różnicy i powodu do istnienia zaświatów.
          • ewela_822 Re: Czy jest życie po zyciu??? 21.10.09, 15:27
            A skąd wiesz,ze pies czy kot nie mają zaświatów? Jest na to jakis dowod?, bo napisałas to tak jakby to bylo oczywiste. Moze czlowiek ma większą swiadomośc niz inne istoty i pomimo,ze utracil cialo "cos" tam jednak odczuwa po smierci. Wczesniej tez napisałas, ze nie ma zadnych dowodów na istnenie życia po śmierci, a ja Ci odpisze,że jest wiele rzekomych dowodów, badań, mozesz o tym poczytac chodźby w internecie, jest tego mnóstwo, tylko problem tkwi w tym, czy sie w to wierzy. Miliony ludzi na świecie znalazły się w stanie śmierci klinicznej. Medycyna, nie tylko współczesna zna ten stan doskonale, chociaż do dzisiaj pozostaje zagadką co dzieje się w tym stanie z ludzką świadomością. Powstaje bowiem zagadnienie skąd się biorą i oczym świadczą tajemniecze relacje osob, które taki stan przeżyły?
            • lucyna_n Re: Czy jest życie po zyciu??? 21.10.09, 16:55
              nie ma na to dowodów że zwierzęta nie "idą do nieba", i nie ma dowodów na to że
              życie po śmierci jest, nie da się tego zbadać, więc nie możesz mi przytoczyć
              wiarygodnych badań na ten temat.
              każdy ma prawo mieć pogląd na te sprawy zupełnie odrębny, ja nikogo nie
              przekonuję do mojej wersji bo każdemu co innego się podoba,. Dla kogoś np może
              być pocieszeniem ta wizja żywota wiecznego, nie widzę więc powodu żeby mu tego
              odmawiać.
              Ja osobiście znam osobę, która przeżyla stan śmierci klinicznej i jakoś nic
              ciekawego nie pamięta, urwał się film i tyle. Większość osób ma niestety tylko
              takie wspomnienie z tego stanu.
              • fredek_bez_kredek Re: Czy jest życie po zyciu??? 21.10.09, 20:34
                kto nie chce żyć wiecznie, to może nie będzie żył wiecznie,
                kto chce żyć wiecznie, to może będzie żył,
                proście a będzie wam dane, a więc proście o to co chcecie,
                ja tam mam małą nadzieję, że po śmierci jeszcze pożyję trochę, tzn. wiecznie :)
                a kto chce być po śmierci unicestwiony na wieczność, to może będzie....
                • ewela_822 Re: Czy jest życie po zyciu??? 21.10.09, 21:26
                  fredek_bez_kredek napisał:

                  > kto nie chce żyć wiecznie, to może nie będzie żył wiecznie,
                  > kto chce żyć wiecznie, to może będzie żył,
                  > proście a będzie wam dane, a więc proście o to co chcecie,
                  > ja tam mam małą nadzieję, że po śmierci jeszcze pożyję trochę, tzn. wiecznie :)
                  > a kto chce być po śmierci unicestwiony na wieczność, to może będzie....

                  AMEN :-)
                  • lucyna_n Re: Czy jest życie po zyciu??? 21.10.09, 22:17
                    no to takie myślenie życzeniowe, ale jeżeli może czlowiekowi pomoc to dlaczego
                    tak nei myśleć. Wydaje mi się że każda opcja jest t tak samo prawdziwa i tak
                    samo falszywa.Tak czy siak rzecz w tym żeby dobrze przeżyć życie jakie mamy bez
                    względu na to co dalej.
    • mintaj3 Re: Czy jest życie po zyciu??? 21.10.09, 21:49
      Słowa Carla Gustava Junga: „Pośród wszystkich moich pacjentów po
      drugiej stronie połowy życia, to jest po trzydziestym piątym roku
      życia, nie ma ani jednego, którego ostatecznym problemem nie byłby
      stosunek do religii. Tak, w ostatecznym rozrachunku każdy choruje z
      tego powodu, że utracił to, co żywe religie dały swoim wiernym w
      każdej epoce; nikt nie jest rzeczywiście uleczony, kto nie odzyska
      znowu swojego nastawienia religijnego”.


      Osobiscie wierze w zycie wieczne .


      • ewela_822 Do mintaj3 21.10.09, 23:33
        Też ją utraciłam... niestety, ale teraz wracam by ją odzyskać.
    • tlenoterapia Re: Czy jest życie po zyciu??? 22.10.09, 00:19
      Wierzenia religijne sa obraza rozumu.
      • mintaj3 Re: Czy jest życie po zyciu??? 22.10.09, 16:43
        Zalezy dla czyjego . Nalezaloby to zaznaczyc , wszak "kazdy ma swoj
        rozum" .
        • ewela_822 Re: Czy jest życie po zyciu??? 22.10.09, 23:05
          Religijność to wiara, nadzieja. Tak jak wiara w milosc, wiara w lepsze jutro,
          wiara w wyzdrowienie. To karmienie rozumu pozytywnymi myślami i emocjami i to
          racja każdy ma swoj rozum-NASZCZĘSCIE!
          • mskaiq Re: Czy jest życie po zyciu??? 22.10.09, 23:45
            Wiara to wedlug mnie to najwazniejszy mechanizm obronny jaki
            stworzyl czlowiek. Im jest silniejsza tym latwiej uwierzyc w sens
            zycia, w siebie, w ludzi.
            Bez niej nie jest mozliwa jakakolwiek dzialalnosc ludzka bo najpierw
            trzeba uwierzyc w realizacje tego co chcemy osiagnac a takze w sens
            naszego dzialania, nie mowiac juz o tym ze potrzebujemy rowniez
            wiary w siebie.
            Serdeczne pozdrowienia.
          • snajper55 Re: Czy jest życie po zyciu??? 22.10.09, 23:54
            ewela_822 napisała:

            > Religijność to wiara, nadzieja. Tak jak wiara w milosc, wiara w lepsze jutro,
            > wiara w wyzdrowienie. To karmienie rozumu pozytywnymi myślami i emocjami i to
            > racja każdy ma swoj rozum-NASZCZĘSCIE!

            To także wiara w grzech, szatana, piekło, czyściec, karę za grzechy i inne tego
            rodzaju przyjemne rzeczy. To także poczucie winy z powodu prawdziwych czy
            wyimaginowanych grzechów.

            S.
            • ewela_822 Re: Czy jest życie po zyciu??? 23.10.09, 00:49
              Umysł karmiony jest przez całe życie pozytywnymi jak i negatywnymi myślami,
              emocjami i nie musi mieć to tylko związku z wierzeniami religijnymi, nie mamy na
              to wpływu, na swoje lęki itp, ale nie musimy wierzyć we wszystko co np. nakazuje
              religia katolicka(czyt. kościół), to przede wszystkim od nas zależy co będziemy
              wpajać swojej podświadomości, co nie oznacza tez ,ze musimy sie na siłe
              pocieszać, czy oszukiwac, bo wtedy byłaby to"obraza rozumu"(świadoma).
              • lucyna_n Re: Czy jest życie po zyciu??? 23.10.09, 07:40
                ale jednak katolicy są mistrzami we wpędzaniu siebi innych w permanentne
                poczucie winy o wszystko co się tylko da i czego człowiek sam by sobei nigdy nie
                wybzdurzył.
                • mskaiq Re: Czy jest życie po zyciu??? 23.10.09, 08:48
                  Mysle ze nie mozna nikogo wpedzic w poczucie winy. Osoba ktora daje
                  sie wpedzac w poczucie winy wpedza sie w nia sama.
                  To jedno z dezadaptywnych zachowan ktore mozna zmienic, mozna sie
                  nauczyc nie poddawac sie poczuciu winy.
                  Wiele osob poddaje sie takiemu uczuciu bez zadnego powodu, nie
                  potrzeba nawet innego czlowieka aby wpedzil w poczucie winy,
                  wystarczy najmniejszy blad aby przezyc bol emocjonalny zwiazany z
                  poczuciem winy.
                  Serdeczne pozdrowienia.
                  • lucyna_n Re: Czy jest życie po zyciu??? 23.10.09, 15:32
                    a ja myślę że można, a ty jesteś w tym całkiem niezły
    • rumpelswilskil Re: Czy jest życie po zyciu??? 23.10.09, 09:29
      po co zamartwiac sie rzeczami na ktore nie mamy najmniejszego wplywu ??? znajdz choc jeden powod... "Hej, użyjmy żywota!
      Wszak żyjem tylko raz;
      Niechaj ta czara złota
      Nie próżno wabi nas." A.Mickiwicz
      • ewela_822 Re: Czy jest życie po zyciu??? 23.10.09, 11:50
        To tak jakby powiedziec, po co zamartwiać się tym, czy operacja dziecka sie uda
        czy nie przeciez nie masz na to wpływu....To chory umysł się zamartwia, to tak
        jakby powiedziec choremu na depresje"wez sie w garsc"...

        Nie trzeba byc katolikiem by znalezc w sobie wiarę, dla kazdego moze ona
        oznaczac cos calkiem innego, bo zycie bez tego duchowego pierwiastka jest
        rzeczywiscie smutniejsze.
        • lucyna_n Re: Czy jest życie po zyciu??? 23.10.09, 15:33
          życie bez "duchowego pierwiastka" jest lżejsze i dużo bardziej wyluzowane.
        • mskaiq Re: Czy jest życie po zyciu??? 23.10.09, 16:10
          Dzisiaj nie zamartwialbym sie czy operacja dziecka sie uda czy nie.
          Nie mam na to wplywu, zamartwianie sie nie spowoduje ze operacja sie
          uda, nie pomoze w zaden sposob.
          Nauczylem sie kiedys wierzyc ze jesli jest mozliwe zeby operacja sie
          udala to sie uda. Wiem ze nie mam wplywu na los ale uwierzylem ze
          dobrze jest mu zaufac. Slowo los mozesz zastapic slowem Bog, dla
          mnie sa to te same pojecia.
          Serdeczne pozdrowienia.
    • ollaboga77 Re: Czy jest życie po zyciu??? 23.10.09, 16:31
      Dobrze jest wiedzieć, ze w samym człowieku jest Bóg jego Iskra.

      a to oznacza, że ta iskra powróci do swojego dawcy do tej kuli sferycznej,
      świecącej .

      Nasze ziemskie bytowanie tutaj na ziemi jest etapem lekcja sprawdzianem tego
      czego jeszcze nie umiemy.

      Ale nie tylko, bo trzeba się radować, cieszyć, seksić, rodzić dzieci i opływać
      w dobrobycie jaki zdobywamy swoimi rękami.

      PO śmierci idziemy w lotny stan skupienia taka kulka świecąca, która jest blizej
      lub dalej od Boga ale to zalezy jak zył tu na ziemi.

      Swiaty za kurtyną są podobne do tegoco tutaj mamy, ale sa też magiczne bo
      mozesz pomyselc o zjedzeniu batonika i juz go widzisz i juz go jesc..nierealnie
      ale wyobrażeniowo.

      dlatego tam nie potrzeba kasy!!!
      • ewela_822 Re: Czy jest życie po zyciu??? 23.10.09, 17:02
        lucyna_n 23.10.09, 15:33 Odpowiedz
        życie bez "duchowego pierwiastka" jest lżejsze i dużo bardziej wyluzowane.

        Kazdy i tak zyje wedlug wlasnego systemu wartości i sumienia,ale wiara, religia
        jest potrzebna do funkcjonowania cywilizacji, ludzie są Bogobojni- i to dobrze,
        gdyby wszyscy byli na takim luzie to chyba koniec swiata by juz dawno nastapil.
        • ollaboga77 Re: Czy jest życie po zyciu??? 26.10.09, 15:27
          Mylisz się!

          Bogobojność wytwarza w człowieku strach a tylko on hamuje człowieka do tego by
          był soba by był autentyczny: szczęsliwy, radosny, wolny! -> ODPOWIEDZIALNY...

          BOGOBOJNOŚC NISZCZY LUDZKA PSYCHIKE, BO zamyka ja na to co rzeczywiscie boskie..
          na miłośc, dobro, piekno...

          Mozesz kochac Boga Jezusa również, ale owy Bóg jest już w Tobie w sercu
          czakrach.Chodzi o to że Bóg nie kazdemu dał możliwośc urodzenia się z pięknym
          stanem umysłu. Choć można nad tym pracować... tak robią buddyści.

          A ja powiem tak.. życie z duchowym pierwiastkiem ale w medytacji gdzie człowiek
          poznaje sam siebie i energia go prowadzi jest najlepszym co Cię może spotkać. To
          TY jako duch poznajesz materie i ją lepisz wedle swego uznania ..


        • ollaboga77 Re: Czy jest życie po zyciu??? 26.10.09, 15:29
          e wiara, religia
          jest potrzebna do funkcjonowania cywilizac
          --------------------------------------------


          tu też się mylisz... zobacz co robią buddyści pracują z własnym umysłem własną
          duchowością..

          a poza tym poczytaj ksiazki Marciniak o Plejadianiach i ich przesłainu.. po co
          stworzono na ziemi duchowośc i wojsko!
          • lucyna_n Re: Czy jest życie po zyciu??? 26.10.09, 18:43
            chodzi Ci o tych buddystow z Tybetu?
            • ewela_822 Re: Czy jest życie po zyciu??? 26.10.09, 23:50
              To trzeba przejść na buddyzm:)

              A tak na poważnie, z ta Bogobojnością chodzilo mi o to, że czlowiek zanim cos
              głupiego zrobi to zapali mu się światło ostrzegawcze! Bac sie mozna każdego np.
              rodziców:), nie tylko Boga i to nie musi świadczyć o tym, ze bedzie
              nieszczęśliwy, zamknięty, nieodpowiedzialny itp....
              • lucyna_n Re: Czy jest życie po zyciu??? 27.10.09, 09:22
                problem jest z tymi ludźmi co mają i tak za dużo lampek kontrolnych i są już
                przez te religie tak zaszczuci że boją się ruszyć palcem żeby reguł nie złamać i
                żyją w poczuciu idiotycznie bezsensownej winy. przykłady:
                Ojciec psychopata i tyran a dziecko czuje się winne że miłości do ojca nei czuje
                i czuje się w obowiazku go odwiedzać, pomagać, okazywać szacunek nawet jeżeli
                przypłaca to ciężką nerwicą, depresją i ogólnym załamaniem, oraz spieprzeniem
                swojego życia.
                albo matka toksyczna niszcząca dziecku życie, odsuwająca go od normalnego
                świata, znajomych utrzymująca na krótkiej smyczy, rozbijająca kolejne związki,
                małżeństwo, a syn/corka nadal musi matkę kochać, i jak jej prawdę w oczy powie
                to się czuje potępionym na wieki grzesznikiem bo matka się rozpłakała, nieważne
                ile on/ona przez nią płacze. I tak sobei można mnożyć. O niemożnści odejścia od
                męża pijaka i znęcacza bo nierozerwalność małżeństwa i powinność trwania do
                zgonu już nie wspomnę.
              • flower77 Re: Czy jest życie po zyciu??? 27.10.09, 15:00
                To trzeba przejść na buddyzm:)
                --------------------------------

                nie zaszkodził by Ci a jedynie pomógł... zreszta mądrzy ludzie
                właśnie kierują się na tę drogę !!

                Tylko Ty sama mozesz się zbaiwć tylko Ty sama mozesz się
                uszczesliwić... !! a to dzieje się w odpowiednim stanie umysłu!
            • flower77 buddyzm 27.10.09, 14:58
              chodzi mi o system pracy z umysłem można go nazwać buddyzmem.. to
              nie religia...


              gwarantuje Wam, że gdybyście pracowały z umsyłem w sysyemie
              buddyjskim byłybyście szczęsliwymi osobami!! i bardzo silnymi
              wewnętrznie!!!


              wystarczy popatrzeć na dalajlame on jest oaza spokoju atylko w
              spokoju i cierpliwosci mozna zaznać szcześcia i ukłądac sobie zycie
              jak mi pasuje...

              Późno sama to skumałam, bo wlazłam w koscioł katolicki ale to nie
              to... dla mnie to była istna strata czasu!

    • maijkell Re: Czy jest życie po zyciu??? 29.10.09, 18:44
      ewela_822 napisała:

      >
      > jedna wielka SCIEMA!:( A jednak z drugiej strony chcialabym znowu
      > wierzyc:(...Jak jest u Was?, czy myslicie,ze to KONIEC, a potem tylko ciemnosc
      > i nic wiecej???
      • maijkell Re: Czy jest życie po zyciu??? 29.10.09, 18:46


        > ewela_822 napisała:
        >
        > >
        > > jedna wielka SCIEMA!:( A jednak z drugiej strony chcialabym znowu
        > > wierzyc:(...Jak jest u Was?, czy myslicie,ze to KONIEC, a potem tylko cie
        > mnosc
        > > i nic wiecej???
        >
        >

        Pomyłka z kliknięciem. Jestem katolikiem. Chciałbym żeby nie było życia po
        śmierci. Chciałbym przestać istnieć. Nic nie czuć. Nie jestem jednak pewny czy
        tak jest.
        • lucyna_n Re: Czy jest życie po zyciu??? 29.10.09, 18:50
          ciemność to jest coś,
          • grosik68 Re: Czy jest życie po zyciu??? 29.10.09, 18:58
            Gdyby jeszcze ktos byl laskawy wylaczyc za mnie swiatlo...
            • ewela_822 Re: Czy jest życie po zyciu??? 30.10.09, 00:55
              Ciemność to jest to?!

              Jest coś takiego jak "wytrzeszcz" oczu kiedy wszędzie dookoła ciemność, a Ty nie
              dostrzegasz światła...istny koszmar. I krzyk, którego nikt nie słyszy,gdy
              błagasz by ktoś zaświecił światło...
              • lucyna_n Re: Czy jest życie po zyciu??? 30.10.09, 09:43
                mnie chodziło o to że majkel napisał że "potem" nie ma nic jest ciemność.
                Ciemność to jest "coś" jak nei ma nic to nic, a nie że jest ciemność.
                • ewela_822 Re: Czy jest życie po zyciu??? 30.10.09, 11:27
                  Spoko, ale jakby miała być tylko ciemność to już wole,żeby nie było nic...
                  • grosik68 Re: Czy jest życie po zyciu??? 30.10.09, 11:57
                    Ciemnosc to jest wlasnie to nic - koniec, Ende, finish, fine jak tam sobie to
                    ludzie jeszcze nazwali
                    • lucyna_n Re: Czy jest życie po zyciu??? 30.10.09, 15:50
                      jak to ciemność to jest nic, nic to nic, ciemność to jest coś. Nie ma nic to nie
                      ma światła, ciemności, no nic. To chyba zbyt abstrakcyjne dla dzisijeszego
                      forumowicza, nie umiecie sobie wyobrazić że neima nic,. Jeżeli ciemność jest
                      niczym to osoby niewidome nie są.
                      • grosik68 Re: Czy jest życie po zyciu??? 30.10.09, 18:34
                        No bo sa rozne rodzaje ciemnosci: jest ciemnosc, gdy nic nie widac, jest
                        ciemnosc ktora boli i jest ciemnosc nic - taki koniec. Ale z pewnoscia sa tez
                        inne rodzaje, dla kazdego kilka.
        • ollaboga77 Re: Czy jest życie po zyciu??? 30.10.09, 15:26
          oo jesli jestes katolikiem i tym wspminasz to tgym bardziej masz
          wierzyć że jest zycie po zyciu..


          ja jestem niezrzeszona i wiem, że tu nazimie jetsesmy na chwile
          atam jestesmy w swiecie energii i mentalu!

          fajny świat gdzie wszytsko jest możliwe!
    • awanturka Re: Czy jest życie po zyciu??? 31.10.09, 10:18
      Pomijam tutaj kwestię takiej czy innej religii - jej wyznawanie jest wyborem człowieka i pociąga za sobą to co wybrana (lub odziedziczona po rodzicach) religia mówi na ten temat.

      Ale pomijając tę kwestie myslę sobie tak. Pytanie zadane w poście jest pytaniem na które nie ma (i nie będzie)odpowiedzi.

      A człowiek wybory ma dwa:

      - albo podejść do niego w sposób czysto utylitarny i wierzyć w to co dodawać mu będzie sił do zycia i czynić jego zycie silniejszym lub lepszym (do myślenia daje fakt, że większość religii daje wiarę w zycie pozagrobowe - więc pewnie ta wiara jest człowiekowi jakoś do życia potrzebna)

      - albo zyć z nierozwiązanym dylematem, przez całe zycie pozostawiając tę kwestię otwartą i nierozstrzygniętą (to bardzo niekomfortowa sytuacja, wiem coś o tym, bo poki co sama w tej sytuacji jestem, z własnego wyboru).

      A tak przy okazji i na marginesie - tęsknota za zyciem po tamtej stronie jest w człowieku ogromna. Niedawno umarła mi ukochany kot (17 lat razem!) - jakoś tak spontanicznie, gdzieś głęboko w środku poczułam, że ze wszystkimi, których kochałam spotkam się po "tamtej stronie" (ze zwierzakami też !!!!)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja